- Prezydent Karol Nawrocki ułaskawił Piotra Staruchowicza, znanego lidera kibiców Legii, co wywołało polityczną burzę.
- Robert Biedroń i Krzysztof Brejza ostro skrytykowali decyzję, przypominając kontrowersyjną przeszłość "Starucha" i jego wyroki.
- Ułaskawienie dotyczyło zakazu stadionowego, lecz opozycja oskarża prezydenta o wspieranie chuligaństwa.
- Dowiedz się, dlaczego Nawrocki podjął tę decyzję i jakie argumenty politycy stawiają przeciwko niemu.
Karol Nawrocki zastosował prawo łaski wobec Piotra Staruchowicza ps. „Staruch”, od lat związanego ze środowiskiem kibiców Legii Warszawa. Prezydent darował mu zakaz wstępu na imprezy masowe i zarządził zatarcie skazania. Decyzję potwierdził obrońca Staruchowicza, mec. Krzysztof A. Wąsowski. Ułaskawienie szybko skomentowali politycy związani z Lewicą i Koalicją Obywatelską.
Biedroń ostro o decyzji Karola Nawrockiego
Robert Biedroń nazwał Staruchowicza „kibolem” i zestawił decyzję prezydenta ze swoim sporem z Pałacem Prezydenckim dotyczącym praw osób żyjących w związkach nieformalnych.
„Karol Nawrocki ułaskawił kibola, który kilkanaście miesięcy temu został ukarany zakazem stadionowym” – napisał.
„Mamy prezydenta, który za nic ma miliony Polaków żyjących w związkach nieformalnych, ale przy tym jest gorącym rzecznikiem piłkarskich chuliganów...” – dodał Biedroń.
Brejza przypomniał wcześniejsze sprawy „Starucha”
Do decyzji głowy państwa odniósł się również Krzysztof Brejza. Polityk przywołał wcześniejsze konflikty Staruchowicza z prawem i bardzo ostro ocenił postępowanie Karola Nawrockiego.
„Spoliczkował piłkarza kiedy nie był zadowolony jak gra, pobił kibica innego klubu, po śmierci jednego z założycieli TVN intonował do kibolskiego tłumu: „jeszcze jeden!”, Piotr S. ps. Staruch, ułaskawiony dziś przez Nawrockiego. Karol Nawrocki-eksplorator moralnego dna...” – napisał Brejza.
Staruchowicz został w przeszłości skazany za uderzenie w twarz piłkarza Legii Jakuba Rzeźniczaka. Otrzymał także wyrok w zawieszeniu w sprawie pobicia kibica Polonii Warszawa.
Głośnym echem odbił się również incydent z 2009 roku. Po informacji o śmierci Jana Wejcherta, współzałożyciela ITI, Staruchowicz miał zainicjować okrzyk „Jeszcze jeden!”, kierowany pod adresem Mariusza Waltera. Sprawa stała się później przedmiotem postępowania.
Za co „Staruch” dostał ostatni zakaz?
Ułaskawienie nie dotyczyło jednak wcześniejszych spraw Staruchowicza. Chodziło o dwuletni zakaz stadionowy orzeczony po meczu Motoru Lublin z Legią Warszawa.
Sąd uznał, że podczas spotkania Staruchowicz przebywał w miejscu innym niż wskazane na bilecie. Znany kibic Legii tłumaczył, że stał na ogrodzeniu i prowadził doping, a jego zdaniem uprawniała go do tego wydana przez organizatora akredytacja.
W grudniu 2025 roku Staruchowicz zadzwonił do programu Kanału Zero, którego gościem był Karol Nawrocki. Publicznie zapytał wtedy prezydenta, czy może liczyć na ułaskawienie.
„Czy święty Mikołaj przyniesie mi ułaskawienie w tym roku?” – pytał.
Nawrocki przyznał, że zna sprawę z mediów, ale zaznaczył, że przed podjęciem decyzji musi zapoznać się z dokumentami.
Dlaczego prezydent zastosował prawo łaski?
Postępowanie ułaskawieniowe zostało wszczęte na żądanie prezydenta. Karol Nawrocki darował Staruchowiczowi zakaz uczestnictwa w imprezach masowych i zdecydował o zatarciu skazania.
Kancelaria Prezydenta wskazała na pozytywną opinię środowiskową, ustabilizowany tryb życia oraz incydentalny charakter czynu.
Prawo łaski nie jest równoznaczne z uniewinnieniem. Nie podważa również samego wyroku, ale pozwala prezydentowi darować lub złagodzić karę albo środek karny.
Kierwiński dołącza do krytyków
Do decyzji prezydenta odniósł się także Marcin Kierwiński. Polityk KO ocenił, że ułaskawienie Piotra Staruchowicza pokazuje kierunek, w którym Karol Nawrocki chciałby prowadzić państwo.
„Ułaskawienie kogoś takiego jak Staruch, pokazuje o jakiej Polsce marzy prezydent Nawrocki” – napisał Kierwiński na platformie X.
Tak „Staruch” prowadzi doping na trybunach
W sieci pojawiło się nagranie Piotra Staruchowicza podczas meczu w Lublinie. Widać na nim, jak stojąc na ogrodzeniu, prowadzi doping kibiców Legii Warszawa.
To zdarzenie stało się podstawą do ukarania go zakazem stadionowym za przebywanie w miejscu innym niż wskazane na bilecie. PolishFansTV przekonuje, że „Staruch” miał uprawnienia do pełnienia swojej funkcji. Poniższy film pokazuje, jak wygląda jego działalność na trybunach.
Poniżej galeria zdjęć: Tak zmieniał się Robert Biedroń