Jarosław Kaczyński pojawił się na kontrowersyjnej wystawie. Ekspert ostro: "Gorzej niż głupota"

2026-04-20 16:28

W Jastrzębiu-Zdroju przygotowywało się na otwarcie kontrowersyjnej wystawy, która połączyła tragiczne wydarzenia Katynia i Smoleńska. Ekspozycja zatytułowana "Katyń 1940 - Smoleńsk 2010. Anatomia kłamstwa" budziła mieszane uczucia, a jej inaugurację uświetnił prezes Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński. Wydarzenie skomentował politolog, prof. Kazimierz Kik.

  • Otwarcie kontrowersyjnej wystawy "Katyń 1940 - Smoleńsk 2010. Anatomia kłamstwa" w Jastrzębiu-Zdroju: Wystawa budzi mieszane uczucia ze względu na połączenie zbrodni katyńskiej i katastrofy smoleńskiej, a jej inaugurację ma uświetnić Jarosław Kaczyński.
  • Krytyka wystawy i jej politycznego kontekstu: Politolog prof. Kazimierz Kik ostro skrytykował połączenie obu wydarzeń, nazywając to "gorzej niż głupotą" i "brakiem szacunku", a także zarzucił wykorzystywanie tragedii do celów politycznych i podsycaniu wrogości w celu powrotu do władzy.
  • Udział Jarosława Kaczyńskiego i program wydarzenia: Prezes PiS Jarosław Kaczyński ma oficjalnie zainaugurować wystawę. Program obejmuje mszę świętą, Apel Poległych i przemarsz do Muzeum Miejskiego.

W Muzeum Miejskim w Jastrzębiu-Zdroju odbyło się otwarcie wystawy pt. "Katyń 1940 - Smoleńsk 2010. Anatomia kłamstwa". Według informacji zamieszczonych na stronie internetowej miasta, ekspozycja miała "nie tylko wymiar edukacyjny, ale również emocjonalny", pozwalając "lepiej zrozumieć ciężar historii zapisany w przedmiotach i życiorysach bohaterów". Wydarzenie to zyskało dodatkowy rozgłos dzięki zapowiedzianej obecności Jarosława Kaczyńskiego, lidera Prawa i Sprawiedliwości, który oficjalnie zainaugurował wystawę.

Program wydarzenia obejmował uroczystą mszę świętą o godzinie 13:00 w Kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Jastrzębiu-Zdroju. Po mszy odbył się Apel Poległych przed kościołem, a następnie uczestnicy przemaszerowali do siedziby Muzeum przy ul. 1 Maja 61, gdzie nastąpiło otwarcie ekspozycji.

Wystawa, jak wynikało z miejskich zapowiedzi, wpisywała się w działania muzeum mające na celu przypominanie ważnych wydarzeń i postaci z historii Polski. Jej tytuł, "Katyń 1940. Smoleńsk 2010. Anatomia kłamstwa", sugerował analizę mechanizmów dezinformacji i ukrywania prawdy w kontekście obu tragicznych wydarzeń.

Krytyka ze strony eksperta

Połączenie zbrodni katyńskiej i katastrofy smoleńskiej na jednej wystawie spotkało się z krytyką ze strony prof. Kazimierza Kika, politologa.

- To jest gorzej niż głupota i wyraźny brak szacunku do dramatów, jakie się rozegrały – ocenił prof. Kik w rozmowie z "Faktem", podkreślając, że "wykorzystywanie tragedii do celów politycznych jest godne najwyższego potępienia".

"Prezes został wprowadzony w błąd"! Müller i Czarnek mówią o rozłamie w PiS

Politolog skomentował również obecność Jarosława Kaczyńskiego na otwarciu wystawy.

- Obecność prezesa Kaczyńskiego wskazywała, że jeżeli nie ma się argumentów i pomysłu na realizowanie interesu narodowego Polaków, to gra się na emocjach. Widocznie prezes sądził, że swoją obecnością na takiej wystawie może coś ugrać. Tak było, gdy jedynym celem był powrót do władzy - stwierdził

Prof. Kik wyraził również dezaprobatę dla polityków, którzy "zamiast konstrukcji posługiwali się polityką destrukcji".

- Zamiast rozwijania polskiego interesu narodowego zajmowali się rozgrywką z kimś drugim. Wykorzystywało się nieszczęście narodowe do walki z przeciwnikiem politycznym. Szkoda słów na takie zachowanie. Takie hasła wystawowe dzieliły Polaków i to nie działało w interesie narodowym - służyły jedynie podsycaniu wrogości - podsumował prof. Kazimierz Kik.

W naszej galerii zobaczysz Jarosława Kaczyńskiego w Muzeum Miejskim:

QUIZ. Jarosław Kaczyński - ile o nim wiesz? Prezes PiS potrafi zaskoczyć!
Pytanie 1 z 10
Którego chłopca zagrał Jarosław Kaczyński w filmie „O dwóch takich, co ukradli księżyc”?
Express Biedrzyckiej - Kazimierz Krupa
Super Express Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki