Czarnek żąda dymisji rządu po słowach Szeptyckiego o UPA

2026-06-07 18:21

Przemysław Czarnek (PiS) zażądał w niedzielę dymisji rządu Donalda Tuska. Powodem były słowa wiceministra nauki Andrzeja Szeptyckiego, który w wywiadzie radiowym określił członków UPA jako "trochę takich ukraińskich żołnierzy niezłomnych".

Przemysław Czarnek

i

Autor: ART SERVICE / Super Express Przemysław Czarnek w garniturze i krawacie, z polską flagą wpiętą w klapę, patrzący prosto. Zdjęcie ilustruje plany polityka dotyczące zmian w programie 800 plus i walki o władzę, o czym możesz przeczytać na Super Biznes.

Natychmiast do dymisji i to nie ten wiceminister, tylko cały rząd z Tuskiem na czele, bo to jest zdrada narodowa – powiedział Czarnek w Nowym Targu.

Przemysław Czarnek, wskazywany przez Prawo i Sprawiedliwość jako kandydat na przyszłego premiera, ocenił, że obecność Szeptyckiego w rządzie jest „potężnym skandalem”. Zarzucił mu, że „mówi o ludobójcach na Wołyniu, że byli to coś jakby polscy żołnierze niezłomni” i stwierdził, że „taki człowiek nie powinien być w polskim rządzie”.

Czytaj też: Leszek Miller ostro o Ukrainie! Nie gryzł się w język

Polityk PiS nawiązał do piątkowej wypowiedzi Szeptyckiego w radiu TOK FM. Wiceminister, pytany o miejsce UPA w ukraińskiej pamięci historycznej, powiedział, że była to formacja walcząca o niepodległość Ukrainy i „trochę tacy ukraińscy żołnierze niezłomni”, zaznaczając jednocześnie odrębność oceny zbrodni wołyńskiej.

Alfabet Millera - C jak Czarnek

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki