Cimoszewicz odniósł się do wykluczenia z obrad posła PO, Michała Szczerby, które zapoczątkowało obecny spór. Jak stwierdził, działania marszałka Kuchcińskiego były bezpodstawne i uderzał: - Pan Kuchciński nieustannie cenzuruje wypowiedzi posłów, karze ich z zupełnie nieistotnych powodów. Przeniesienie obrad do sali, która nie może pomieścić 460 posłów, też było niewłaściwe. Choć okupacja sejmowej mównicy i sali planernej jest niezgodna z regulaminem, to Cimoszewicz uważa, że działania opozycji są uzasadnione. Przekonywał on: - Bez podobnego wstrząsu nie byłoby najmniejszej nadziei na przywrócenie normalności.
Według byłego marszałka Sejmu są trzy kwestie wymagające uregulowania po ostatniej eskalacji konfliktu na linii PiS - opozycja. Są to: "cofnięcie decyzji o wykluczeniu posła", "prawo dziennikarzy do nieskrępowanego relacjonowania pracy i wydarzeń w parlamencie" i "problem wadliwości ustawy budżetowej i pozostałych rzekomo uchwalonych przez PiS w Sali Kolumnowej".
Na koniec smutno podsumował: - Polska znowu jest chorym człowiekiem Europy. Ku powszechnemu zaskoczeniu prymus demokratyzacji i reform ekonomicznych podąża ku rosyjskiemu i białoruskiemu systemowi politycznemu. Dorobek ponad 25 lat znalazł się w śmietniku.
Zobacz także: Prezydent SUROWO o opozycji: Chcą wzniecić niepokoje społeczne