Wsparcie, które rozwiało wątpliwości
Debata w Belwederze, transmitowana przez "Kanał Zero", rozpoczęła się od wspomnień o początkach znajomości obu prezydentów. Andrzej Duda wyraził nadzieję, że prezydentura Karola Nawrockiego będzie kontynuacją przywracania godności Rzeczypospolitej i budowania coraz większego potencjału Polski.
„Jest Nawrocki, Dudy ni ma”. Były prezydent stawia sprawę jasno
Były prezydent został zapytany o to, dlaczego zdecydował się wesprzeć Karola Nawrockiego na wiecu wyborczym w Łodzi. Duda wyjaśnił, że media podawały fałszywe informacje o braku jego poparcia, co go zdenerwowało. Postanowił przeciąć te dyskusje w spektakularny sposób.
"Poprosiłem, żebyśmy to zachowali w głębokiej tajemnicy, żeby to nie było ogłoszone, żeby to było zaskoczenie, bo wiedziałem, że wtedy to wybrzmi" – wskazał Duda, podkreślając wagę tego gestu.
"Wielkie wsparcie" mimo zakulisowych emocji
Karol Nawrocki, zapytany o tę sytuację, potwierdził, że nigdy nie miał wątpliwości co do wsparcia ze strony swojego poprzednika.
„Pozostawałem w relacji bardzo życzliwej z panem prezydentem. I niezależnie od tego, jak wyglądały emocje w samej Kancelarii Prezydenta RP, bo to jest nieco bardziej skomplikowane, to ja od samego początku byłem przekonany, że mam wielkie wsparcie w prezydencie Andrzeju Dudzie” – zaznaczył Nawrocki.
Prezydent Nawrocki dodał, że Andrzej Duda dawał wyraz swojemu wsparciu nie tylko w kampanii wyborczej, ale także w odniesieniu do jego wcześniejszej pracy jako prezesa Instytutu Pamięci Narodowej. Według Nawrockiego, wystąpienie Dudy na konwencji było "bardzo ważne" i stanowiło sygnał dla całego środowiska konserwatywnego w Polsce, pokazując gotowość do jednoczenia się wokół wspólnych idei, niezależnie od różnic, które czasem obserwowała opinia publiczna.
Co oznacza to spotkanie dla polskiej polityki?
Debata obu prezydentów to rzadkie wydarzenie w polskiej polityce, które może mieć symboliczne znaczenie. Pokazuje ciągłość władzy, wzajemny szacunek i potencjalną współpracę, która wykracza poza bieżące spory polityczne. Słowa Nawrockiego o "wielkim wsparciu" i Dudy o "przywracaniu godności Rzeczypospolitej" sugerują, że mimo zmiany na stanowisku, pewne strategiczne kierunki polityki prezydenckiej mogą pozostać niezmienne. To spotkanie to także ważny sygnał dla elektoratu i elit politycznych, wskazujący na jedność w obozie konserwatywnym.