Dlaczego prezes Kaczyński broni Ziobry? Prof. Markowski: Chodzi o haki i teczki

Obrona Zbigniewa Ziobry przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego budzi kontrowersje ws. afery Zondacrypto. Zdaniem socjologa, prof. Radosława Markowskiego, za tą lojalnością "mogą stać haki i teczki", którymi były minister sprawiedliwości może dysponować.

Piotr Najsztub rozmawia z prof. Radosławem Markowskim w programie Najsztub pyta. O szczegółach przeczytasz na SE Polityka.
Autor: Super Express/ Materiały prasowe

Dlaczego prezes Kaczyński broni Zbigniewa Ziobry?

Sprawa jest prosta i jednocześnie niezwykle skomplikowana. Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński konsekwentnie staje w obronie swojego partyjnego kolegi, byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, którego próbują ścigać organy państwa pod rządami Koalicji Obywatelskiej. Dzieje się tak pomimo faktu, że Ziobro publicznie przyznał się do przyjęcia przez jego fundację Instytut Polski Suwerennej 450 tysięcy złotych w kryptowalutach.

Wydawałoby się, że w sytuacji, gdy poparcie dla partii jest o połowę niższe niż jeszcze trzy lata temu, odcięcie się od polityka z tak poważnymi zarzutami byłoby naturalnym ruchem. Jednak prezes PiS postępuje dokładnie odwrotnie. Zdaniem politologa, prof. Radosława Markowskiego, nie jest to zwykła lojalność.

Niezachwiana obrona Zbigniewa Ziobry przez lidera opozycji wywołuje pytania o prawdziwe motywy tej decyzji. Profesor Markowski w rozmowie z Piotrem Najsztubem sugeruje, że takie zachowanie w obliczu rozpadu poparcia dla partii jest strategicznie niezrozumiałe, chyba że w grę wchodzą inne, ukryte czynniki, a dla części wyborców to kolejny sygnał, by szukać politycznej alternatywy.

Haki na polityków PiS?

Piotr Najsztub ocenił, że mamy do czynienia z prostym modelem: "Ktoś daje kasę, o czymś się go zapewnia i robi to polityk". To właśnie ta prostota i bezpośredniość zarzutów, do których polityk częściowo się przyznał w rozmowie z "Wyborczą", sprawia, że uporczywa obrona ze strony Jarosława Kaczyńskiego staje się politycznie ryzykowna i trudna do wytłumaczenia. To właśnie tutaj pojawiają się teorie o potencjalnych hakach i teczkach, które mogłyby być narzędziem nacisku, a w które Radosław Markowski wydaje się wierzyć. 

Skoro ma nie chodzić o zwykłą lojalność partyjną czy ideową, to co jest prawdziwym powodem, dla którego prezes PiS ryzykuje wizerunkowo, broniąc Zbigniewa Ziobry? Profesor Radosław Markowski wskazuje na mechanizm, który może być znaczniebardziej skomplikowany.  Naukowiec sugeruje, że zarówno Jarosław Kaczyński, jak i Zbigniew Ziobro mogą dysponować wiedzą, która w razie ujawnienia byłaby niszcząca dla drugiej strony.

Być może i tak jest. Na pewno to, co wiemy o nominacjach Jarosława Kaczyńskiego, to to, że on ma taką szafę z teczkami. Ziobro też ma podobno – sugeruje prof. Markowski.

Zdaniem Markowskiego, haki na polityków PiS mogły być fundamentem, na którym Jarosław Kaczyński budował swoją władzę w latach 2015-2023, mianując na kluczowe stanowiska osoby, którymi można było sterować. Profesor Markowski przypomina w "Najsztub pyta" przykłady postaci takich jak Marian Banaś czy nawet w pewnym sensie Mateusz Morawiecki. Taki styl zarządzania, choć znany w historii polityki jest, jego zdaniem, niezwykle niebezpieczny dla państwa.

PROF. MARKOWSKI: KACZYŃSKI MA HAKI NA POLITYKÓW. CAŁĄ SZAFĘ DOKUMENTÓW! | Najsztub Pyta
QUIZ. Wyjątkowo wtorkowy test z wiedzy ogólnej. Na 1 września konwencja szkolna!
Pytanie 1 z 10
Zaczynamy oczywiście od języka polskiego. Jak miała na imię ukochana Stanisława Wokulskiego w "Lalce"?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki