Słowa Kaczyńskiego: „Zasada norymberska” i „kara skrajnie surowa”
Fragment wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego został przytoczony przez portal wPolityce.pl:
„Tutaj potrzebna jest zasada norymberska. To powinno być karane skrajnie surowo” - powiedział w Telewizji wPolsce24.
Choć nie padły konkretne nazwiska ani czyny, kontekst dotyczy odpowiedzialności politycznej za działania obecnej władzy. Użycie sformułowania „zasada norymberska”, jednoznacznie kojarzonego z powojennym sądem nad zbrodniarzami uruchomiło ostrą falę reakcji.
Giertych: „Wszyscy politycy KO na szubienicę” – ironia czy przestroga?
Wpis Romana Giertycha to sarkastyczna odpowiedź, ale w tonie, który nie pozostawia złudzeń, co do atmosfery politycznego odwetu.
„J. Kaczyński, lider opozycji, proponuje, aby przepisy ścigające jego przeciwników politycznych wprowadzić po ewentualnym uzyskaniu władzy z mocą wsteczną. Kara śmierci za obraz majestatu Jaśnie Pana posła działająca od 15.10.2023 i wszyscy politycy KO na szubienicę” - napisał Giertych.
Użycie emotek i archaicznego stylu to język celowo groteskowy, który ma wydobyć, jak sugeruje autor, absurdalne intencje Kaczyńskiego. Ale zarazem to kolejny dowód na radykalizację tonu w debacie kampanijnej.
Kaczyński ostro: „To oszustwo". Uderza w Tuska
Polityka zemsty czy sprawiedliwość transformacyjna?
Sformułowanie „zasada norymberska” w ustach lidera opozycji to nie tylko metafora, to zapowiedź twardych rozliczeń. I choć w jego słowach nie ma mowy o fizycznych karach, reakcje, takie jak wpis Giertycha pokazują, że narracja o zemście politycznej zaczyna dominować przestrzeń dyskusji publicznej.
Nie ma już miejsca na niuanse. Są tylko dwa obozy i dwie wersje sprawiedliwości. Jedna – naprawiająca „krzywdy i przestępstwa Tuska”. Druga odpierająca zarzuty jako polityczną vendettę.
Słowa jako broń. Gdy Kaczyński mówi „Norymberga”, Giertych słyszy „szubienica”
To nie jest już tylko walka na programy. To prawdziwy pojedynek symboliczny, w którym każda metafora zamienia się w kampanijną kulę.
Kiedy Jarosław Kaczyński mówi o karze „skrajnie surowej” i zasadzie norymberskiej, jego przeciwnicy słyszą: „szykowana zemsta, polityczna czystka, postępowania retroaktywne”. Roman Giertych, były minister i adwokat Donalda Tuska, przekształca to w ostrą satyrę, ale przesłanie pozostaje poważne. Czy Polska po wyborach 2025 wejdzie w fazę odwetu politycznego, czy też zbuduje model rozliczeń, który nie podważy fundamentów demokracji?
Poniżej galeria zdjęć: Starcie Kaczyńskiego i Giertycha w Sejmie.
