- Spotkanie premierów Polski, Węgier, Czech i Słowacji było poświęcone wzmocnieniu i zacieśnieniu relacji w ramach Grupy Wyszehradzkiej, po okresie osłabienia wzajemnych kontaktów.
- Napięcia w Grupie Wyszehradzkiej wynikały z odmiennych stanowisk państw członkowskich w kwestii wojny na Ukrainie i stosunku do Rosji, co utrudniało regularny dialog i koordynację działań.
- Zarówno premier Węgier, Péter Magyar (gospodarz szczytu), jak i premier Polski, Donald Tusk, podkreślili znaczenie Grupy Wyszehradzkiej i zadeklarowali dążenie do wznowienia jej aktywnego funkcjonowania, rozważając nawet rozszerzenie współpracy o inne kraje.
We wtorek 23 czerwca premier Polski Donald Tusk przybył do Budapesztu, by wziąć udział w spotkaniu szefów rządów państw Grupy Wyszehradzkiej. Szczyt odbył się w Godollo, w pobliżu stolicy Węgier, na zaproszenie premiera Węgier, Pétera Magyara. Węgry, sprawujące przewodnictwo w Grupie Wyszehradzkiej od połowy ubiegłego roku, były gospodarzem wydarzenia. Zgodnie z harmonogramem, 1 lipca bieżącego roku prezydencję w Grupie przejmie Słowacja.
Idea wzmocnienia i odnowienia Grupy Wyszehradzkiej była wielokrotnie podkreślana przez obecnego premiera Węgier, Pétera Magyara. Już podczas swojej pierwszej zagranicznej podróży w roli szefa rządu, którą odbył do Warszawy w maju, zapowiedział on organizację spotkania liderów V4. Wówczas wyraził przekonanie o potrzebie ożywienia formatu oraz rozważenia rozszerzenia współpracy o inne państwa.
- Być może kraje skandynawskie, Austrię, Chorwację, Słowenię, Rumunię albo o kraje Bałkanów Zachodnich, które jeszcze nie przyłączyły się do Unii Europejskiej – stwierdził wówczas premier Węgier.
Przed wtorkowym szczytem, premier Magyar ponownie akcentował zamiar odbudowy relacji polsko-węgierskich i zacieśnienia współdziałania w ramach V4, zapowiadając wznowienie regularnego dialogu politycznego. Wśród priorytetów dla Grupy Wyszehradzkiej wymienił transport, energetykę, koordynację polityki rozwoju, a także współpracę w obszarze szkolnictwa wyższego, badań i innowacji. Również premier Polski, Donald Tusk, wielokrotnie wskazywał na istotę wzmocnienia kontaktów w ramach Grupy Wyszehradzkiej.
Czym się zajmie Grupa Wyszehradzka?
Grupa Wyszehradzka, zainicjowana na początku lat 90. XX wieku (jeszcze przed rozpadem Czechosłowacji), stanowi platformę współpracy Polski, Czech, Słowacji i Węgier. Początkowo jej głównym celem było pogłębianie kooperacji w kontekście przystąpienia do Unii Europejskiej i NATO. Obecnie V4 funkcjonuje jako forum wymiany doświadczeń oraz wypracowywania wspólnych stanowisk w sprawach istotnych dla przyszłości regionu i całej Unii.
Donald Tusk zwrócił się do Karola Nawrockiego. Tylko cztery słowa
Współpraca między państwami V4 doświadczyła osłabienia od 2022 roku, co było wynikiem różnic w podejściu do wojny na Ukrainie oraz odmiennych stanowisk wobec Rosji. Ostatni szczyt Grupy Wyszehradzkiej na poziomie szefów rządów miał miejsce w lutym 2024 roku w Pradze. Uczestniczyli w nim premier Tusk, Robert Fico, a także ówcześni premierzy – Viktor Orban z Węgier i Petr Fiala z Czech. W grudniu ubiegłego roku, ówczesny prezydent RP spotkał się na szczycie V4 w Ostrzyhomiu z prezydentami Węgier, Czech i Słowacji. Planowane wówczas rozmowy prezydenta z ówczesnym premierem Viktorem Orbanem w Budapeszcie zostały odwołane po wizycie Orbana w Moskwie i jego spotkaniach z Władimirem Putinem.
Obecne spotkanie w Godollo jest postrzegane jako kolejny sygnał dążenia do odnowienia formatu współpracy. Potwierdzeniem tego było wcześniejsze spotkanie premierów krajów Grupy Wyszehradzkiej przed czwartkowym posiedzeniem Rady Europejskiej w Brukseli. „Grupa Wyszehradzka znowu działa” – napisał wówczas premier Magyar, publikując wspólne zdjęcie szefów rządów grupy. „Make V4 great again!” (sprawmy, by V4 była ponownie wielka) – z kolei premier Tusk, parafrazując znany slogan prezydenta USA Donalda Trumpa z kampanii wyborczej, wyraził swoje oczekiwania wobec Grupy Wyszehradzkiej.
W naszej galerii zobaczysz, jak zmieniał się Donald Tusk: