- Katarzyna Pełczyńska‑Nałęcz odeszła z rządu po serii napięć z premierem i własnym środowiskiem, a część polityków koalicji przyjęła jej dymisję z wyraźną ulgą.
- W kuluarach mówi się, że może szukać nowego miejsca w polityce, bo różne ugrupowania widzą w niej potencjalny transfer.
- Mimo to sondaż Pollstera pokazuje, że większość badanych wolałaby, aby wycofała się z życia publicznego, choć część respondentów dopuszcza jej powrót w innej formacji.
Premier Donald Tusk (69 l.) i jego współpracownicy nie kryją zadowolenia z odejścia Pełczyńskiej‑Nałęcz z Rady Ministrów. Była szefowa resortu finansów krytykowała gabinet Tuska i miała nawet namawiać kolegów z Polski 2050 do wyjścia z koalicji na rok przed wyborami. Inni politycy, jak lider Nowej Lewicy i marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty (66 l.), podchodzą jednak do jej dymisji neutralnie.
Co teraz stanie się z Pełczyńską-Nałęcz? Według krążących plotek była liderka Polski 2050 może pojawić się w jakiejś innej partii, np. w Rozwoju Plus Mateusza Morawieckiego (58 l.) lub w Partii Razem.
Tuż po odejściu Pełczyńskiej-Nałęcz członkowie Polski 2050 poszli na imprezę... posła PiS!
Sondaż Instytutu Badań Pollster pokazał jednak, że większość z nas (67 proc.) wolałaby, aby ekspertka od spraw Europy Wschodniej zrezygnowała z polityki.
Niektórzy ankietowani chętnie widzieliby ją jednak w szeregach różnych ugrupowań — po 8 proc. badanych sugeruje, by wstąpiła do PiS, do Rozwoju Plus albo założyła własne stowarzyszenie.
– Ciężko powiedzieć, jaka przyszłość czeka tę osobę, ale wydaje się, że to jest człowiek, który szybko nie odpuszcza i w jakiejś konfiguracji politycznej lub okołopolitycznej jeszcze ją spotkamy. Nie zdziwiłbym się, gdyby to było przy Mateuszu Morawieckim – komentuje politolog, dr Bartłomiej Machnik.
Sondaż został wykonany w dniach 26-27 października na próbie 1029 dorosłych Polaków.