- Włodzimierz Czarzasty z żalem wspomina zmarłego posła Łukasza Litewkę, którego śmierć jest "absolutną tragedią".
- Marszałek Sejmu podkreśla, że Litewka wszedł do polityki, aby być skuteczniejszym w swoich pasjach społecznych i charytatywnych.
- Czarzasty opisuje Litewkę jako "jedną wielką interwencję w dobrej sprawie", stawiającego pomoc innym ponad politykę.
- Co sprawiło, że poseł Lewicy był tak wyjątkową postacią? Poznaj poruszające słowa przewodniczącego.
Niespodziewana śmierć posła
Informacja o tragicznym wypadku Łukasza Litewki, który zginął w czwartek, obiegła media błyskawicznie.
Magdalena Biejat po śmierci Litewki: "Nie mogłam w to uwierzyć"
Włodzimierz Czarzasty, za pośrednictwem platformy X, pożegnał posła słowami: "W tragicznym wypadku zginął Łukasz Litewka. Poseł. Przyjaciel. Cześć Jego Pamięci. Moje myśli są teraz z rodziną Łukasza". Ta krótka, lecz pełna emocji wiadomość, oddaje skalę straty, jaką odczuwają jego bliscy i współpracownicy.
Czarzasty o Łukaszu Litewce: "Absolutna tragedia"
Włodzimierz Czarzasty, zapytany o śmierć posła, powiedział: „Absolutna tragedia i tragiczna wiadomość. Każdej śmierci żal. Łukasz był fantastycznym człowiekiem. Myślę, że to, co zrobił dla tematu działalności charytatywnej ludzi i zwierząt, obsłużyłoby wiele żyć. Wielka tragedia dla rodziny, tragedia też dla nas, dla jego środowiska politycznego, czyli dla lewicy, ale w tej chwili polityka nie ma żadnego znaczenia. Zginął człowiek fantastyczny, fajny, młody – bardzo szkoda po prostu. Był bardzo zaangażowany społecznie; często ta polityka schodziła na drugi plan, a akcje charytatywne i działania społeczne były na pierwszym miejscu.”
Dlaczego wszedł do polityki?
Marszałek Sejmu podkreślił, że wejście Łukasza Litewki do polityki miało bardzo konkretny cel.
„Ja myślę, że on tak naprawdę wszedł w politykę po to, żeby być bardziej skuteczny w swoich pasjach, bo był człowiekiem, który miał ich masę. To, czy polityka pójdzie w tę, czy w inną stronę, miało dla niego chyba drugorzędne znaczenie. Natomiast to, żeby komuś pomóc, żeby pomóc człowiekowi, schronisku, żeby nagłośnić jakąś sprawę – to było jego życie. On właściwie był taką jedną wielką interwencją w dobrej sprawie” - mówił Czarzasty.
Te słowa najlepiej oddają charakter i misję życiową zmarłego posła.