Leszek Miller zakochał się w Oli bez pamięci! To była miłość od pierwszego wejrzenia. Choć Ola i Leszek wpadli sobie w oko już kilka tygodni wcześniej, to oficjalnie parą zostali w Sylwestra, w nocy z 31 grudnia na 1 stycznia 1966 roku. 20-letni wówczas Leszek Miller imponował Oli odwagą i walecznością. Dziewczynie podobało się, kiedy Miller stawał w jej obronie, a nawet bił się o nią. Z zazdrości. – Kiedyś szliśmy po schodach, a chłopak, który wchodził na górę, powiedział do mnie coś miłego. To zadziałało na Leszka jak płachta na byka. W jednej chwili uderzył go i zrzucił ze schodów. Stałam tuż obok i przypadkowo też mogłam spaść z tych schodów! Leszek był wysportowany, silny, podnosił ciężary, był przede wszystkim odważny i wręcz rwał się do bitek – wspomina Aleksandra Miller w książce Kamila Szewczyka "Miller. Twardy romantyk"( TU MOŻESZ KUPIĆ KSIĄŻKĘ)
- Raz w Żyrardowie oddaliłem się gdzieś na chwilę i jacyś chłopcy podeszli do mojej Oli na przystanku autobusowym. Nie dostrzegli mnie. Gdy zobaczyłem, co się święci, od razu do niej wróciłem. Weszliśmy z tamtymi do bramy, by rozstrzygnąć konflikt... Wtedy dobiegli do mnie jeszcze moi koledzy. Przeciwnicy uznali, że nie mają z nami szans i uciekli. Ale ja, jak zwykle, byłem przygotowany do bitki na gołe pięści – opowiada z kolei o innej sytuacji Leszek Miller, który pomagał też kolegom w ich walkach o dziewczyny. – Raz ja komuś przyłożyłem, innym razem ktoś mi przyłożył. Działo się – kwituje były premier Leszek Miller. Książka "Miller. Twardy romantyk" wypełniona jest barwnymi, nieznanymi dotąd historiami z życia Leszka Millera. Nie brakuje w niej też wielkiej polityki oraz tego, co o byłym premierze sądzą m.in. prezydenci Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski oraz Bronisław Komorowski.