Wiceszef MSZ Marcin Bosacki został zapytany w Programie Pierwszym Polskiego Radia czy MSZ rozmawia z Departamentem Stanu USA o technicznych warunkach dotyczących powstania stałej bazy wojsk amerykańskich w Polsce. Jak odparł, wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski z Amerykanami rozmawiają o tym od wielu miesięcy i w „najbliższych tygodniach też będą tego typu rozmowy prowadzone”.
- Tutaj najwięcej zależy od dwóch rzeczy. Czyli po pierwsze, czy Amerykanie się zdecydują na to, żebyśmy my im zbudowali stałą bazę wojsk amerykańskich. (...) I po drugie, jak duże będą zmiany w obecności wojskowej amerykańskiej w Europie - powiedział wiceszef MSZ. Dodał, że te zmiany będą i to „Amerykanie jasno mówią sojusznikom, czyli zapewne w sumie będzie to redukcja sił amerykańskich w Europie”.
Zdaniem Bosackiego nasuwa się w tej sytuacji jedno pytanie: „czy w ramach tej redukcji możliwa jest stała, duża baza wojsk amerykańskich w Polsce”. - My co do tego przekonujemy Amerykanów i jesteśmy pewni, że część z nich te nasze argumenty przyjmuje jako słuszne - podkreślił.
Wiceszef MSZ powiedział też, że „ta decyzja będzie prawdopodobnie jesienią”. - Uważamy, że zarówno strategicznie, jak i stan stosunków politycznych jest taki, że szanse na tą bazę są całkiem duże - dodał. Jak poinformował, jeśli ta baza powstanie to jest bliżej do „decyzji o bazie w zachodniej Polsce”.
Podkreślił też, że całe te przedsięwzięcie to duży wysiłek logistyczny, bo - jak stwierdził - gdyby taka decyzja była w najbliższych miesiącach - „to w ciągu bliskiego czasu, maksymalnie dwóch/ trzech lat, trzeba wybudować tak naprawdę spore miasteczko, którym jest stała baza amerykańska w jakimkolwiek kraju”. Na pytanie czy 100 proc. kosztów w tej sprawie pokrywa Polska, Bosacki powiedział, że „taka jest już w tej chwili umowa między Polską a Stanami Zjednoczonymi”.
Obecność wojsk USA w Polsce
Polska od dłuższego czasu zabiega o zwiększenie stałej obecności wojsk USA na swoim terytorium. Obecnie amerykańscy żołnierze stacjonują w Polsce głównie w formule rotacyjnej, w ramach której jednostki są okresowo zmieniane. Stała obecność oznaczałaby rozmieszczenie konkretnych jednostek USA w Polsce na dłuższy czas, wraz z infrastrukturą i zapleczem dla żołnierzy oraz ich rodzin.
W czerwcu wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że Pentagon jest otwarty na polską propozycję dotyczącą stałego stacjonowania sił amerykańskich. Zastrzegł jednak, że decyzja będzie zależała od szczegółów przyszłego porozumienia. Pod koniec czerwca szef MON przekazał, że rozmowy ze stroną amerykańską weszły w kolejny etap. Wskazał, że trwający w Pentagonie „przegląd sił” ma być podstawą do dalszych decyzji dotyczących rozmieszczenia wojsk USA.
CZYTAJ: Czy Tusk powinien zostać premierem po kolejnych wyborach? Wymowna odpowiedź Pełczyńskiej-Nałęcz