Zaskakujący gest Gibały po wygranych wyborach! Zaprasza rywali do stołu

Łukasz Gibała, prezydent elekt Krakowa, zaskoczył deklaracją po zwycięstwie w wyborach samorządowych. Zamiast odcinać się od swoich niedawnych konkurentów, zaproponował im spotkania i rozmowy o realizacji ich obietnic wyborczych. W „Porannym ringu” wyjaśnił, dlaczego chce uwzględnić także pomysły politycznych rywali. Co więcej, zamierza zwrócić się do senator Moniki Piątkowskiej, swojej konkurentki w drugiej turze, o pomoc w zabieganiu o korzystne dla Krakowa rozwiązania w Warszawie.

Uśmiechnięty Łukasz Gibała trzyma mikrofon na tle czerwonej kotary. O planach prezydenta Krakowa przeczytasz na SE Polityka.
Autor: ART SERVICE / Super Express Łukasz Gibała wygrał drugą turę wyborów prezydenckich w Krakowie

Gibała wyciąga rękę do konkurentów. „Każdy głos każdego mieszkańca się liczy”

Łukasz Gibała, który po latach starań wygrał wybory na prezydenta Krakowa, nie zamierza ograniczać się wyłącznie do realizacji własnego programu. W rozmowie z Karoliną Pajączkowską w „Porannym ringu” zapowiedział, że chce spotkać się ze wszystkimi kontrkandydatami i porozmawiać o ich propozycjach dla miasta.

Jak wyjaśnił, za takim podejściem stoi przekonanie, że również wyborcy, którzy nie oddali na niego głosu, powinni mieć wpływ na przyszłość Krakowa.

– To dla mnie, pani redaktor, bardzo ważne, żebyśmy mieli takie poczucie, że w Krakowie każdy głos każdego mieszkańca się liczy. No a nie wszyscy zagłosowali przecież na mnie – powiedział Gibała.

Prezydent elekt przypomniał, że w pierwszej turze wyborów poparła go nieco ponad jedna trzecia głosujących. Pozostali wybrali innych kandydatów, a tym samym również ich propozycje programowe.

– W pierwszej turze zagłosowało na mnie trochę więcej niż jedna trzecia mieszkańców, ale pozostałe dwie trzecie miało swoich innych faworytów i widocznie te programy tych kandydatów im się bardziej spodobały, więc ja chcę z każdym ze swoich kontrkandydatów usiąść do stołu i porozmawiać, co realnie z jego programu, z programu tej osoby możemy zrealizować – zadeklarował.

To oznacza, że w przyszłych działaniach nowych władz Krakowa mogą znaleźć się również pomysły zgłaszane podczas kampanii przez konkurentów Gibały. Na razie nie wiadomo jednak, które propozycje mogłyby zostać przyjęte.

Gibała zwróci się do Moniki Piątkowskiej. Chodzi o pomoc w Warszawie

Szczególnie interesująca jest deklaracja dotycząca Moniki Piątkowskiej, senator i kandydatki Koalicji Obywatelskiej, która przegrała z Gibałą w drugiej turze wyborów.

Nowy gospodarz Krakowa nie wyklucza współpracy z dawną rywalką. Wręcz przeciwnie – chce wykorzystać jej możliwości działania na szczeblu parlamentarnym.

– A dodatkowo w przypadku niektórych kontrkandydatów, takich jak senator Piątkowska, chcę ich poprosić, żeby oni również lobbowali w Warszawie, w związku z objętym mandatem parlamentarnym, za dobrymi dla Krakowa rozwiązaniami – zapowiedział. Gibała daje tym samym sygnał, że w sprawach dotyczących rozwoju miasta jest gotowy rozmawiać również z przedstawicielami konkurencyjnych środowisk politycznych. Nie oznacza to jeszcze zawarcia porozumienia, ale stanowi zaproszenie do współpracy ponad wyborczymi podziałami.

Koniec świętowania, czas na konkrety. Gibała ujawnia pierwszą decyzję

Prezydent elekt podkreślił, że po zwycięstwie nie zamierza koncentrować się na celebracji sukcesu. Przekonuje, że już przygotowuje się do realizacji swoich wyborczych zobowiązań.

– Ja, pani redaktor, jestem daleki od świętowania, od triumfalizmu, od euforii. Jestem człowiekiem, który od razu wchodzi w tryb zadaniowy – oświadczył.

Jedną z pierwszych zapowiedzianych zmian ma być przywrócenie wcześniejszych zasad dotyczących biletów komunikacji miejskiej, w tym biletu 20-minutowego, którego ważność skrócono do 15 minut.

– Obiecywałem mieszkańcom, pani redaktor, w trakcie kampanii, że jak tylko wygram wybory, to przywrócę poprzednią taryfę, jak chodzi o bilety komunikacji miejskiej, zwłaszcza tak zwany bilet 20-minutowy, który został skrócony do 15 minut i dużo osób miało o to pretensje, bo w 15 minut przy tych korkach w Krakowie to tak naprawdę nigdzie nie da się dojechać, więc to będzie moja pierwsza decyzja – zapowiedział.

Wśród kolejnych priorytetów wymienił poprawę finansów miasta, ograniczenie presji deweloperskiej oraz usprawnienie komunikacji miejskiej.

Gibała ostrzega Tuska. Wynik w Krakowie powinien dać do myślenia

Choć prezydent elekt zapowiada współpracę z politycznymi konkurentami, nie szczędzi krytyki dotychczasowym władzom miasta i Koalicji Obywatelskiej. Zapytany, czy jego zwycięstwo można uznać za ostrzeżenie dla rządu Donalda Tuska, odpowiedział:

– Ja myślę, że faktycznie, jeśli premier Tusk i Koalicja Obywatelska chcą wygrać za rok wybory parlamentarne, to może powinni to potraktować, co się wydarzyło w Krakowie, jako swoiste ostrzeżenie i wyciągnąć jakieś wnioski – ocenił. 

Gibała krytycznie ocenił także dwa lata rządów Koalicji Obywatelskiej w Krakowie, zarzucając jej błędy oraz arogancję. Zastrzegł jednak, że nie zamierza pouczać premiera.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki