- August Hanning usłyszał zarzuty szpiegostwa, ujawnienia tajemnic państwowych i usiłowania zdrady stanu
- Zarzuty w tej sprawie usłyszał także Manfred D., były wysoki funkcjonariusz BND
- Media informowały o około 2 tys. dokumentów, ale prokuratura nie ujawniła, do kogo miały trafić
- Nick Tarski mówił o potrzebie sprawdzenia, do jakich informacji Hanning miał dostęp i z kim utrzymywał kontakty
Prokuratura bada sprawę poufnych dokumentów
August Hanning, były szef niemieckiej Federalnej Służby Wywiadowczej (BND), został aresztowany na początku października 2026 r. Prokuratura federalna zarzuca mu m.in. szpiegostwo, ujawnienie tajemnic państwowych i usiłowanie zdrady stanu. Śledztwo trwa, a przedstawienie zarzutów nie oznacza, że jest winny.
Zarzuty w tej sprawie usłyszał także Manfred D., były wysoki funkcjonariusz BND. Według śledczych przez lata miał przekazywać Hanningowi poufne dokumenty w zamian za pieniądze. Media informowały, że mogło chodzić o około 2 tys. dokumentów, w tym materiały dotyczące irańskiego programu nuklearnego i rosyjskich sił zbrojnych.
Nie wiadomo, do kogo miały trafić dane
Prokuratura federalna nie podała, któremu zagranicznemu wywiadowi miały być przekazywane informacje. „Bild” łączył sprawę z Rosją, ale inne media wskazywały na Azerbejdżan lub w ogóle nie podawały żadnego państwa. Doniesienia o możliwym związku sprawy z Rosją nie zostały dotąd oficjalnie potwierdzone przez prokuraturę.
Początkiem śledztwa były przeszukania przeprowadzone we wrześniu 2025 r. w sprawie związanej z bizneswoman Christine Block. Wiosną 2026 r. sprawę przejęła prokuratura federalna. Niemieckie media uznają zatrzymanie byłego szefa BND za sprawę szczególnie ważną dla bezpieczeństwa państwa.
Co Hanning robił, gdy kierował BND? Śledczy sprawdzą też jego kontakty
Hanning kierował BND do 2005 r. W „Porannym Ringu” Nick Tarski zwracał uwagę, że śledczy powinni przede wszystkim ustalić, czy Hanning mógł współpracować z obcym wywiadem już wtedy, gdy stał na czele służby. Jeśli tak było, mógł mieć dostęp do szczególnie wrażliwych informacji i procedur obowiązujących w niemieckich służbach.
Istotna może być także dawna sieć kontaktów Hanninga. Zdaniem Tarskiego śledczy powinni sprawdzić, czy były szef BND znał słabe strony innych funkcjonariuszy. Taka wiedza mogłaby ułatwić obcemu wywiadowi dotarcie do kolejnych osób, które dałoby się zwerbować.
Tarski odniósł się również do prasowych informacji o problemach finansowych Hanninga po odejściu ze służby. Zaznaczył, że jeśli doniesienia o długach i zajęciu emerytury są prawdziwe, obce służby mogły wykorzystać tę sytuację przy próbie werbunku. Motyw i rzeczywisty zakres ewentualnej współpracy mają ustalić śledczy.
O tym, i nie tylko, możesz posłuchać poniżej: