„Luźny strumień świadomości”. Libicki ostro o Trumpie. Czy on kogokolwiek słucha?!

2026-11-04 10:40

Donald Trump znalazł się pod ostrzałem krytyki po wyborach połówkowych w Stanach Zjednoczonych. Senator PSL Jan Filip Libicki w audycji „Ósma runda” nie szczędził amerykańskiemu prezydentowi gorzkich słów. Jego zdaniem sposób sprawowania władzy przez Trumpa przypomina „luźny strumień świadomości”, a polityka zagraniczna i gospodarcze konsekwencje konfliktu z Iranem mogły przyczynić się do porażki republikanów. Czy wynik wyborów skłoni Trumpa do zmiany kursu? Libicki ma poważne wątpliwości, czy w Partii Republikańskiej jest ktokolwiek, kto potrafi wpłynąć na decyzje prezydenta.

Senator Jan Filip Libicki w okularach i granatowej marynarce podczas wywiadu. O krytyce Donalda Trumpa czytaj w SE Polityka.
Autor: Super Ring/ Youtube

Libicki bez ogródek o Trumpie. „Luźny strumień świadomości”

Wybory połówkowe w Stanach Zjednoczonych i wyniki republikanów stały się jednym z głównych tematów rozmowy z senatorem PSL Janem Filipem Libickim w audycji „Ósma runda” 4 listopada. Polityk został zapytany, czy rezultat głosowania należy traktować jako porażkę Donalda Trumpa, czy sukces programu demokratów. Odpowiedział krótko i jednoznacznie: – Porażka Trumpa.

Następnie rozwinął swoją ocenę, wskazując przede wszystkim na sposób komunikowania się amerykańskiego prezydenta z opinią publiczną oraz jego wypowiedzi dotyczące konfliktu z Iranem. – To znaczy, jeżeli Donald Trump mówi, że po każdym ataku na Iran, że ich armia już nie istnieje, a następnie za dwa tygodnie musi znowu atakować, to Amerykanie się obudzili, że mają do czynienia z prezydentem, który raczej nie wygłasza politycznych tez, a prezentuje nam luźny strumień świadomości – ocenił Libicki.

Senator przekonywał, że Amerykanom może nie odpowiadać nie tylko polityka prowadzona przez Trumpa, ale również jego styl sprawowania urzędu. – W kieszeniach mają pusto, oczywiście też z tytułu nierozstrzygniętego konfliktu z Iranem, ale myślę, że ten styl uprawiania prezydentury przez prezydenta Trumpa po prostu im nie odpowiada – stwierdził.

Czy Trump kogokolwiek słucha? Libicki zaskakuje odpowiedzią

Jednym z najciekawszych momentów rozmowy było pytanie o przyszłość Partii Republikańskiej. Prowadzący zastanawiał się, czy po wyborach połówkowych republikanie mogą wyciągnąć wnioski z porażki i skłonić Donalda Trumpa do zmiany sposobu prowadzenia polityki w drugiej połowie jego kadencji.

Libicki odpowiedział pytaniem, które wiele mówi o jego ocenie relacji wewnątrz amerykańskiej prawicy. – A zna pan kogoś, kto ma wpływ na Donalda Trumpa, bo ja nie, nie jestem co prawda Amerykanistą, ale wydaje mi się, że raczej to jest tak, że Donald Trump rządzi tym, co się dzieje w Partii Republikańskiej, niż Partia Republikańska rządzi Donaldem Trumpem – powiedział senator.

W ocenie polityka PSL trudno zatem zakładać, że sami republikanie będą w stanie wymusić na prezydencie zasadniczą zmianę kursu. Libicki przedstawił Trumpa jako polityka, który w dużej mierze sam wyznacza kierunek działania swojej partii, zamiast podporządkowywać się jej oczekiwaniom.

„Będzie się teraz otaczał wyłącznie swoimi klakierami”. Mocny zarzut senatora

Libicki wskazał również na decyzje personalne Donalda Trumpa i sposób dobierania współpracowników. Jego zdaniem jednym z problemów amerykańskiej administracji jest ograniczanie wpływu osób, które mogłyby przedstawiać prezydentowi odmienne opinie. Senator odniósł się przy tym do doniesień medialnych dotyczących konfliktu z Iranem. Jak zaznaczył, swoją ocenę opiera na informacjach publikowanych w mediach. – Właśnie z tego powodu Donald Trump po prostu uznał, nienawidząc tak zwanego Deep State, że on się będzie teraz otaczał wyłącznie swoimi klakierami – mówił Libicki.

Polityk PSL zwrócił także uwagę na rolę osób z najbliższego otoczenia prezydenta, które uczestniczą w prowadzeniu amerykańskiej dyplomacji. W jego ocenie brak odpowiedniego doświadczenia dyplomatycznego części współpracowników Trumpa może wpływać na sposób podejmowania decyzji w polityce zagranicznej. – I to się wszystko Amerykanom po prostu przestało podobać – stwierdził.

Iran i drogie paliwo. Libicki wskazuje przyczyny niezadowolenia Amerykanów

Zdaniem senatora PSL za wynikiem wyborów mogą stać również problemy gospodarcze, w tym wysokie ceny paliw, które powiązał z konfliktem z Iranem i sytuacją w cieśninie Ormuz. Libicki przekonywał, że Amerykanie coraz bardziej odczuwają skutki decyzji podejmowanych przez administrację Trumpa. – Jeżeli czytam w mediach, że wszyscy odradzali Donaldowi Trumpowi atak na Iran, mówiąc że wydarzy się to, co się właśnie wydarzyło. Czyli Iran zablokuje cieśninę Ormuz i będziemy mieli kryzys paliwowy, tak? – mówił.

Senator zwrócił uwagę na rozbieżność między optymistycznymi komunikatami prezydenta a sytuacją, której – według jego oceny – doświadczają amerykańscy obywatele. – Jeśli słyszą od swojego prezydenta za każdym razem, że coś poszło świetnie, znakomicie, a widzą życie im dostarcza dowodu na to, że tak nie jest, no to trudno się dziwić, że ten wynik wyborów jest taki jaki jest – ocenił. W ten sposób Libicki powiązał polityczny rezultat republikanów zarówno z sytuacją ekonomiczną, jak i ze stylem przywództwa Donalda Trumpa.

Co wynik wyborów oznacza dla Polski? Chodzi o amerykańską bazę wojskową

Podczas rozmowy nie zabrakło również pytania o konsekwencje zmian w amerykańskim Kongresie dla bezpieczeństwa Polski. Szczególnie istotna pozostaje kwestia starań o utworzenie stałej bazy wojsk USA na terytorium naszego kraju.

Libicki podkreślił, że niezależnie od układu sił politycznych w Waszyngtonie Polska powinna konsekwentnie zabiegać o realizację tego celu. – Ja myślę, że niezależnie od tego, jaka jest władza, jaki jest skład parlamentu w Ameryce, jaki jest prezydent, to powinniśmy do tego dążyć, żeby ta stała baza amerykańska w Polsce była i robimy wszystko, aby była – zaznaczył.

Zobaczcie całą rozmowę:

 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI