- Grzegorz Braun usłyszał sześć prokuratorskich zarzutów po uchyleniu mu immunitetu przez Parlament Europejski. Jest to kluczowa informacja, otwierająca drogę do postępowania sądowego przeciwko politykowi.
- Cztery zarzuty dotyczą próby "obywatelskiego zatrzymania" lekarki w szpitalu w Oleśnicy, przeprowadzającej legalne zabiegi przerywania ciąży. Ten incydent jest najbardziej rozbudowany i kontrowersyjny w opisie zarzutów.
- Jeden z zarzutów dotyczy publicznego nawoływania do nienawiści na tle różnic wyznaniowych oraz obrazy uczuć religijnych, związanych z wypowiedziami na temat Chanuki. Jest to zarzut o charakterze ideologicznym, nawiązujący do głośnego wydarzenia w Sejmie.
Wrocławska prokuratura nie odpuściła liderowi Konfederacji Korony Polskiej. Jak poinformował portal Polsat News, europoseł Grzegorz Braun usłyszał sześć prokuratorskich zarzutów. Choć polityk stawił się na wezwanie śledczych, do samego końca zachował swój buntowniczy styl i odmówił składania wyjaśnień ani nie podpisał żadnych dokumentów, w tym protokołu przesłuchania.
Była to już szósta próba postawienia mu zarzutów. Wcześniej parlamentarzysta pięciokrotnie ignorował wezwania prokuratury. Możliwość podjęcia kroków prawnych otworzyła się na dobre po 13 listopada 2025 roku, kiedy to Parlament Europejski zdecydował o uchyleniu mu immunitetu.
Chciał "aresztować" lekarkę w szpitalu
Najwięcej, bo aż cztery zarzuty, dotyczy wydarzeń z kwietnia 2025 roku, do których doszło w Powiatowym Zespole Szpitali w Oleśnicy. Grzegorz Braun wtargnął wówczas do placówki z nietypową misją. Polityk usiłował dokonać „obywatelskiego zatrzymania” doktor Gizeli Jagielskiej. Powodem ataku na lekarkę był fakt, że przeprowadzała ona w szpitalu legalne zabiegi przerywania ciąży.
To jednak nie koniec listy przewinień europosła. Kolejny zarzut dotyczy zniszczenia mienia, jakiego Braun miał się dopuścić 18 marca 2025 roku w Opolu. Ofiarą polityka padło stowarzyszenie Tęczowe Opole, któremu lider Konfederacji Korony Polskiej zniszczył plakaty wystawione na miejskim rynku.
Skandaliczne słowa o Chanuce
Śledczy wrócili również do głośnej sprawy zgaszenia świec chanukowych w Sejmie, ale tym razem w kontekście internetowej aktywności polityka. Grzegorz Braun usłyszał zarzut publicznego nawoływania do nienawiści na tle różnic wyznaniowych oraz obrazy uczuć religijnych.
Chodzi o wywiad z grudnia 2023 roku, w którym polityk nie tylko pochwalił użycie gaśnicy w gmachu parlamentu, ale też zachęcał widzów do podobnych zachowań. Według prokuratury Braun nazwał wtedy Chanukę "przejawem satanistycznej i rasistowskiej celebracji", która ma rzekomo stanowić zagrożenie dla polskich katolików.
Informację o przedstawieniu zarzutów potwierdziła pełnomocniczka polityka, mec. Magdalena Leszczyńska. Na ten moment Grzegorz Braun konsekwentnie milczy przed obliczem śledczych.
W naszej galerii zobaczysz rodzinę Grzegorza Brauna: