Jarosław Kaczyński zabrał głos po wyborach w Krakowie. Bezlitośnie uderzył w Tuska

Prezes PiS Jarosław Kaczyński skomentował wyniki wyborów prezydenckich w Krakowie, w których niezależny kandydat Łukasz Gibała zwyciężył z Moniką Piątkowską, popieraną przez Koalicję Obywatelską. Według lidera PiS, rezultat ten stanowi porażkę Donalda Tuska i Koalicji Obywatelskiej, niosąc ze sobą ważne lekcje dla sceny politycznej i wskazując na potencjalne nastroje społeczne w kraju.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński siedzi w białym fotelu i uśmiecha się. O komentarzu po wyborach przeczytasz na SE Polityka.
Autor: Super Express Jarosław Kaczyński
  • Jarosław Kaczyński interpretuje wynik wyborów prezydenckich w Krakowie, gdzie Łukasz Gibała  pokonał Monikę Piątkowską popieraną przez KO, jako osobistą porażkę Donalda Tuska i całej Koalicji Obywatelskiej, pomimo szerokiego wsparcia ze strony czołowych polityków koalicji rządzącej.
  • Prezes PiS uważa, że sukces Gibały wynikał z anty-Tuskowych nastrojów i odrzucenia obecnej koalicji rządzącej. 
  • Polityk sugeruje, że wynik krakowski może być zapowiedzią szerszych trendów, wskazując na mniejszościowe poparcie dla rządzących w skali kraju.

Jarosław Kaczyński, ocenił, że wynik krakowskich wyborów prezydenckich jest wyraźną porażką Donalda Tuska i Koalicji Obywatelskiej. Podkreślił, że wydarzenie to ma istotne znaczenie i wymaga wyciągnięcia wniosków.

- Przegrał Tusk, przegrała Koalicja Obywatelska – stwierdził prezes PiS, zaznaczając, że w Krakowie zgromadziła się „plejada najważniejszych osób” z całej koalicji rządzącej, w tym Donald Tusk, Władysław Kosiniak-Kamysz oraz Włodzimierz Czarzasty. Mimo tak szerokiego wsparcia, różnica w wynikach na korzyść Łukasza Gibały była, jego zdaniem, bardzo znacząca.

Państwowa Komisja Wyborcza podała, że Łukasz Gibała uzyskał 62,12 proc. poparcia, natomiast Monika Piątkowska, kandydatka wspierana przez Koalicję Obywatelską, zdobyła 37,88 proc. głosów mieszkańców Krakowa.

Jarosław Kaczyński wskazał, że główną przyczyną triumfu Łukasza Gibały było hasło „Byle nie Tusk”, które było również widoczne za jego plecami podczas wystąpienia. Lider PiS powołał się na badania, według których aż 85 proc. wyborców jego partii poparło Gibałę, interpretując to jako szerokie odrzucenie obecnej koalicji rządzącej, w tym Koalicji Obywatelskiej i PSL.

W kontekście tych wyników, prezes PiS podkreślił konieczność wyciągnięcia wniosków.

- To jest wydarzenie bardzo ważne i wydarzenie, z którego można, a nawet trzeba wyciągnąć wnioski – stwierdził. - Można wygrać, można odrzucić tą tragiczną pod każdym względem dla Polski politykę, ale pod jednym warunkiem – żeby się zjednoczyć - dodał.

Kluczowa jest, jego zdaniem, „gotowość do jednoczenia się, gotowość do przechodzenia do porządku dziennego nad różnego rodzaju, nawet daleko idącymi różnicami”.

Wpływ na politykę ogólnopolską

Jarosław Kaczyński zasugerował, że krakowski wynik może mieć szersze implikacje dla polityki krajowej.

- Jeżeli to hasło "byle nie Tusk" będzie czymś realnym, po prostu zostanie znów zastosowane w praktyce, to można powiedzieć, że jeśli w Krakowie było prawie 25 proc, to w Polsce może być jeszcze więcej – argumentował.

Zaskakujący gest Gibały po wygranych wyborach! Zaprasza rywali do stołu

Zastrzegł, że jest to „luźne rozumowanie”, ale widzi w tym „poważną przesłankę, żeby sądzić, że dzisiaj poparcie dla tych, którzy rządzą jest już poparciem naprawdę mniejszościowym, zdecydowanie mniejszościowym”. Dodał, że kluczowe jest umiejętne wykorzystanie tej sytuacji na skalę ogólnokrajową, podobnie jak miało to miejsce w Krakowie. Prezes PiS ocenił również, że Polska znajduje się w „głębokim kryzysie”, wymieniając kryzys praworządności, demokracji, finansów publicznych (z ryzykiem przejścia w kryzys gospodarczy) oraz kryzys zaufania publicznego i relacji obywateli z państwem.

Referendum w Częstochowie

Jarosław Kaczyński odniósł się również do zbliżającego się referendum w Częstochowie, zaplanowanego na 25 października, dotyczącego odwołania prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka i rady miasta. Opisał sytuację w Częstochowie jako „zupełnie wyjątkową”, wskazując, że urzędujący prezydent „nie ma prawa nawet wstępu do swojego urzędu” i jest obciążony „bardzo ciężkimi zarzutami”.

Prezes PiS wyraził przekonanie, że „gdyby był z innej opcji, to już by się znalazł za kratami”, ale mimo to udało mu się stworzyć szeroką koalicję. Podkreślił, że „Prawo i Sprawiedliwość jest zdecydowanie za jego odsunięciem”.

W naszej galerii zobaczysz, jak mieszka Jarosław Kaczyński:

Sonda
Czy jesteś zadowolony/a z wyniku wyborów na prezydenta Krakowa?
ATAKI W SZKOŁACH WSTRZĄSNĘŁY POLSKĄ! NOWY WYMIAR ZAGROŻENIA?! | RIGAMONTI, CELIŃSKI

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki