Hennig-Kloska kpi z protestów PiS przed TK! „Sprzedają tam patelnie zegarki i pościele”

2026-11-06 10:37

– I dlatego urządzili przed Trybunałem piknik i sprzedają tam patelnie zegarki i pościele – powiedziała Paulina Hennig-Kloska w piątkowym (6 listopada) programie „Gość Radia ZET”. Ministra klimatu i środowiska ostro skrytykowała zachowanie opozycji protestującej przed Trybunałem Konstytucyjnym. Nie oszczędziła również Bogdana Święczkowskiego, który zapowiedział, że być może za własne pieniądze wynajmie biuro na mieście. Hennig-Kloska stwierdziła, że kierowany przez niego Trybunał i tak nie pracował, a wydawane orzeczenia miały być – według niej – pisane na Nowogrodzkiej.

Paulina Hennig-Kloska
Autor: Pawel Dabrowski/Super Express

„Piknik” przed Trybunałem Konstytucyjnym. Hennig-Kloska uderza w PiS

Spór wokół Trybunału Konstytucyjnego nie słabnie. Przed siedzibą instytucji trwają protesty przeciwników zmian wprowadzanych przez obecną większość parlamentarną. Politycy PiS oskarżają rząd o bezprawne przejmowanie TK, a nawet o zamach stanu. Do tych zarzutów odniosła się Paulina Hennig-Kloska, która była gościem piątkowej audycji Radia ZET.

Prowadzący przytoczył stanowisko przedstawicieli opozycji, którzy określają osoby obecnie zasiadające w Trybunale mianem zorganizowanej grupy przestępczej dokonującej zamachu.

Odpowiedź ministry była wyjątkowo ostra. – Tak i dlatego urządzili przed Trybunałem piknik i sprzedają tam patelnie zegarki i pościele – stwierdziła Hennig-Kloska.

Jej zdaniem zachowanie protestujących polityków opozycji podważa powagę formułowanych przez nich oskarżeń. Ministra zarzuciła PiS wykorzystywanie konfliktu wokół TK do prowadzenia bieżącej walki politycznej. – Panie redaktorze cyrk, który urządziła opozycja jednoznacznie pokazuje że ich zachowanie nie ma nic wspólnego z poważnym naruszeniem przepisów przez rząd i sędziów Trybunału i w ogóle całe to ich zamieszanie traktują raczej jako instrument uprawiania wewnętrznej polityki a nie spór o praworządność – mówiła.

Hennig-Kloska nie ukrywała oburzenia sposobem prowadzenia protestów. – Sami dostarczają dowodów w tej sprawie, brak powagi ze strony opozycji jest coraz bardziej kuriozalny i coraz bardziej urąga powadzeniu debaty publicznej – dodała.

Święczkowski chce wynająć biuro za własne pieniądze. Hennig-Kloska odpowiada

Podczas rozmowy pojawił się również wątek Bogdana Święczkowskiego i jego zapowiedzi dotyczącej dalszego funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego. Prowadzący przypomniał wypowiedź Święczkowskiego, który kwestionuje działania sędzi kierującej obecnie pracami TK. Święczkowski miał stwierdzić, że jeśli obecna sytuacja potrwa dłużej, rozważy wynajęcie biura poza siedzibą Trybunału.

– Jeśli to potrwa jeszcze wiele dni czy tygodni to być może sam za własne pieniądze wynajmę na mieście biuro – przytoczył jego słowa prowadzący.

Czy Polska zmierza zatem do sytuacji, w której będą funkcjonowały dwa konkurencyjne ośrodki przedstawiające się jako Trybunał Konstytucyjny? Paulina Hennig-Kloska nie wydawała się zaniepokojona takim scenariuszem. Przeciwnie, bardzo krytycznie oceniła dotychczasową działalność instytucji kierowanej przez Święczkowskiego.

– Trybunał pana Święczkowskiego i tak nie pracował więc jeżeli będzie się zbierał to jest bez większego znaczenia dla obywateli i państwa – powiedziała.

„Orzeczenia napisane na Nowogrodzkiej”. Mocny zarzut ministry

Hennig-Kloska poszła jeszcze dalej. Zarzuciła poprzedniemu kierownictwu Trybunału podporządkowanie instytucji politycznym interesom Prawa i Sprawiedliwości. W jej ocenie TK przez lata nie pełnił swojej właściwej funkcji, a jego działalność miała służyć realizacji decyzji politycznych podejmowanych w siedzibie PiS przy ulicy Nowogrodzkiej w Warszawie.

– Ponieważ oni od wielu lat sprowadzili Trybunał do roli wydawania orzeczeń napisanych na Nowogrodzkiej – stwierdziła ministra. Hennig-Kloska: Sędziowie zostali legalnie wybrani

W programie „Gość Radia ZET” ministra odniosła się także do sporu o legalność wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego i sposobu złożenia przez nich ślubowania.

Hennig-Kloska przekonywała, że Sejm przeprowadził wybór zgodnie z obowiązującymi procedurami, a prezydent nie powinien blokować objęcia przez nich funkcji. – Jesteśmy spójni co do tego że sędziowie zostali zgodnie z procedurą wybrani i mają prawo złożyć ślubowanie i mają prawo zasiadać w Trybunale – podkreśliła.

Ministra przypomniała również, że zgodnie z art. 194 Konstytucji RP sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybiera Sejm. Jej zdaniem policja obecna przed siedzibą TK wykonuje swoje obowiązki związane z zapewnieniem bezpieczeństwa i ochroną porządku publicznego.

Reset Trybunału? Hennig-Kloska nie zgadza się z propozycją PSL

W rozmowie pojawił się również temat propozycji Władysława Kosiniaka-Kamysza dotyczącej resetu konstytucyjnego. Plan PSL zakłada między innymi wygaszenie kadencji obecnych sędziów i wybór nowego składu Trybunału przy szerokim porozumieniu politycznym. Hennig-Kloska nie poparła jednak takiego rozwiązania. – Nie możemy robić resetu konstytucyjnego i proponować go za każdym razem kiedy sędziowie zgodnie z procedurą wybraną przez sejm nie podobają się prezydentowi – powiedziała.

Następnie użyła porównania, które wyraźnie pokazało jej stosunek do pomysłu ludowców.

– To równie dobrze mogłabym zaproponować reset w pałacu prezydenckim bo prezydent nie podoba się części narodu – stwierdziła. Ministra zaznaczyła, że Konstytucja powinna być przestrzegana, a nie zmieniana doraźnie w zależności od politycznych potrzeb.

 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI