- KO i PiS utrzymują czołowe pozycje ze wzrostem poparcia, ale Konfederacja (łącznie ponad 23%) notuje największy wzrost, stając się kluczowym graczem.
- PSL i Polska 2050 spadają poniżej progu, a Lewica traci poparcie, co oznacza utratę większości przez obecną koalicję rządzącą.
- Symulacja sugeruje, że koalicja PiS z obiema formacjami Konfederacji mogłaby utworzyć samodzielną większość w Sejmie.
Koalicja Obywatelska utrzymuje pozycję lidera, zdobywając 32,6% poparcia, co stanowi wzrost o 2 punkty procentowe. To z pewnością powód do radości dla Donalda Tuska, choć sytuacja całej koalicji rządzącej nie maluje się w różowych barwach. Prawo i Sprawiedliwość z kolei zajmuje drugie miejsce z wynikiem 25%, notując wzrost o 1,5 punktu procentowego. Oba ugrupowania odnotowują zatem wzrost poparcia.
Na szczególną uwagę zasługują wyniki Konfederacji. Ugrupowanie pod przewodnictwem Sławomira Mentzena i Krzysztofa Bosaka odnotowuje największy wzrost poparcia, skacząc o 2,5 punktu procentowego i osiągając poziom 14,7%. Co więcej, Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna, startująca samodzielnie, przekracza próg wyborczy z wynikiem 8,5%. Łączne poparcie dla obu formacji Konfederacji wynosi ponad 23%, co czyni je potencjalnie kluczowym graczem w procesie tworzenia sejmowej większości.
Sytuacja obecnej koalicji
Sytuacja obecnych partnerów Koalicji Obywatelskiej w rządzie nie napawa optymizmem. Polskie Stronnictwo Ludowe oraz Polska 2050 znalazły się poniżej progu wyborczego, odpowiednio z wynikiem 4,2% i 0,7%. Lewica, mimo utrzymania się w Sejmie z poparciem 6,7%, odnotowuje spadek o 1 punkt procentowy. Partia Razem, pozostająca poza koalicją, również zanotowała spadek o 2 punkty procentowe, osiągając 2,2%. Takie wyniki sondażu sugerują, że obecna koalicja rządząca, w obecnym składzie, utraciłaby większość w Sejmie. Decydujący wpływ na kształt przyszłego rządu mogłaby mieć Konfederacja.
Czy Przemysław Czarnek jest dobrym kandydatem PiS na premiera? Opinia Polaków jest jednoznaczna
Symulacja przeprowadzona przez Wirtualną Polskę, oparta na kalkulatorze wyborczym prof. Jarosława Flisa z Uniwersytetu Jagiellońskiego, przedstawia następujący podział mandatów w 460-osobowym Sejmie: Koalicja Obywatelska mogłaby liczyć na 189 miejsc, a Prawo i Sprawiedliwość na 140. Konfederacja wprowadziłaby do Sejmu 74 posłów, a Konfederacja Korony Polskiej 34. Lewicy przypadałyby 23 mandaty.
Zgodnie z tą symulacją, samodzielną większość (248 mandatów) mogłaby utworzyć szeroka koalicja prawicowa składająca się z PiS oraz obu formacji Konfederacji. Natomiast obecna koalicja rządząca (KO + Lewica), bez PSL i Polski 2050, utraciłaby większość.
W naszej galerii zobaczysz