Czarnecki stanął na ławie oskarżonych. "Zwróciłem pieniądze sześć lat temu!"

Przed Sądem Okręgowym w Warszawie stanął były parlamentarzysta PiS Ryszard Czarnecki (63 l.), na którym ciążą zarzuty o wyłudzenie z Parlamentu Europejskiego tzw. kilometrówek o wartości 850 tys. zł. - Wszystkie środki, których oczekiwał europarlament zostały przeze mnie zwrócone już 6 lat temu! – zarzeka się Czarnecki „Super Expressowi” i dodaje, że sprawa ma polityczny kontekst.

  • Ryszard Czarnecki stanął przed Sądem Okręgowym w Warszawie pod zarzutem wyłudzenia 850 tys. zł kilometrówek z Parlamentu Europejskiego, choć utrzymuje, że środki zwrócił już sześć lat temu i że sprawa ma charakter polityczny.
  • Prokuratura twierdzi, że w latach 2009–2013 składał nierzetelne wnioski dotyczące kosztów podróży, m.in. podając nieprawdziwe informacje o miejscu zamieszkania i pojazdach, za co grozi mu do 15 lat więzienia.
  • Czarnecki podnosi, że dokumenty wypełniali asystenci, a dodatkowo ma osobne zarzuty w aferze Collegium Humanum — dotyczące korupcyjnej współpracy z byłym rektorem — za które grożą mu kolejne kary, w tym do 8 lat więzienia.

Były europoseł PiS przed sądem

Byłemu europosłowi PiS zarzuca się doprowadzenie Parlamentu Europejskiego do niekorzystnego rozporządzenia mieniem znacznej wartości poprzez podawanie nieprawdy we wnioskach o zwrot kosztów podróży w latach 2009–2013. Wg prokuratury w podpisanych dokumentach podał nieprawdę odnośnie np. miejsc zamieszkania i posiadanych pojazdów (łącznie 19). Za postawione zarzuty grozi do 15 lat więzienia.

Czarnecki twierdzi, że wnioski wypisywali za niego asystenci, a on je podpisywał bez dokładnego czytania. A jak komentuje rozprawę z 7 stycznia?

"Sprawa ma polityczny kontekst"

- Sprawa dotyczy wydarzeń sprzed 13–17 lat! Wszystkie kwestionowane przez Parlament Europejski środki zwróciłem już 6 lat temu! Prokurator domaga się zwrotu kwot z rozliczeń, które PE uznał za prawidłowe. Biorąc pod uwagę wypowiedzi polityków koalicji rządowej, że jest to dla nich „sprawa priorytetowa”, polityczny kontekst postępowania jest oczywisty. Wielu europosłów zwraca pobrane środki, a w zdecydowanej większości przypadków prokuratury w krajach UE nie wszczynają w ich sprawie postępowań - powiedział Ryszard Czarnecki "Super Expressowi".

Czarnecki ma też zarzuty w aferze Collegium Humanum. Wraz z żoną Emilią H. zawarli korupcyjną umowę z byłym rektorem Pawłem C.: Czarnecki lobbował w Uzbekistanie za filią uczelni, a żona otrzymała dyplomy i fikcyjne zatrudnienie. Grozi mu do 8 lat więzienia i grzywna.

Polityka SE Google News
Biedrzycka Expressem - 2026 01 07
Sonda
Czy Ryszard Czarnecki jest winny zarzucanych mu czynów?
Najsztub pyta
SUKCES BRAUNA TO NIENAWIŚĆ I ANTYSEMITYZM? Leder: Polacy nie wierzą w Jedwabne | Najsztub Pyta

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki