- Poseł Henryk Kowalczyk ocenia, że ewentualne założenie nowej partii przez Mateusza Morawieckiego byłoby "ogromnym błędem" i działaniem na szkodę jedności prawicy.
- Choć inicjatywa „Rozwój Plus” ma mieć charakter ekspercki, politycy PiS obawiają się, że stanowi ona fundament pod nową formację polityczną, co wywołuje niepokój kierownictwa partii.
- W projekt zaangażowali się bliscy współpracownicy byłego premiera (m.in. Michał Dworczyk i Daniel Obajtek), co skutkuje ostrzeżeniami o możliwym wykluczeniu z list wyborczych za udział w "osobnych projektach".
Wrzawa po założeniu stowarzyszenia
Decyzja byłego premiera Mateusza Morawieckiego o powołaniu do życia Stowarzyszenia Rozwój Plus odbiła się szerokim echem na politycznych salonach. Choć sam założyciel przekonuje, że inicjatywa ma charakter ekspercki i ma stanowić "przestrzeń do dialogu dla osób o poglądach centrowych", w partii Jarosława Kaczyńskiego zawrzało. Krytycy byłego premiera nie wierzą w czysto społeczne intencje projektu, upatrując w nim fundamentu pod nową formację polityczną.
Kto stanął u boku Morawieckiego?
Lista osób, które zaangażowały się w projekt, jest wymowna. Do stowarzyszenia przystąpili najbliżsi współpracownicy byłego premiera, często określani wewnątrzpartyjnym mianem "harcerzy". Wśród założycieli znaleźli się m.in.: Michał Dworczyk, Marcin Horała, Krzysztof Szczucki, Paweł Jabłoński i były prezes Orlenu, europoseł Daniel Obajtek.
Obecność aktywnych polityków PiS w nowym tworze wywołała natychmiastową reakcję partyjnej góry. Rzecznik PiS, Rafał Bochenek, otwarcie przyznał, że kierownictwo partii „wyraża zaniepokojenie”, a w kuluarach mówi się o groźbie wykluczenia z list wyborczych osób zbyt mocno angażujących się w „osobne projekty”.
Kowalczyk: "Trzeba się jednoczyć"
O ocenę działań Mateusz Morawieckiego zapytaliśmy posła PiS Henryka Kowalczyka. Doświadczony polityk nie kryje sceptycyzmu wobec tworzenia struktur alternatywnych wobec partii matki. – Jeśli Mateusz Morawiecki założyłby nową partię, to byłoby to granie na rozbijanie prawicy – ocenia Kowalczyk. – Pamiętamy, jak kończą ci, którzy wychodzą z PiS, jak choćby Solidarna Polska. Zobaczymy, ale jeśli tak się stanie, to będzie to ogromny błąd Mateusza Morawieckiego. Trzeba się jednoczyć i grać do jednej bramki – dodaje poseł PiS.