- Mateusz Morawiecki powołał stowarzyszenie "Rozwój Plus", które ma być platformą dialogu i wspierania rozwoju społeczno-gospodarczego Polski, zrzeszającą osoby z obozu patriotycznego, ale mające zastrzeżenia do istniejących partii, w tym PiS.
- Powstanie stowarzyszenia wywołało wewnętrzne napięcia i obawy o dezintegrację w PiS, z rzecznikiem partii Rafałem Bochenkiem wyrażającym sprzeciw wobec inicjatyw bazujących na parlamentarzystach i członkach partii, oraz frakcją przeciwną Morawieckiemu wyrażającą zaniepokojenie.
- W PiS trwa "przeciąganie liny" dotyczące "Rozwoju Plus", gdzie otoczenie Jarosława Kaczyńskiego dąży do osłabienia projektu Morawieckiego, który z kolei liczy na przystąpienie wielu posłów i senatorów, aby wzmocnić swoją pozycję wewnątrz partii.
Mateusz Morawiecki potwierdził powstanie stowarzyszenia "Rozwój Plus", podkreślając jego misję. - Naszym celem jest tworzenie dodatkowej przestrzeni do dialogu, wymiany doświadczeń oraz inicjowania działań wspierających rozwój społeczny i gospodarczy Polski – przekazał Morawiecki. Wcześniej, w wywiadzie dla Wirtualnej Polski, były premier zapowiedział chęć skupienia wokół siebie osób, które "nie pasują" do każdej z partii politycznych po prawej stronie sceny politycznej – PiS, Konfederacji czy Korony Polskiej Brauna.
Morawiecki zaznaczył, że istnieje zapotrzebowanie na inicjatywę "ponadpartyjną", skupiającą samorządowców, przedsiębiorców i społeczników. Ci ludzie, jak twierdził, chcą głosować na obóz patriotyczny, ale mają zastrzeżenia do obecnego kształtu partii. Były premier podkreślił, że "w obecnym kształcie w PiS im coś niestety nie pasuje", co miało być związane z działaniami niektórych polityków PiS, które "obrzydzały rządy PiS" i "kalanowały własne gniazdo".
Jak udało nam się dowiedzieć, wśród polityków PiS, którzy mają przystąpić do stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego, znaleźli się między innymi: Łukasz Schreiber, Olga Semeniuk-Patkowska, Monika Pawłowska, Marcin Horała, Paweł Jabłoński, Krzysztof Szczucki, Ryszard Terlecki, Szymon Szynkowski vel Sęk, Łukasz Kmita, Janusz Cieszyński, Paweł Rychlik i Grzegorz Puda.
LISTA OSÓB WCHODZĄCYCH W SKŁAD STOWARZYSZENIA MORAWIECKIEGO:
- Anna Baluch,
- Ryszard Bartosik,
- Waldemar Buda,
- Zbigniew Chmielowiec,
- Michał Cieślak,
- Janusz Cieszyński,
- Elżbieta Duda,
- Michał Dworczyk,
- Robert Gontarz,
- Marcin Gwóźdź,
- Marcin Horała,
- Paweł Jabłoński,
- Fryderyk Kapinos,
- Łukasz Kmita,
- Maria Koc,
- Wiesław Krajewski,
- Andrzej Kryj,
- Krzysztof Kubów,
- Anna Kwiecień,
- Krzysztof Lipiec,
- Grzegorz Lorek,
- Marzena Machałek,
- Grzegorz Macko,
- Mateusz Morawiecki,
- Piotr Müller,
- Monika Pawłowska,
- Grzegorz Puda, Paweł Rychlik,
- Łukasz Schreiber,
- Olga Semeniuk-Patkowska,
- Sławomir Skwarek,
- Mirosława Stachowiak-Różecka,
- Krzysztof Szczucki,
- Szymon Szynkowski vel Sęk,
- Agnieszka Ścigaj,
- Ryszard Terlecki,
- Ireneusz Zyska
- oraz niebędąca parlamentarzystką Izabela Antos
Reakcje w PiS
Tuż po ogłoszeniu informacji o założeniu stowarzyszenia przez Mateusza Morawieckiego, były minister edukacji Przemysław Czarnek dodał wymowny wpis na Twitterze. Stwierdził, że "polityka to nie zabawa".
- Kto stawia swój interes ponad dobro Polski — ten mojego wsparcia ani aprobaty nie znajdzie. Ten usłyszy, że to zdrada - napisał kandydat PiS na premiera.
Głos w mediach społecznościowych zabrał także Tobiasz Bocheński z PiS.
- Kto umie przedłożyć interes Rzeczpospolitej ponad prywatne ambicje, namiętności, żądze władzy, niespełnione marzenia, miłość własną i egoizm, ten zasługuje na szacunek w polityce. Kto pozwala by własny interes przysłaniał mu dobro wspólne, ten jest zgubą dla siebie i sprawy, której miał służyć. Gdzie prawica się dzieli, tam Tusk się weseli - napisał na Twitterze.
Powołanie stowarzyszenia wywołało falę spekulacji, czy Morawiecki zamierza opuścić PiS i stworzyć nową partię. Były premier zaprzeczył takim zamiarom, jednak temat stał się szeroko dyskutowany w partii, m.in. na posiedzeniu prezydium komitetu politycznego PiS. Rzecznik PiS, Rafał Bochenek, wydał oświadczenie, w którym wyraził obawy dotyczące stowarzyszenia.
- Nikomu nie odmawiamy prawa do tworzenia stowarzyszeń, ale nie mogą to być stowarzyszenia, które bazują na parlamentarzystach lub członkach partii. Stowarzyszenie tworzone w takiej formule z całą pewnością byłoby szkodliwe dla całego środowiska prowadząc do jego dezintegracji – stwierdził.
Dodał, że taka inicjatywa "wpisywałaby się w plany i różnego rodzaju intrygi Tuska i jego ludzi, bo to oni chcą nas rozbić".
Oświadczenie to jest postrzegane jako sygnał konfrontacyjny wobec środowiska Mateusza Morawieckiego.
Frakcja przeciwna Morawieckiemu, w skład której wchodzą m.in. Jacek Sasin, Mariusz Błaszczak, Tobiasz Bocheński i Patryk Jaki, również wyraziła swoje niezadowolenie. Mariusz Błaszczak, pytany o doniesienia dotyczące ultimatum Jarosława Kaczyńskiego w sprawie stowarzyszenia, nie potwierdził ich, ale zaznaczył, że "większość kierownictwa Prawa i Sprawiedliwości z zaniepokojeniem przyjęła informacje o powstawaniu takiego stowarzyszenia".
Błaszczak odwołał się do doświadczeń Marka Migalskiego, który tworzył podobne stowarzyszenie, i stwierdził, że "na skruszonych pisowców centrum nie chce głosować, natomiast wyborcy PiS takich polityków uważają za zdrajców". Podkreślił również potrzebę zachowania jedności w obliczu "złych rządów Donalda Tuska".
Wewnętrzne napięcia
Według informacji "Newsweeka", pomysł Morawieckiego został odebrany w Prawie i Sprawiedliwości jako próba budowania osobnej frakcji i podważania przywództwa prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Na Nowogrodzkiej miały rozpocząć się działania mające na celu osłabienie projektu Morawieckiego.
Jarosław Kaczyński, jak donosi tygodnik, wyznaczył zaufanych ludzi do kontaktu z parlamentarzystami PiS podejrzewanymi o chęć dołączenia do nowej inicjatywy, aby odwieść ich od tego pomysłu. W partii trwa "przeciąganie liny". Dla byłego premiera kluczowe jest, aby stowarzyszenie przyciągnęło jak najwięcej posłów i senatorów, co byłoby sygnałem jego siły wewnątrz ugrupowania. Z kolei otoczenie prezesa Kaczyńskiego dąży do uniknięcia takiego scenariusza.
W naszej galerii zobaczysz, jak wyglądała narada na Nowogrodzkiej: