- Mimo uchwalenia przez Sejm ustawy implementującej unijny program dozbrajania SAFE, Karol Nawrocki nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji, czy ją podpisze, czy zawetuje.
- Prezydent nie jest przeciwny inwestycjom w polską armię, ale zastanawia się, czy warunki programu SAFE są optymalne dla Polski, szczególnie w kontekście oddawania decyzji unijnym biurokratom.
- Opozycja krytykuje program SAFE, wyrażając wątpliwości co do przejrzystości wydawania środków i obawiając się, że może on zostać wykorzystany jako narzędzie politycznego nacisku na Polskę, podobnie jak fundusz KPO.
Program SAFE spotyka się z krytyką ze strony opozycji. Podczas prac sejmowych posłowie PiS zgłosili 13 poprawek, które zostały odrzucone. Główne wątpliwości opozycji dotyczą przejrzystości wydawania środków z SAFE oraz obaw, że unijny program może zostać w przyszłości wykorzystany jako narzędzie politycznego nacisku na Polskę. Politycy prawicy wskazują na fundusz KPO i związane z nim tzw. kamienie milowe jako przykład podobnych działań. Marcin Przydacz zaznaczył, że prezydent nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji w sprawie ustawy o SAFE, która formalnie nie opuściła jeszcze parlamentu.
- Nie wiem, to decyzja pana prezydenta. Na tym etapie takiej decyzji nie podjął, ustawa nawet nie wyszła jeszcze z parlamentu. Wszystko jest możliwe w tej sprawie – powiedział w rozmowie z Radiem Zet.
Minister podkreślił, że prezydent nie jest z zasady przeciwny inwestowaniu w polskie wojsko.
- My mówiliśmy że trzeba inwestować w polskie wojsko. Ta dyskusja dotyczy czegoś innego - czy warunki, które zostały zaproponowane, są dla Polski optymalne – stwierdził.
W odpowiedzi na porównania oprocentowania pożyczek w ramach SAFE (3%) z zakupami koreańskich czołgów za rządów PiS (6%), Przydacz wyjaśnił, że były to odmienne okoliczności.
Burza pod Pałacem! Tłum krzyczał do Nawrockiego: „Zawetuj SAFE!”
- Koreańskie czołgi były kupowane w sytuacji dużego napięcia, kiedy trzeba było szybko kupować sprzęt. Polska nie produkowała wtedy czołgów. Koreańczycy jako jedyni potrafili szybko zapełnić tę lukę – tłumaczył.
Przydacz zwrócił również uwagę na tzw. mechanizm warunkowości, wyrażając zaniepokojenie oddawaniem decyzji poza Polskę. "Po co oddawać decyzje na zewnątrz Polski? Nie mam z tym problemu, żeby o tej sprawie decydował szef MON, ale po co oddawać decyzje unijnym biurokratom?" – pytał.
Czym jest program SAFE?
Instrument SAFE to unijny program mający na celu wzmocnienie obronności państw członkowskich. Przewiduje on łącznie 150 mld euro wsparcia, głównie w formie niskooprocentowanych pożyczek, na zakupy sprzętu wojskowego, zwłaszcza produkowanego w Europie. Polska jest największym beneficjentem tego programu, z zaakceptowanym dofinansowaniem w wysokości 43,7 mld euro.
W naszej galerii zobaczysz, jak Karol Nawrocki trenował boks: