- Zbigniew Ziobro ostro skrytykował Donalda Tuska, zarzucając mu polityczne ataki, użycie "bandytów i kłamstw" do zniszczenia opozycji oraz próbę odwrócenia uwagi od bieżących problemów kraju. Zażądał również ujawnienia wszystkich śledztw dotyczących Zondacrypto z okresu obu rządów.
- Donald Tusk w Sejmie powołał się na zeznania świadka w aferze Zondacrypto, które bezpośrednio obciążają Zbigniewa Ziobrę i jego żonę, sugerując, że Ziobro był świadomy sprawy i obiecał "ukręcić łeb" wszelkim śledztwom po powrocie do władzy.
- Afera Zondacrypto stała się przedmiotem ostrego sporu politycznego, gdzie obie strony – zarówno Zbigniew Ziobro, jak i Donald Tusk – wzajemnie oskarżają się o krycie przestępców, nielegalne działania i polityczne manipulacje w kontekście giełdy kryptowalut.
Zbigniew Ziobro, w swoim wpisie opublikowanym na platformie X, stwierdził, że Donald Tusk „przekroczył nieprzekraczalną granicę”, oskarżając go o wykorzystanie „bandytów i kłamstw” w celu „zniszczenia prawicowej opozycji”. Polityk PiS ocenił, że premier Tusk posłużył się pomówieniami, aby zaatakować jego, prezydenta RP oraz opozycję sejmową. Zdaniem Ziobry, celem tych działań jest odwrócenie uwagi społeczeństwa od kwestii takich jak "rujnująca rodziny drożyzna", "szpitalne saloniki VIP dla partyjnych działaczy" czy "wypłacanie im milionów za szkody powodziowe, których nie było".
Były Prokurator Generalny odwołał się do swoich doświadczeń, wskazując, że wielokrotnie stykał się z "kłamliwymi pomówieniami przestępców kupujących sobie niższy wyrok". Ziobro zasugerował, że Donald Tusk "zna tę metodę", przywołując sytuację z 2022 roku. Wówczas, jak napisał Ziobro, Tusk domagał się powołania sejmowej komisji śledczej, powołując się na zeznania "najbardziej wiarygodnego w Polsce" małego świadka koronnego Marcina W. Ziobro zaznaczył, że premier "nagle zmienił zdanie, gdy okazało się, że ten 'wiarygodny' przestępca opisał, jak przekazał jego synowi 600 tysięcy euro łapówki w reklamówce z Biedronki".
Tusk ujawnił tajne zeznania w Sejmie. Szef adwokatów nie kryje oburzenia
W kontekście afery Zondacrypto, Zbigniew Ziobro skierował do premiera Tuska wyraźne żądanie. Zażądał ujawnienia informacji o tym, kto i kiedy wszczynał śledztwa dotyczące Zondacrypto, zarówno "za rządów Zjednoczonej Prawicy, jak i za rządów koalicji 13 grudnia".
Polityk PiS wezwał do publicznej oceny, "kto naprawdę ścigał przestępców, a kto ich krył". Skrytykował również rolę Romana Giertycha, określając ją jako "perfidną", wskazując na jego związki z rodziną Donalda Tuska i właścicielem Zondacrypto.
- Właśnie wtedy, gdy rząd Donalda Tuska nielegalnie przejął prokuraturę, prokurator awansowany przez Adama Bodnara umorzył główne śledztwo w sprawie giełdy kryptowalut, co dało przyzwolenie na jej dalsze działanie - podkreślił.
Zarzuty dotyczące powiązań z Zondacrypto
Zbigniew Ziobro kontynuował swoje zarzuty, wskazując na rzekome powiązania obecnej władzy z Zondacrypto. Stwierdził, że "pod okiem Donalda Tuska przedstawiciele Zondacrypto szkolili funkcjonariuszy policji, prokuratury i służby skarbowych". Ponadto, oskarżył premiera i jego ministrów o promowanie się "na suto opłacanych przez Zondacrypto publicznych wydarzeniach", pomimo późniejszych twierdzeń, że za firmą stoi "rosyjska mafia". W związku z tym, Ziobro zaapelował do Donalda Tuska o ujawnienie "akt z wszystkich śledztw dotyczących Przemysława Krala, Zondacrypto i wszelkich podmiotów z nimi związanych".
Wypowiedź Donalda Tuska
Dyskusja wywołana przez Zbigniewa Ziobrę była odpowiedzią na wcześniejsze wystąpienie Donalda Tuska w Sejmie, które miało miejsce w piątek. Premier zwrócił się wówczas do posłów Prawa i Sprawiedliwości w kontekście afery Zondacrypto.
- Jeśli nie jesteście trzymani za gardło przez tych ludzi, to zagłosujcie za tą ustawą - mówił.
Premier wyraził przekonanie, że osoby związane z upadłą giełdą kryptowalut "od dłuższego czasu wpływały czy próbowały wpływać" na działania poprzednich rządów PiS.
Donald Tusk odniósł się również do zeznań głównego świadka w sprawie Zondacrypto, w których wymieniany jest Zbigniew Ziobro.
- Zbyszek zapoznał się z aktami. [...] Mówi, że gdyby wiedział, że taka sprawa się toczy, to natychmiast by interweniował. Obiecał, że jak wróci do władzy w Ministerstwie Sprawiedliwości, czego jest pewien, to ukręci łeb wszystkim tym sprawom. I żebym się nie martwił - czytał.
Z przeczytanych przez premiera zeznań wynikało także, że "główną rolę w procederze miała odegrać żona Ziobry".
W naszej galerii zobaczysz, jak zmieniał się Zbigniew Ziobro: