Czy prezydent Nawrocki powinien obawiać się zeznań Krala? Pałac odpowiada stanowczo

2026-08-27 10:49

Przemysław Kral, prezes Zondacrypto, miał zdecydować się na współpracę z prokuraturą. Czy informacje, które może przekazać śledczym, stanowią zagrożenie dla prezydenta Karola Nawrockiego i jego zaplecza? W Radiu ZET rzecznik głowy państwa Rafał Leśkiewicz zapewniał, że Pałac Prezydencki nie ma powodów do obaw. Jednocześnie przyznał, że każdy polityk utrzymujący kontakty z Kralem powinien się z nich wytłumaczyć.

Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz w okularach i garniturze. O sprawie Zondacrypto przeczytasz na SE Polityka.
Autor: Kudelski Marek / Super Express

Sprawa Zondacrypto może stać się poważnym problemem dla części polskiej prawicy. Jak podano w audycji „Gość Radia ZET”, Koalicja Obywatelska zawiadamia prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, wskazując posła PiS Michała Moskala. Według przytoczonych doniesień polityk miał spotkać się na Ibizie z Przemysławem Kralem, a następnie zaangażować się w prace nad ustawą dotyczącą kryptoaktywów.

Dodatkowe emocje wywołuje informacja, że Kral miał zdecydować się na współpracę z prokuraturą. W Radiu ZET Rafał Leśkiewicz, rzecznik prezydenta Karola Nawrockiego, został zapytany wprost, czy Pałac Prezydencki obawia się rozwoju afery. – Ale jakie mogą być obawy pani redaktor? – odpowiedział Leśkiewicz.

Pytania o kampanię Karola Nawrockiego

Wątpliwości przedstawione w rozmowie dotyczyły między innymi finansowania kampanii prezydenckiej. Prowadząca przypomniała zlot konserwatystów w Jasionce pod Rzeszowem, podczas którego Karol Nawrocki, będący wówczas kandydatem na prezydenta, miał być mocno promowany.

Rzecznik głowy państwa stanowczo odrzucił sugestię, że udział Nawrockiego w tym wydarzeniu mógł oznaczać obchodzenie przepisów dotyczących finansowania kampanii.

Panie redaktor, to, że wystąpił Karol Nawrocki jako kandydat na prezydenta na jednej z konwencji, na jednej z konferencji, to absolutnie nie da się tego powiązać z nielegalnym finansowaniem kampanii wyborczej – powiedział w Radiu ZET.

Dopytywany, czy nie było to obchodzenie zasad finansowania kampanii, Leśkiewicz stwierdził: – Jeżeli ktoś zaprasza na konferencję, to kandydat na prezydenta na tej konferencji występuje po prostu jako gość, jako gość.

Mocne słowa rzecznika. „Niech się z tego tłumaczy”

Rzecznik prezydenta nie chciał jednak brać odpowiedzialności za wszystkich polityków prawicy, którzy mogli kontaktować się z prezesem Zondacrypto. Jego wypowiedź dotycząca osób zabiegających u Krala o finansowanie była jednoznaczna.

– Niech się każdy polityk, który miał kontakty z panem Kralem czy w jakikolwiek sposób umawiał się na jakieś finansowanie, niech się z tego tłumaczy. Jeżeli doszło do jakichkolwiek działań, które mają charakter przestępczy, jeżeli prokuratura to udokumentuje, udowodni, trafi to przed sąd, niech każdy się broni, niech każdy potem ewentualnie ponosi tego konsekwencje. No przecież to jest oczywiste – mówił Leśkiewicz w Radiu ZET.

Te słowa mogą zostać odebrane jako próba wyraźnego oddzielenia prezydenta od działań polityków PiS i innych osób związanych z prawicą.

450 tys. zł od kancelarii Przemysława Krala

W rozmowie pojawił się także wątek fundacji Instytut Polski Suwerennej, która – zgodnie z informacją przytoczoną na antenie – miała otrzymać 450 tys. zł od kancelarii Przemysława Krala. Rzecznik prezydenta przekonywał, że nie ma to żadnego związku ani z Karolem Nawrockim, ani z jego kancelarią. Jaki to ma związek z panem prezydentem, z kancelarią prezydenta? Żadnego – powiedział Leśkiewicz.

Rzecznik zakwestionował również określanie Karola Nawrockiego mianem polityka prawicy. – Ale pan prezydent nie jest politykiem prawicy, jest głową państwa, jest prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej i przypomnę też, że zaproponował swoją ustawę o rynku kryptoaktywów, regulującą bardzo precyzyjnie ten rynek, która wylądowała w zamrażarce marszałka Czarzastego – argumentował na antenie Radia ZET.

Czy zeznania Krala mogą zaszkodzić Nawrockiemu?

Na podstawie wypowiedzi Rafała Leśkiewicza Pałac Prezydencki oficjalnie nie widzi powodów do obaw. Rzecznik zapewnia, że udział Nawrockiego w konwencji nie może być automatycznie łączony z nielegalnym finansowaniem kampanii, a pieniądze przekazane fundacji nie mają związku z prezydentem.

Sytuacja może się jednak zmienić, jeśli Przemysław Kral przekaże prokuraturze informacje dotyczące finansowania wydarzeń, podczas których promowano kandydaturę Nawrockiego. Na razie w przytoczonej rozmowie nie przedstawiono dowodów obciążających prezydenta. Jest za to coraz więcej pytań o kontakty części środowiska prawicy z szefem Zondacrypto. Sam Leśkiewicz studzi emocje i apeluje, by zaczekać na działania śledczych.

Poczekajmy, niech prokuratura obiektywnie rozstrzygnie, zbierze materiał dowodowy i przedstawi go sądom, niech później sąd się tym zajmie – podsumował rzecznik prezydenta w Radiu ZET.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki