- PiS traci poparcie i wystawił Przemysława Czarnka jako kandydata na premiera, by odzyskać bardziej radykalnych wyborców.
- Sondaż Pollster pokazuje, że większa część badanych wskazuje Mateusza Morawieckiego jako lepszego kandydata PiS na premiera niż Czarnka.
- Poseł Henryk Kowalczyk przyznaje, że zmiana kandydata na Morawieckiego jest możliwa, jeśli okaże się, że Czarnek nie spełnia oczekiwań.
W Czarnku nadzieja...
PiS, niegdyś partia numer jeden w Polsce, od dawna jest nieco w tyle za Koalicją Obywatelską i może mieć problem ze zdolnością do zawarcia koalicji po wyborach w 2027 r. Prezes Jarosław Kaczyński duże nadzieje pokłada w Przemysławie Czarnku, który – jako kandydat na premiera – ma przywrócić radykalnych wyborców. A co, jeśli nie sprawdzi się i prezes PiS zmieni kandydata, na przykład na Mateusza Morawieckiego?
– Jestem „maszynistą w pociągu” i to jest oczywiste, że w tej grze zespołowej, jak w wielkim teamie na boisku, nawet jeśli jest się liderem w ataku i coś nie idzie, to trener może wymienić atakującego – powiedział Przemysław Czarnek w wywiadzie dla „Super Expressu”. Dodał jednak, że wierzy w zwycięstwo PiS. A prezes PiS wierzy w jego sukces.
... ale jest alternatywny kandydat
W sondażu Instytutu Badań Pollster, wykonanym dla „Super Expressu”, Polacy w większości jako właściwego kandydata PiS na premiera postrzegają Mateusza Morawieckiego (41 proc. wskazań). Czarnek jest na drugim miejscu (19 proc.).
Czy partia może w pewnym momencie zmienić kandydata na Morawieckiego? – Tak, to nie jest wykluczone. To możliwe. Przemysław Czarnek został kandydatem na premiera, aby powalczyć o naszych wyborców, którzy w pewnej części przeszli do Konfederacji i Korony Polskiej. Jeśli zaś chodzi o pozyskiwanie centrowych, bardziej umiarkowanych wyborców, to tu większe szanse miałby Mateusz Morawiecki. Zobaczymy, jak będzie – mówi nam poseł Henryk Kowalczyk, bliski współpracownik prezesa PiS.