Kidawa-Błońska o kulisach RBN. „Nie było chęci słuchania się”
Wtorkowe posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, które odbyło się 3 listopada, zdominował konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego. Prezydent Karol Nawrocki i premier Donald Tusk spotkali się w atmosferze narastającego napięcia politycznego. Czy wielogodzinne rozmowy pozwoliły zbliżyć stanowiska obu stron? O przebiegu spotkania opowiedziała w środowym programie „Gość Radia ZET” marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska. Jej relacja nie pozostawia złudzeń, że w kwestii Trybunału Konstytucyjnego trudno na razie mówić o przełomie.
Zobacz: Klęska Donalda Trumpa pozwoli sprowadzić do Polski Zbigniewa Ziobrę? Żurek: Przynosi pecha
– A rzeczywiście, jeżeli chodzi o temat Trybunału Konstytucyjnego, nie było chęci słuchania się w racje drugiej strony – przyznała Kidawa-Błońska. Marszałek Senatu potwierdziła tym samym, że mimo kilku godzin dyskusji nie udało się osiągnąć porozumienia w najbardziej zapalnej kwestii politycznego sporu.
Nawrocki ostro potraktował Tuska?
Szczególnie dużo emocji wzbudziło wystąpienie prezydenta Karola Nawrockiego, który na początku posiedzenia RBN publicznie skrytykował działania rządu wobec Trybunału Konstytucyjnego. Kidawa-Błońska nie kryła niezadowolenia ze sposobu, w jaki prezydent zwrócił się do premiera. Jej zdaniem Rada Bezpieczeństwa Narodowego nie powinna służyć do publicznego pouczania przedstawicieli rządu.
– Może już skończyło się pouczanie, bo to też pan prezydent wyszedł ze swojej roli, bo Rada Bezpieczeństwa to jest ciało doradcze dla pana prezydenta, gdzie pan prezydent może wysłuchać naszych uwag, zdania i oceny sytuacji – mówiła marszałek Senatu w Radiu ZET.
Jak podkreśliła, pierwsze wystąpienie Nawrockiego miało jej zdaniem charakter publicznej reprymendy wobec szefa rządu. – Rada Bezpieczeństwa to nie jest miejsce, gdzie pan prezydent poucza nas, jak mamy działać i co mamy robić – zaznaczyła. – To było takie publiczne karcenie pana premiera i to chyba nie w dobrym stylu – dodała. Kidawa-Błońska zaznaczyła jednocześnie, że nie chce ujawniać szczegółów niejawnej części posiedzenia RBN.
Jeden temat połączył wszystkich. „Wszyscy mówili jednym głosem”
Choć dyskusja o Trybunale Konstytucyjnym nie przyniosła porozumienia, marszałek Senatu wskazała na istotny pozytywny rezultat spotkania. Chodzi o bezpieczeństwo Polski i starania dotyczące obecności amerykańskich wojsk w naszym kraju. – Ale w jednym punkcie i to bardzo ważne, o czym mówią wszyscy w sprawie naszego bezpieczeństwa, w sprawie powstania baz amerykańskich wszyscy, ale dokładnie wszyscy mówili jednym głosem. I nie pamiętam Rady Bezpieczeństwa, żeby był punkt, w którym wszyscy się zgadzali. To jest jakiś dobry krok – podkreśliła Kidawa-Błońska. Według jej relacji uczestnicy spotkania byli zgodni co do znaczenia zagrożeń płynących ze strony Rosji.
Tusk i Nawrocki spotkają się w cztery oczy? Kidawa-Błońska wskazuje warunek
Jednym z najważniejszych tematów rozmowy w Radiu ZET była również propozycja bezpośredniego spotkania Donalda Tuska z Karolem Nawrockim. Premier zadeklarował gotowość do rozmowy w cztery oczy, która mogłaby pomóc w ograniczeniu napięć politycznych. Kidawa-Błońska uważa, że takie spotkanie jest potrzebne, ale powinno odbyć się bez udziału doradców. – Wydaje mi się, że taka rozmowa w cztery oczy tych dwóch polityków jest potrzebna, właśnie bez doradców pana prezydenta, tak żeby szczerze o pewnych rzeczach powiedzieć, bo chciałabym, żeby to była rozmowa między dwoma politykami, a nie rozmowa na pokaz – powiedziała.
Sprawdź: Joanna Racewicz nie wytrzymała! Podłe plotki o jej zmarłym mężu, w tle prawnicy
Marszałek Senatu podkreśliła, że współpraca między prezydentem a premierem powinna być czymś naturalnym, wynikającym z zasad funkcjonowania państwa. Nie szczędziła jednak krytyki obecnemu prezydentowi. – Wydaje mi się, że głównym zadaniem pana prezydenta od początku jego prezydentury jest walka nie o poprawę pracy, jakości życia Polaków, tylko walka z rządem. Trzeba od tego odejść z pożytkiem i dla sprawowania urzędu przez pana prezydenta i dla naszego kraju – oceniła.
Czy jest szansa na porozumienie? Politycy stoją przed trudną decyzją
Z wypowiedzi Kidawy-Błońskiej wynika, że wtorkowe posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego nie zakończyło politycznego konfliktu wokół Trybunału Konstytucyjnego. Obie strony pozostały przy swoich stanowiskach, a różnice w ocenie legalności działań podejmowanych w tej instytucji nadal są zasadnicze.
Marszałek Senatu nie przekreśla jednak możliwości porozumienia. Jej zdaniem bezpośrednia rozmowa premiera z prezydentem mogłaby stać się początkiem zmiany atmosfery politycznej. – Po prostu pójść z nastawieniem, że ta rozmowa może przynieść pożytek jednej i drugiej stronie, a tak naprawdę na wszystkim – przekonywała Kidawa-Błońska.
W galerii poniżej możecie zobaczyć zdjęcia z wczorajszego posiedzenia RBN: