Fundacja Sylwii Spurek pęka z dumy po zmianie posiłków w szkołach! Co na to Ministerstwo?

Od 1 września bieżącego roku w polskich stołówkach szkolnych obowiązują nowe regulacje dotyczące serwowanych posiłków. Wprowadzone zmiany, które nakazują częstsze podawanie świeżego mięsa, ryb oraz dań roślinnych, wywołały pytania wśród rodziców o ich genezę. Podczas gdy fundacja Green REV Institute, założona przez byłą europosłankę Sylwię Spurek, przypisuje sobie zasługi za te modyfikacje, Ministerstwo Zdrowia wskazuje na zupełnie inne źródła nowych przepisów. Poniższy tekst przedstawia szczegóły tych regulacji oraz rozbieżne stanowiska w kwestii ich powstania.

Sylwia Spurek
Autor: Parlament Europejski/ Materiały prasowe
  • Od 1 września obowiązują regulacje nakazujące podawanie świeżego mięsa dwa razy w tygodniu, ryb co najmniej raz, potraw ze strączków bez produktów odzwierzęcych co najmniej raz, z obowiązkową alternatywą roślinną w dni mięsne/rybne.
  • Fundacja Green REV Institute, założona przez Sylwię Spurek, przypisuje sobie autorstwo i sukces we wprowadzeniu nowych przepisów, twierdząc, że ich propozycja "stała się polskim prawem" po latach działań i lobbingu.
  • Ministerstwo Zdrowia neguje przypisywanie autorstwa jednej organizacji, wskazując, że zmiany opierają się na koncepcji diety planetarnej (EAT-Lancet) oraz normach żywienia PZH, a ostateczny kształt rozporządzenia jest wynikiem kompleksowego procesu konsultacji i analizy wielu uwag, a nie pojedynczego podmiotu.

Rozporządzenie z 16 lutego 2026 roku, które weszło w życie z początkiem września, wprowadza konkretne wytyczne dotyczące składu posiłków w placówkach oświatowych. Zgodnie z nim, obiady powinny zawierać porcję świeżego mięsa co najmniej dwa razy w tygodniu. Dodatkowo, raz w tygodniu na stołach musi pojawić się ryba, a co najmniej raz potrawa na bazie roślin strączkowych, pozbawiona produktów odzwierzęcych. Ważne jest, że są to wymogi dotyczące minimalnej obecności danych składników, a nie ich limity. Co istotne, w dni, kiedy serwowane są dania mięsne lub rybne, szkoły mają obowiązek zapewnić alternatywną opcję roślinną dla uczniów, którzy nie spożywają produktów odzwierzęcych.

Organizacja Green REV Institute publicznie oświadczyła, że to dzięki jej działaniom nowe przepisy ujrzały światło dzienne. Fundacja twierdzi, że już w 2024 roku "złożyła w Ministerstwie Zdrowia projekt nowelizacji", a następnie aktywnie uczestniczyła w pracach legislacyjnych. W ramach tych działań miała dostarczać m.in. naukowe uzasadnienia dla konkretnych proporcji mięsa, ryb i produktów roślinnych w diecie szkolnej.

- W lutym 2026 r. rozporządzenie weszło w życie. Nasza propozycja stała się polskim prawem – podsumowała fundacja, mimo że rozporządzenie, choć podpisane w lutym, zaczęło obowiązywać od września.

Sylwia Spurek, w rozmowie z Wirtualną Polską, podkreśla, że ograniczenie mięsa w szkolnych stołówkach i wprowadzenie posiłków wegańskich to jej osobisty sukces oraz efekt pracy fundacji.

- Green REV Institute przez kilka lat konsekwentnie budował wokół tej zmiany szeroki sojusz i zaplecze naukowe. Koordynował koalicję Future Food 4 Climate, skupiającą ponad 100 organizacji. Wokół postulatu zmian zgromadziliśmy ponad 70 radnych z całej Polski, a także ludzi nauki - powiedziała.

Fundacja miała również prowadzić badania, analizy oraz zbierać informacje od szkół dotyczące ich potrzeb i wyzwań związanych z wdrożeniem nowych zasad żywienia. Green REV Institute postulował m.in., aby co najmniej raz w tygodniu podawano wyłącznie posiłki niezawierające żadnych produktów odzwierzęcych, w tym mleka, jaj czy mięsa ryb. Domagał się także wprowadzenia roślinnych alternatyw, zapewniających dzieciom na dietach roślinnych dostęp do pełnowartościowych posiłków.

Stanowisko Ministerstwa Zdrowia

Ministerstwo Zdrowia, w odpowiedzi na interpelację poselską, przedstawia odmienną perspektywę na źródła nowych regulacji. Resort podkreśla, że koncepcja tzw. diety planetarnej, która leży u podstaw zmian, wywodzi się z prac grupy naukowców EAT-Lancet Commission. Ich raport z 2019 roku przedstawił model żywienia promujący zarówno zdrowie człowieka, jak i stabilność klimatu, oparty na dużym udziale produktów roślinnych i ograniczeniu żywności pochodzenia zwierzęcego. Ministerstwo wskazało również, że nowe przepisy uwzględniają aktualne normy żywienia dla populacji Polski, opracowywane przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego PZH - PIB.

Urzędnicy podkreślają, że proces konsultacji publicznych miał na celu zebranie opinii od szerokiego grona interesariuszy - organizacji społecznych, ekspertów, przedstawicieli branży oraz obywateli.

- Fakt uwzględnienia wybranych postulatów podmiotów uczestniczących w konsultacjach nie oznacza przyjęcia wszystkich zgłoszonych przez nie propozycji, lecz odzwierciedla rezultat całościowej analizy przeprowadzonej w toku prac nad projektem. […] Ostateczny kształt projektu jest zatem wynikiem kompleksowej oceny wszystkich zgłoszonych uwag, a nie stanowiska pojedynczej organizacji czy grupy interesariuszy – zaznacza Ministerstwo Zdrowia.

Resort zazwyczaj nie przypisuje konkretnych zapisów jednemu autorowi w raportach z konsultacji.

Przebieg konsultacji publicznych

Fundacja Green REV Institute aktywnie zachęcała do udziału w konsultacjach publicznych nad projektem rozporządzenia. Wśród zgłoszonych wówczas uwag znalazły się postulaty rodziców wegańskich, domagających się zwiększenia liczby posiłków bezmięsnych i roślinnych zamienników. Wirtualna Polska ustaliła, że faktycznie dziesiątki zgłoszeń zawierały bardzo podobne lub powielane żądania dotyczące wzrostu liczby posiłków roślinnych. Niektórzy uczestnicy konsultacji podnosili kwestię dostosowania przepisów do wpływu diety na środowisko i klimat, a brak wyboru posiłku w szkole określali jako "uwłaczający".

Premier Tusk dźwiga torby z jabłkami. Taki mąż to skarb

Z raportu z konsultacji publicznych wynika, że Green REV Institute oficjalnie zgłosił pięć uwag. Fundacja argumentowała, że projekt rozporządzenia narzucał strukturę posiłków opartą na produktach odzwierzęcych, co miało wykluczać dzieci na dietach roślinnych, eliminacyjnych i religijnych. Obowiązkowe porcje mięsa i ryb bez realnej alternatywy, zdaniem fundacji, naruszały zasadę równego traktowania i nadrzędnego dobra dziecka. Ministerstwo Zdrowia uznało te uwagi za częściowo uwzględnione. Odrzucono postulat całkowitej rezygnacji z mięsa jako źródła białka, żelaza, cynku i witaminy B12, jednak zgodzono się, aby w dniach z mięsem lub rybą placówki zapewniały alternatywną potrawę roślinną na bazie strączków dla dzieci niespożywających produktów odzwierzęcych. W swoich uwagach fundacja powoływała się na argumenty prawne, w tym art. 68 Konstytucji RP (prawo do ochrony zdrowia), zakaz dyskryminacji oraz zasadę nadrzędnego dobra dziecka.

Działalność Sylwii Spurek

Dr Sylwia Spurek, była zastępczyni rzecznika praw obywatelskich i europosłanka, od wielu lat konsekwentnie angażuje się w działania na rzecz praw zwierząt i ograniczenia konsumpcji produktów odzwierzęcych. Jej postulaty, często kontrowersyjne, wywoływały polityczne dyskusje. Spurek wielokrotnie przekonywała, że spożywanie mięsa nie powinno być powszechne ani tanie. W wywiadach mówiła: "Musimy sprawić, by produkcja wyrobów odzwierzęcych była trudniejsza i droższa". Wśród jej propozycji znajdowały się także pomysły wprowadzenia specjalnego podatku od mięsa oraz zakazu jego reklamowania.

W naszej galerii zobaczysz ukochanego Sylwii Spurek:

Sonda
Podobają ci się nowe regulacje posiłków w szkołach?
"Świat PRZESTĘPCZY w polityce!". Wrzosek OSTRZEGA: Mamy setki danych i prześwietlamy polityków! | EXPRESS BIEDRZYCKIEJ

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki