Wałęsa od miesięcy, a nawet lat broni się przed zarzutami o współpracę ze Służbą Bezpieczeństwa. Od roku sprawa znów rozgrzewa opinię publiczną, bo na początku 2016 wdowa po generale Kiszczaku przyniosła do IPN dokumenty, które w domu trzymał jej mąż. Okazało się, że w willi Kiszczaków jest o wiele więcej materiałów odnoszących się do dawnych czasów, w tym teczki TW Bolka. Po roku IPN opublikował opinię grafologów, którzy orzekli, że podpisy w dokumentach TW Bolka składał Lech Wałęsa, a to znaczy, że jest TW Bolkiem. Wałęsa odpiera zarzuty i oświadcza, że był czysty jak łza.
Zobacz: Wałęsa gorzko: Kiszczak mnie zdradził...
Tymczasem Sławomir Cenckiewicz, z którym Wałęsa od lat ma na pieńku, opublikował fragment nagrania pochodzącego z filmu "Nocna zmiana" dotyczącego odwołaniem rządu Jana Olszewskiego. Wtedy poszło uchwałę lustracyjną i ujawnienie listy parlamentarzystów, którzy współpracowali z SB i UB. Na nagraniu pokazanym przez Cenckiewicza widać fragment rozmowy Lecha Wałęsy, ówczesnego prezydenta z Antonim Macierewiczem wtedy ministrem MSW. - Jakiś czas temu w archiwum IPN znalazłem ten filmik... z 29 V 1992 r. Niby znany, głównie z filmu Jacka Kurskiego "Nocna zmiana", ale sekwencja przejścia do pokoju prezydenta Wałęsy i ministra Macierewicza, a zwłaszcza słowa "Żywej Legendy" o tym, że chciałby zobaczyć "swoją teczkę" - raczej nieznana! BEZCENNE! Reakcja Macierewicza hollywoodzka! - skomentował nagranie Cenckiewicz.