- Były oficer wywiadu wojskowego odesłał swój medal prezydentowi.
- Ppłk rezerwy Maciej Moryc wściekł się na słowa Trumpa i reakcję Nawrockiego.
- Padły naprawdę gorzkie słowa.
- Sprawdź, o co dokładnie chodziło byłemu wojskowemu.
Burza rozpoczęła się od wywiadu, którego Donald Trump udzielił stacji Fox News na początku roku. Prezydent USA, znany ze swojego sceptycznego stosunku do Sojuszu Północnoatlantyckiego, w charakterystyczny dla siebie sposób zakwestionował wartość militarną sojuszników. - Nigdy ich nie potrzebowaliśmy. Powiedzą, że wysłali wojska do Afganistanu. I tak zrobili, ale trzymali się trochę z tyłu, trochę z dala od pierwszej linii - mówił o sojusznikach. Słowa te wywołały falę oburzenia w wielu krajach członkowskich NATO, które przez lata ponosiły koszty finansowe i ludzkie, wspierając Stany Zjednoczone w ramach operacji ISAF. Dla tysięcy weteranów, którzy służyli ramię w ramię z Amerykanami, wypowiedź ta była policzkiem i próbą umniejszenia ich poświęcenia. Szczególnie dotkliwie odczuto to w Polsce, która była jednym z najaktywniejszych uczestników misji.
Zobacz: SZOK! Funkcjonariusz SOP chciał zabić znanego dziennikarza?! Jest nagranie
Wobec tak poważnych zarzutów, opinia publiczna w Polsce oczekiwała jednoznacznej i stanowczej reakcji ze strony prezydenta Karola Nawrockiego, który pełni funkcję zwierzchnika Sił Zbrojnych. Reakcja ta nadeszła, jednak jej forma została przez wielu uznana za niewystarczającą. - Nie ma wątpliwości, że Polscy żołnierze to Bohaterowie. Zasługują na szacunek i słowa podziękowania za ich służbę. W Afganistanie poległo 44 odważnych Polaków: 43 żołnierzy i cywil. Na zawsze zostaną w naszej pamięci! - napisał na platformie X. Krytycy, w tym środowiska kombatanckie i eksperci ds. bezpieczeństwa, zarzucili prezydentowi brak jednoznacznego potępienia słów Donalda Trumpa i bezpośredniej obrony honoru polskich żołnierzy na arenie międzynarodowej. Późniejsza wypowiedź prezydenta, w której stwierdził, że jest przekonany, iż Trump "o Polsce nie myślał", tylko pogłębiła rozczarowanie. Właśnie ta bierna postawa stała się iskrą zapalną dla ppłk. Macieja Moryca.
Sprawdź: Sensacyjny sondaż poparcia partyjnego! Idealny remis i pat w Sejmie!
Decyzja o zwrocie odznaczenia została ogłoszona publicznie, co nadało jej jeszcze większej wagi. Ppłk rez. Maciej Moryc, gość programu Tomasza Sekielskiego, zapowiedział, że odeśle prezydentowi Nawrockiemu medal otrzymany od Amerykanów za udział w misji NATO w Afganistanie. Jak podkreślił, jego celem jest przypomnienie, że "polska krew jest równie czerwona, jak krew amerykańskich żołnierzy". W kolejnym nagraniu, skierowanym bezpośrednio do głowy państwa, były oficer wywiadu wyjaśnił motywy swojego działania. - Panie prezydencie, odsyłam panu medal, który dostałem za to, że przez półtora roku brałem udział w misji ISAF w Afganistanie. Powiesi pan sobie ten medal nad biurkiem albo w innym miejscu, które pan uzna za stosowne. Mam nadzieję, że będzie panu przypominał, że jako zwierzchnikowi Sił Zbrojnych przystoi panu stanie na straży honoru i dobrego imienia wszystkich weteranów, którzy brali udział w tej misji - napisał.