Ledowe lampiony wyprą tradycyjne światełko na cmentarzach? Polskie firmy ostrzegają

2026-10-31 3:00

W tym roku przed dniem Wszystkich Świętych w ofercie dostawców zniczy i lampek uwagę zwraca wyjątkowo duża liczba chińskich lampionów. - Ten segment mocno się rozwija na niekorzyść tradycyjnego światła pamięci, czyli płomienia – mówi „Super Expressowi” Mateusz Kwietniewski, właściciel kieleckiej firmy Artis, która sprzedaje znicze i parafinowe wkłady.

Znicze w Lidlu
Autor: Archiwum prywatne Znicze w Lidlu
  • Na rynku zniczy coraz większą część oferty stanowią lampiony solarne i bateryjne, które wypierają tradycyjne, parafinowe światło pamięci.
  • Producenci zwracają uwagę, że masowy import tanich chińskich lamp może prowadzić do dodatkowego zaśmiecania cmentarzy.
  • Jednocześnie ceny zniczy są bardzo zróżnicowane, od kilku złotych do nawet kilkuset, a niewielkie podwyżki wynikają m.in. ze wzrostu kosztów paliw.

Solary wypierają tradycyjne światełka

Wystarczy rzut oka na ofertę zniczy w sklepach czy na straganach pod cmentarzami, by zobaczyć, że obok tradycyjnych zniczy — których wybór jest bardzo duży — pojawia się mnóstwo lamp solarnych, wyposażonych w miniaturowy panel słoneczny zasilający wbudowane w podstawie akumulatory. Sprzedawcy gwarantują, że taki lampion będzie świecił miesiącami albo nawet dłużej.

–Jest coraz więcej lampionów zasilanych energią słoneczną („solary”), a także wkładów do zniczy zasilanych bateriami. Przyznam szczerze, z bólem serca, że ten segment dosyć mocno się rozwija na niekorzyść tradycyjnego światła pamięci, czyli płomienia. Te lampy z Chin są dużą konkurencją dla nas, polskich firm, dla producentów zniczy i wkładów parafinowych – przyznaje Mateusz Kwietniewski, właściciel kieleckiej firmy Artis, która produkuje i dystrybuuje znicze. – Cała branża zastanawia się poza tym, czy te chińskie produkty nie będą zaśmiecały cmentarzy, ponieważ nie jest to tylko plastik i szkło, które można ponownie przetworzyć, jak jest z klasycznymi zniczami – dodaje nasz rozmówca.

Znicz do zielonego, a sztuczne kwiaty do plastiku? Za jeden błąd grozi nawet pięć tysięcy złotych kary

Znicze po 300 zł za sztukę

W 2026 roku trendom na rynku towarzyszy duże zróżnicowanie cenowe zniczy. Są modele, które kosztują kilka złotych, ale są też takie, za które trzeba zapłacić kilkaset złotych — i one również mają swoich klientów. – Wszystko zależy od zasobności portfela. Jedni nie mają problemu, żeby wydać 200–300 zł za sztukę, natomiast inni bardziej liczą się z kosztami i kupują tańsze warianty po kilka–kilkanaście złotych. W porównaniu do ubiegłego roku ceny nie wzrosły znacząco, choć widać niewielkie podwyżki, na co wpływ miał między innymi wzrost cen paliw – dodaje Kwietniewski.

Grób Andrzeja Morozowskiego skrywa ogromny dramat. Kilka słów na grobie odkrywa bardzo smutną prawdę
Sonda
Jakie znicze kupujesz?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI