Wydawało się, że czas rządów Zjednoczonej Prawicy, to dla Rydzyka tłuste lata. Licznik na stronie dlugwdziecznosci.pl pokazuje, że z ministerstw i państwowych funduszy, do rozmaitych „biznesów” Rydzyka, popłynęło już prawie 220 milionów złotych. Tylko Muzeum „Pamięć i Tożsamość”, w którym będzie można podziwiać m.in. eksponaty związane z powstaniem Radia Maryja, ma kosztować podatników 117 milionów złotych. Czy to możliwe, że Polacy tak szczodrze wspierają dzieło toruńskiego redemptorysty, a on nie ma co do garnka włożyć?
Autor: SUPER EXPRESSTadeusz Rydzyk
"Codziennie pytam panią dyrektor — ile pieniędzy mamy? Czy damy radę do pierwszego? Jak?”- żalił się Tadeusz Rydzyk na uroczystościach z okazji 29. rocznicy powstania Radia Maryja. Gdy zakonnik wypowiadał te słowa, wymownie spojrzał na siedzących w pierwszych rzędach polityków PiS. Ministrowie Sprawiedliwości, Obrony Narodowej, czy szef NBP, wspierają ostatnio interesy zakonnika setkami, a bywa, że i jedynie marnymi dziesiątkami tysięcy złotych. Dostali więc jasny sygnał, że muszą się bardziej postarać.
Obejrzyj felieton wideo Adama Federa, o biedzie, która zagląda w oczy toruńskiego redemptorysty.
Dramat Rydzyka. Wielka bieda. Nie ma co do garnka włożyć? Felieton wideo Adama Federa, odc. 168