- Prokuratura prowadzi dwa śledztwa w związku z zarzutami Emila Jędrzejewskiego dotyczącymi rzekomych nieprawidłowości i wadliwych procedur medycznych na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w warszawskim Szpitalu Południowym, które miały prowadzić do poważnych powikłań, a nawet śmierci pacjentów.
- Zarzuty Jędrzejewskiego skierowane są głównie przeciwko lekarzowi Dawidowi Kacprzykowi, koordynatorowi SOR-u i byłemu radnemu Koalicji Obywatelskiej, a sprawa dotyka również kwestii jego wysokich zarobków i potencjalnych nadużyć.
- Cała sytuacja ma również podłoże w konflikcie między lekarzami, a zwolnienie Emila Jędrzejewskiego ze stanowiska ordynatora chirurgii jest przedmiotem rozbieżnych narracji – on sam twierdzi, że został usunięty za zgłaszanie nieprawidłowości, natomiast szpital wskazuje na jego własne nieprawidłowości finansowe.
O godzinie 9:00 rozpoczęło się kolejne przesłuchanie Emila Jędrzejewskiego w prokuraturze. Lekarz, przybywając na miejsce, zignorował pytania dziennikarzy dotyczące jego reprezentacji prawnej. Poprzednie wezwanie do prokuratury, które miało miejsce w minioną środę, zakończyło się odmową złożenia zeznań przez Jędrzejewskiego. Jak poinformował prok. Piotr Antoni Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, "Świadek zakomunikował, że nie chce zeznawać bez udziału pełnomocnika".
Zarzuty dotyczące funkcjonowania warszawskiego Szpitala Południowego zostały pierwotnie upublicznione przez Emila Jędrzejewskiego w wywiadzie dla Kanału Zero. W wywiadzie tym lekarz Jędrzejewski informował o rzekomych wadliwych procedurach medycznych na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym, które miały prowadzić do powikłań, a w niektórych przypadkach nawet do śmierci pacjentów. Konkretnie wskazywał na lekarza Dawida Kacprzyka jako osobę odpowiedzialną za te sytuacje.
W kontekście tych zarzutów, portal Zero ujawnił również, że lekarz Dawid Kacprzyk, pełniący funkcję koordynatora wspomnianego SOR-u oraz będący byłym radnym warszawskim z ramienia Koalicji Obywatelskiej, miał w ubiegłym roku zarobić 1,6 miliona złotych w trakcie swojej specjalizacji. Dodatkowo, pojawiły się doniesienia, że politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani na oddziale bez konieczności oczekiwania w kolejce.
Będzie pozew za nagranie sprzed szpitala? Pełnomocnik Kacprzyka ujawnia szczegóły
Stanowisko Prokuratury
W związku z ujawnionymi informacjami, prokuratura wszczęła dwa odrębne śledztwa. Pierwsze dotyczy podejrzenia oszustwa na kwotę przekraczającą pół miliona złotych, natomiast drugie skupia się na nadużyciu uprawnień przez funkcjonariusza publicznego oraz naruszeniu zasad triażu. Jacek Dubois, pełnomocnik Dawida Kacprzyka, odniósł się do oskarżeń w wywiadzie dla radia TOK FM.
- Oczywiście to, co mówi pan Jędrzejewski, jest czymś irracjonalnym. Zarzuca mojemu klientowi spowodowanie śmierci w zdarzeniach, w których sam nie uczestniczył i których nie widział – stwierdził.
Pełnomocnik sugeruje, że źródłem oskarżeń może być osobisty konflikt między lekarzami.
- SOR potrzebował wielokrotnie pomocy i proszono ordynatora chirurgii o pomoc. Konflikt eskaluje, szpital składa doniesienie do prokuratury. W efekcie tego konfliktu pan Jędrzejewski zostaje zwolniony, to wszystko jest podłożem całej sytuacji – wyjaśnił Dubois, przedstawiając swoją perspektywę na genezę sporu.
Zwolnienie dr. Jędrzejewskiego
Samo zwolnienie Emila Jędrzejewskiego ze stanowiska ordynatora chirurgii jest również przedmiotem rozbieżnych narracji. Jędrzejewski, jak podawała "Gazeta Wyborcza", utrzymuje, że został usunięty z funkcji w wyniku zgłaszania nieprawidłowości w placówce. Szpital natomiast przedstawia inną wersję wydarzeń, wskazując, że powodem zwolnienia były jego własne nieprawidłowości finansowe.