Czarne chmury nad Trzaskowskim. Referendum coraz bliżej? Maciej Wilk: Traktował urząd jako trampolinę

2026-09-15 11:48

Nad Rafałem Trzaskowskim zbierają się czarne chmury. Inicjatorzy referendum w sprawie odwołania prezydenta Warszawy poinformowali o zebraniu już 100 tys. podpisów i zapowiadają „piorunujący finisz”. Maciej Wilk, jeden z liderów Stołecznej Operacji Referendalnej, w „Porannym Ringu” postawił Trzaskowskiemu ciężkie zarzuty. Jego zdaniem prezydent stolicy traktował Warszawę przede wszystkim jako trampolinę do walki o Pałac Prezydencki.

Maciej Wilk w białej koszuli podczas wywiadu. O krytyce Rafała Trzaskowskiego przeczytasz na SE Polityka.
Autor: Super Ring/ Youtube

Do rozstrzygającego etapu wchodzi akcja zbierania podpisów pod referendum dotyczącym odwołania Rafała Trzaskowskiego. Gościem „Porannego Ringu” był Maciej Wilk, który przedstawił aktualny stan zbiórki. – Wczoraj ogłosiliśmy zebranie 100 000 podpisów, więc ten bardzo duży kamień milowy został osiągnięty. Przed nami te finalne dwa tygodnie akcji, żeby zebrać jak najwięcej podpisów ponad to wymagane minimum 130 000 – mówił Wilk w „Porannym Ringu”.

Wilk uderza w Trzaskowskiego. „Trampolina do prezydentury Polski”

Najmocniejsze słowa padły jednak, gdy prowadzący zapytał o najpoważniejsze zarzuty wobec prezydenta Warszawy. Wilk wskazał m.in. na inwestycje transportowe i problemy z dalszą rozbudową metra. – Oczywiście, że tak. I na przykład boleję nad faktem, że od przyszłego roku nie będzie się w Warszawie metro budować po raz pierwszy za mojego życia, gdyż proces jest rozgrzebany i zabrakło tego gospodarskiego spojrzenia. I to jest mój główny zarzut wobec Rafała Trzaskowskiego, że on zawsze traktował ten urząd prezydenta miasto jako trampolinę do prezydentury Polski, a cierpiało na tym miasto. Brak gospodarności, brak gospodarza w mieście. To jest mój podstawowy zarzut – stwierdził Maciej Wilk.

Lista zarzutów wobec Trzaskowskiego. Metro, Sala Kongresowa i mieszkania

Na tym krytyka się nie skończyła. Wilk wyliczał kolejne kwestie, które – w jego ocenie – pokazują brak „gospodarskiego” podejścia do zarządzania stolicą. Wspomniał m.in. o braku uchwały krajobrazowej, przeciągającym się remoncie Sali Kongresowej oraz sytuacji mieszkaniowej. – Mówiliśmy tutaj o kwestii transportu, o tym, że metro się przestaje budować, no ale lista jest dłuższa. Brak uchwały krajobrazowej od 10 lat, remont Sali Kongresowej, który kosztuje nas pół miliarda złotych i ciągnie się od lat 12 – mówił w „Porannym Ringu”.

Zobacz: Donald Tusk mówił o nim z sejmowej mównicy jako "pan X". Nowe ustalenia wskazują, kto to!

Wilk przekonywał również, że problemy dotyczą rynku mieszkaniowego i zasobu komunalnego. Jak podsumował, jego zdaniem „lista zarzutów jest długa”, ale wszystkie mają wspólny mianownik: sposób zarządzania Warszawą. Co ciekawe, znalazł też inwestycję, za którą był gotowy częściowo pochwalić Trzaskowskiego. – No powiedzmy, że ten tramwaj na Wilanów, tylko to też z gwiazdką, bo inwestycja opóźniona o rok i przekroczony budżet dwukrotnie, więc no owszem, dobra inwestycja zrealizowana, ale nie po gospodarsku – ocenił.

Referendum przeciw Trzaskowskiemu. Wilk mówi o „straszaku”

Inicjatorzy akcji przekonują, że referendum ma znaczenie wykraczające poza samą Warszawę. Zdaniem Wilka już samo doprowadzenie do głosowania byłoby sygnałem ostrzegawczym dla samorządowców w całym kraju. – Tu pan dotknął idealnie tego, jak nasza stołeczna operacja referendalna może mieć wpływ pozytywny na wszystkie samorządy w Polsce, gdyż samo doprowadzenie do referendum w Warszawie stanowiłoby ogromnego takiego straszaka – powiedział.– Takie przypomnienie dla władz Warszawy, ale i wszystkich polskich miast, że mają się starać bardziej, gospodarzyć lepiej oszczędzać pieniądze, przynosić więcej pieniędzy do budżetu, inwestować, inwestować mądrze, nie przekraczać budżetów. Więc to dlatego jest głęboki sens w tym co robimy niezależnie od tego jaki będzie finalnie wynik tego referendum, bo już samo referendum będzie właśnie takim memento dla wszystkich samorządowców, że żądamy więcej, żądamy lepszego gospodarzenia - dodawał.

Trzaskowski za mało zajmował się Warszawą? Padły słowa o kampaniach prezydenckich

W dalszej części rozmowy Wilk ponownie połączył sposób zarządzania stolicą z polityczną aktywnością Trzaskowskiego. W rozmowie pojawił się temat Szpitala Południowego i odpowiedzialności władz miasta. – Poprzez niedopatrzenie, poprzez zajmowanie się kampanią wyborczą prezydencką dwukrotnie, a nie sprawami miasta, Rafał Trzaskowski doprowadził do tego, że taka patologia się rozpleniła w całym mieście i zapewniam pana nie tylko szpitalu południowym – mówił Wilk.

Sprawdź: Morawiecki pojechał na spotkanie z wyborcami, a trafił na wesele

Wilk zapewniał, że inicjatywa referendalna nie jest wymierzona w jedną partię i skupia środowiska od prawej do lewej strony sceny politycznej. Pytany o możliwość wywołania przez referendum w Warszawie ogólnopolskiej politycznej lawiny, użył wyjątkowo obrazowego określenia. – Moim celem jest całemu temu zaśniedziałemu establishmentowi, powiem potocznie, sprzedać gonga, żeby się wreszcie ogarnęli, wzięli za robotę, bo jest dużo rzeczy w mieście tym i innych do załatwienia, których się nie robi, bo się robi swoje interesy albo interesy ogólnopolskie, zamiast dbać o dobro mieszkańców – tłumaczył w „Porannym Ringu”.

Zobaczcie całą rozmowę: 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki