Emerytury będą głodowe

2016-06-14 4:00

Już dziś wielu seniorom ciężko jest przeżyć do przysłowiowego pierwszego, ale - choć wydaje się to nieprawdopodobne - może być jeszcze gorzej. Złe wieści dla przyszłych polskich emerytów płyną bowiem z raportu Banku Światowego. Ekonomiści ostrzegają - jeśli nie zdarzy się cud, czekają nas skandalicznie niskie świadczenia emerytalne.

Emerytura, renta, staruszek
Autor: Archiwum serwisu

Jak wynika z raportu, tak zwana stopa zastąpienia, czyli stosunek wartości naszej emerytury do zarobków przed przejściem na emeryturę, dla większości Polaków za kilka lat spadnie do 25 procent. Na przykład obecny 30-latek, który przed przejściem na emeryturę będzie zarabiał 2000 zł, może liczyć na emeryturę w wysokości zaledwie 500 zł! Dlaczego? - Prawda jest taka, że my nie płacimy na własne emerytury, tylko na emerytury rodziców i dziadków, w nadziei, że nasze dzieci i wnuki będą płacić na nasze. Problem w tym, że rodzi się coraz mniej dzieci. Ta garstka będzie musiała utrzymać armię emerytów. Krótko mówiąc, nie możemy w nieskończoność opodatkowywać tych, którzy pracują, by mieć na wyższe emerytury. Polaków czekają głodowe emerytury, chyba że zacznie się rodzić więcej dzieci albo zdarzy się jakiś cud - mówi nam były prezes rady nadzorczej ZUS i ekspert gospodarczy prof. Robert Gwiazdowski (56 l.). Podobnego zdania jest główny ekonomista Forum Obywatelskiego Rozwoju Aleksander Łaszek. - Zamiast uciekać się do populistycznych pomysłów jak obniżenie wieku emerytalnego, politycy powinni go w tej kryzysowej sytuacji podwyższyć. Dłuższy czas pracy to dłuższy okres płacenia składek emerytalnych, a to z kolei dodatnio wpłynęłoby na wysokość świadczeń. To wbrew pozorom najmniej bolesne wyjście - twierdzi ekspert. 

Zobacz też: PYSKÓWKA Lisa z Piaseckim! W tle zwolnienie Olejnik

 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI