- Resort zdrowia prowadzi przegląd listy darmowych leków dla seniorów pod kątem racjonalizacji ogromnych kosztów programu, co wywołało wśród pacjentów obawy przed zmuszaniem lekarzy do przepisywania tańszych zamienników.
- Ministerstwo Zdrowia uspokaja jednak, że celem analiz nie jest usuwanie terapii ani pozostawienie w wykazie wyłącznie najtańszych specyfików.
- Co więcej, urzędnicy zapowiadają bezpieczeństwo pacjentów oraz planowane rozszerzenie listy refundacyjnej o nowe kategorie leków.
Analiza listy leków 65+
Prowadzony jest przegląd listy darmowych leków 65 plus. Resort zdrowia sprawdza, czy utrzymywanie wszystkich leków na liście jest zasadne, gdyż jest to bardzo drogie (w 2025 r. program kosztował 3,4 mld zł). Media informowały, że lekarze mogą dostać polecenie przepisywania tańszych zamienników.
– Nie odbierajcie nam darmowych leków. Nie chcę, aby lekarze przepisywali teraz jakieś tańsze zamienniki. Urzędnicy nie powinni ich do tego zmuszać – mówi pani Teresa Konstanty z Siedlec. - Niech lekarze ordynują leki zastępcze, ale na prośbę pacjenta, a nie przez zarządzenie urzędników. Minister nie powinien sugerować, by pacjent brał coś innego od tego, co bierze przez kilka lat - dodaje nasza czytelniczka.
Zapowiedź wysokich podwyżek dla władzy. Zwykły Polak może liczyć na 144 zł
Wtóruje jej Marian Kryński (71 l,) z Siemiatycz. - Wypisywanie przez lekarzy leków zastępczych, gdy pacjent od lat zażywa jeden specyfik, to nieludzka praktyka. Nie wierzę w to, że tańsze zamienniki mają takie same właściwości jak lek oryginalny. Lekarz sobie może mówić, a ja i tak wiem swoje - mówi nam pan Marian.
MZ: Pacjenci są bezpieczni
Ministerstwo Zdrowia w odpowiedzi na pytania „Super Expressu” przekonuje, że analizy finansowania leków nie są niczym nowym, bo są prowadzone od 2020 r. Aktualnie chodzi o zapewnienie pacjentom dostępu do bezpłatnych leków przy racjonalnym, gospodarnym i rzetelnym wydatkowaniu środków publicznych.
„Prowadzone analizy nie mają na celu pozostawienia w wykazach bezpłatnych leków wyłącznie leków np. najtańszych, starszej generacji czy usuwania z wykazu jakichkolwiek terapii. (...) Podkreślamy, że pacjenci mogą czuć się bezpieczni” – przekonuje ministerstwo.
Resort zapowiada nawet rozszerzenie listy leków refundowanych o leki m.in. gastroenterologiczne, endokrynologiczne, diabetologiczne oraz urologiczne.