- Posłanka KO Maria Janyska złożyła wniosek do sejmowej Komisji Etyki Poselskiej o ukaranie Jarosława Kaczyńskiego za jego wypowiedzi dotyczące Policji.
- Prezes PiS podczas obchodów miesięcznicy smoleńskiej określił funkcjonariuszy Policji jako „bojówki rządzącej partii”, krytykując ich za brak interwencji w sytuacji, którą uznał za atak na polityków PiS.
- Słowa Jarosława Kaczyńskiego zostały ostro potępione przez Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji Marcina Kierwińskiego oraz resort MSWiA, które uznało je za „skandaliczne uderzenie w polski mundur” i „głęboko niesprawiedliwy zarzut”.
Posłanka KO Maria Janyska formalnie wystąpiła do sejmowej Komisji Etyki Poselskiej, domagając się ukarania Jarosława Kaczyńskiego. Powodem złożenia wniosku są jego komentarze dotyczące funkcjonariuszy Policji, które padły w trakcie ostatnich obchodów miesięcznicy smoleńskiej. W swoich wypowiedziach Jarosław Kaczyński określił wówczas policję mianem „bojówek rządzącej partii”.
- Zgodnie z zapowiedzią wniosek do sejmowej Komisji Etyki o ukaranie Jaroszywa Kaczyńskiego za znieważanie Policji i innych osób złożony. Nie można tolerować chuligańskich zachowań posła - przekazała na Twitterze.
Incydent, który stał się podstawą wniosku, miał miejsce 10 lipca bieżącego roku na Placu Piłsudskiego w Warszawie, podczas uroczystości związanych z miesięcznicą smoleńską. Jarosław Kaczyński, w towarzystwie innych polityków Prawa i Sprawiedliwości oraz szefa Kancelarii Prezydenta, Zbigniewa Boguckiego, zamierzał złożyć wieńce pod pomnikami prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz Ofiar Tragedii Smoleńskiej z 2010 roku. Na miejscu obecni byli zarówno protestujący, jak i funkcjonariusze Policji. Dostęp polityków PiS do samych pomników został zablokowany przez służby porządkowe, co skutkowało złożeniem wieńców w pewnej odległości od docelowego miejsca.
Wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego
Komentując zaistniałą sytuację, Jarosław Kaczyński wyraził opinię, że obecni na Placu protestujący „są osłaniani”, podczas gdy politycy PiS „są obrażani, atakowani, łącznie z pogróżkami zabójstwa”. Dodał również, że w jego ocenie policja „ma obowiązek w takiej sytuacji interweniować, a nie interweniuje”. Prezes PiS nie poprzestał na tej krytyce.
Kaczyński ogłosił niespodziewany sojusz przedwyborczy! Co na to elektorat?
- Mamy do czynienia w istocie w tej chwili z bojówkami rządzącej partii, a nie z policją i z tego będą musiały być wyciągnięte wnioski - powiedział. - Trzeba niestety będzie wszystko budować od początku, trzeba będzie powołać jakąś gwardię obywatelską, która będzie bardzo zdecydowana, tak że ci z policji, którzy pozostaną w niej, będą wiedzieli, że muszą wykonywać swoje obowiązki - dodał.
Na pytanie dziennikarzy o uzasadnienie działań policji, Kaczyński przekazał, że funkcjonariusze poinformowali go o zgromadzeniu doraźnym.
Reakcje i stanowiska
W odpowiedzi na te wydarzenia i słowa Jarosława Kaczyńskiego, rzecznik Prawa i Sprawiedliwości, Rafał Bochenek, zapowiedział złożenie zawiadomienia do prokuratury. Argumentował, że obecne władze uniemożliwiają środowisku PiS „uczczenie polskiej elity, której życie zostało brutalnie przerwane pod Smoleńskiem”.
Z kolei minister spraw wewnętrznych i administracji, Marcin Kierwiński, jednoznacznie ocenił postawę prezesa PiS wobec Policji jako „skandaliczną”. Resort spraw wewnętrznych i administracji, w oficjalnym oświadczeniu przesłanym Polskiej Agencji Prasowej, wyraził potępienie dla „bezprecedensowych ataków” skierowanych przeciwko funkcjonariuszom Policji i instytucjom państwowym. Podkreślono, że porównanie policji do „bojówek” stanowi „skandaliczne uderzenie w polski mundur” oraz jest „głęboko niesprawiedliwym i krzywdzącym zarzutem”.
Maria Janyska, pełniąca funkcję przewodniczącej sejmowej Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych, poinformowała, że po konsultacji z szefem MSWiA, podjęła decyzję o skierowaniu do prezydium komisji wniosku o ukaranie posła Jarosława Kaczyńskiego przez Komisję Etyki.
W naszej galerii zobaczysz, jak zmieniał się Jarosław Kaczyński: