- Jarosław Kaczyński zwołuje nagłą naradę najważniejszych polityków PiS, by stawić czoła wewnętrznym konfliktom.
- Celem jest "zawieszenie broni" i próba pojednania frakcji w obliczu najtrudniejszego położenia partii od dekady.
- Słabnąca pozycja Kaczyńskiego i walka o schedę między wewnętrznymi frakcjami zagrażają jedności partii.
- Czy prezesowi PiS uda się zażegnać kryzys i utrzymać kontrolę nad partią?
Nagłe wezwanie na dywanik
Narada z udziałem najważniejszych polityków Prawa i Sprawiedliwości ma rozpocząć się około godziny 14:00 w siedzibie partii na ulicy Nowogrodzkiej. Wieczorem, o godzinie 18:00, zaplanowano wyjazdowe spotkanie klubu parlamentarnego. Dziennikarka TVN24, Arleta Zalewska, jasno wskazuje na powagę sytuacji: „Jeśli chodzi o PiS, są w bardzo trudnym momencie. Jarosław Kaczyński wraca po przerwie świątecznej i wzywa na dywanik bardzo konkretne grupy”.
Cel: zawieszenie broni i jedność?
Jaki jest główny cel tak nagłego i obowiązkowego zwołania? Arleta Zalewska sugeruje, że prezes Kaczyński dąży do „zawieszenia broni”. „To ma być pokaz jedności, a przynajmniej próba pojednania frakcji na tym etapie” – dodała. W obliczu narastających wewnętrznych konfliktów, Kaczyński stara się scalić partię, która mierzy się z nowymi wyzwaniami politycznymi.
PiS w najtrudniejszym położeniu od dekady
Jak wskazują twórcy „Stanu Wyjątkowego”, Jarosław Kaczyński znalazł się w najtrudniejszym położeniu od ponad dekady. Obecne poparcie dla PiS stanowi niewiele ponad połowę całego poparcia dla prawicy, co oznacza, że partia mierzy się z realną konkurencją i nie może już marzyć o samodzielnych rządach, jak w latach 2015-2023. Sytuacja jest nawet gorsza niż podczas kryzysu posmoleńskiego w latach 2012-2013, kiedy to z partii odchodził Zbigniew Ziobro.
Włodzimierz Czarzasty jedzie na Ukrainę! Padnie konkretny termin
Wojna frakcji i wyścig po schedę
Do tego dochodzi słabnąca pozycja samego Kaczyńskiego w partii, co skutkuje narastającymi konfliktami wewnętrznymi. Twórcy „Stanu Wyjątkowego” szczegółowo opisują kulisy wojny między frakcjami. Te wewnętrzne tarcia to realny wyścig do schedy po prezesie, co dodatkowo osłabia spójność partii w kluczowym momencie. Czy Jarosław Kaczyński zdoła zażegnać kryzys i utrzymać jedność w obliczu tych wyzwań?
Koniec spekulacji? Kaczyński zabiera głos
Narada z udziałem najważniejszych polityków Prawa i Sprawiedliwości odbyła się w siedzibie partii na ulicy Nowogrodzkiej, a wieczorem zaplanowano wyjazdowe spotkanie klubu parlamentarnego. Po zakończeniu posiedzenia, Jarosław Kaczyński wydał krótkie, ale bardzo ważne oświadczenie, które ma uciąć wszelkie spekulacje dotyczące wewnętrznych podziałów. "Przede wszystkim rozmawialiśmy o kwestii dalszego działania jedności partii w tym działaniu" – podkreślił prezes PiS.
Jedność partii i cel: zwycięstwo w wyborach
Kaczyński jasno zadeklarował, że celem jest "zwycięstwo dla opcji polskiej, a to w ogromnej mierze oznacza opcje Prawa i Sprawiedliwości". Zapewnił, że w partii panuje pełna zgoda co do tej drogi. "Tutaj nie było innych głosów niż tylko te, które uznawały, że to jest jedyna droga, że tą drogą mamy iść i będziemy szli, że ta droga może i powinna, wręcz musi doprowadzić nas do sukcesu, do zwycięstwa" – mówił prezes.
Prezes PiS odniósł się również do dyskusji merytorycznych i prac nad programem, ale stanowczo zaprzeczył możliwości jakichkolwiek napięć czy rozłamów. "To są marzenia naszych przeciwników, te marzenia, że z całą pewnością nie spełnią" – stwierdził.
Odpowiedź na bieżące problemy i przyszłość Polski
W trakcie narady poruszono także bieżące sprawy, takie jak sytuacja gospodarcza, energetyka (w tym górnictwo) oraz "incydent bardzo brutalny i taki zaskakujący, skandaliczny" w Piasecznie. Jednak głównym przesłaniem oświadczenia jest determinacja PiS do powrotu do władzy.
Kaczyński podkreślił, że partia ma "pełen program, odwodzący się do różnych grup społecznych, różnych potrzeb, ale przede wszystkim do narodu jako całości". Celem jest "odmowa zgody na to, żeby Polska była duszona i w wymiarze gospodarczym, w wymiarze społecznym i z tych wymiarze najbardziej podstawowym, to znaczy dotyczącym naszej suwerenności". Prezes PiS zaznaczył, że suwerenna Polska ma warunki do szybkiego rozwoju i zrównania się gospodarczo z najbogatszymi państwami Europy.
"Żeby to nastąpiło, to muszą wrócić do władzy ci, którzy potrafią rządzić, muszą wrócić do władzy ci, którzy już się sprawdzili, ale oczywiście muszą w tym uczestniczyć, tak że ludzie innego już pokolenia, młodszego, często znacznie młodszego" – dodał, wskazując na konieczność łączenia doświadczenia z nową energią. Zapowiedział, że "w trakcie tego wszystkiego, co pokażemy przez wyborami, państwo się przekonają, że tak właśnie będzie".
Poniżej galeria zdjęć: Kaczyński ma klucz do domu brata ciotecznego!