Jarosław Krajewski bije na alarm! "Z mapy Polski zniknął Toruń"

2026-03-04 11:05

We środę gościem "Porannego Ringu" u Jana Wróbla był poseł Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Krajewski. W rozmowie poruszony został m.in. wątek programu SAFE, ostatnich sondaży poparcia partyjnego, czy też walk, które ostatnimi czasy dzieją się w jego ugrupowaniu. W pewnym momencie Krajewski postanowił zwrócić uwagę na dwa ogromne problemy, z jakimi mierzy się nasz kraj. Słowa Jarosława Krajewskiego o polskiej demografii to naprawdę mocne bicie w dzwon alarmu!

Jarosław Krajewski

i

Autor: Archiwum serwisu
  • Jarosław Krajewski był dziś gościem w "Porannym ringu"
  • Poseł PiS mówił o dwóch wielkich zagrożeniach dla Polski.
  • Jego słowa to prawdziwe bicie na alarm!

"Dramat dla Polski". Mocne oskarżenia pod adresem premiera

Jarosław Krajewski nie przebierał w słowach, oceniając rolę obecnego premiera w polskiej polityce. - Ja nie mam wątpliwości, że największym szkodnikiem w polskiej polityce jest Donald Tusk – mówił. - Donald Tusk, który dzisiaj nie tylko jest szefem partii Koalicja Obywatelska, jest również premierem polskiego rządu. I to jest dramat dla Polski. Nie mam co do tego najmniejszych wątpliwości - dodawał mocno.

Zobacz: Konfederacje prześcigają PiS. Te wyniki zniszczą środę Kaczyńskiemu. Tusk też nie będzie zadowolony!

Zarzucał przy tym Tuskowi brak chęci do współpracy i kompromisu w kluczowych obszarach, takich jak bezpieczeństwo. Według niego, premier "nie będzie dążył do dialogu, do konsensusu, do znalezienia również tych punktów, takich jak bezpieczeństwo, które powinny być punktami stycznymi, punktami wspólnymi dla polskiej polityki, tylko będzie dążył do konfliktu i podziałów, również podziałów takich głębokich społecznych."

"Lawinowo rosnące" bezrobocie i demograficzna katastrofa?

W wywiadzie Krajewski alarmował o pogarszającej się sytuacji gospodarczej i demograficznej. - Mamy rosnące i to lawinowo bezrobocie w Polsce, bo w ciągu 12 miesięcy mamy wzrost o ponad 100 000 osób, które zostały bez pracy – podkreślił Jeszcze bardziej niepokojące mają być dane demograficzne. - Mamy najnowsze dane GUS, które pokazują jedno. W ubiegłym roku urodziło się najmniejsza liczba Polaków po II wojnie światowej. Mamy sytuację, w której w ubiegłym roku ten przyrost naturalny był ujemny, 168 000 osób więcej zmarło niż się urodziło. A co to oznacza? Że z mapy Polski zniknął Toruń. Zniknęło takie miasto jak Toruń - alarmował.

Kontra wobec "obojętności" rządu

W opozycji do obecnej sytuacji, poseł PiS stawiał programy prorodzinne realizowane przez poprzedni rząd. Według niego, "dzięki programowi Rodzina 500 Plus, a później Rodzina 800 plus mieliśmy ponad 160000 urodzeń więcej, niż w tej optymistycznej prognozie GUS z czasów Donalda Tuska." Obecnemu rządowi zarzucił się "całkowitą obojętność" wobec problemów bezrobocia, polityki prorodzinnej i bezpieczeństwa.

Sprawdź: Wojna w Iranie. Bolesne konsekwencje dla Polski? Bosak ujawnia, co nas czeka

Mimo krytycznej oceny, pojawia się wezwanie do podjęcia wspólnych działań. - Możemy coś zrobić w tej sprawie i to możemy zrobić to wspólnie albo po prostu nie robić nic. Odkładanie po prostu jakiejkolwiek reakcji rządu, to będzie kwestia pogłębiającej się negatywnej tendencji, jeśli chodzi o realizację prognoz demograficznych GUS - apelował.

Polityka SE Google News
BLISKI WSCHÓD PŁONIE, RADEK STRASZY OPOZYCJĄ, A RZĄD USZCZĘŚLIWIA NAS NA SIŁĘ

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki