- Zbigniew Ziobro i Suwerenna Polska zacieśniają więzi z Viktorem Orbanem, szukając wsparcia w obliczu rozliczeń w kraju.
- Prawica ostrzega przed rzekomym „planem Tuska”, który ma zagrażać suwerenności Polski i wprowadzić niekorzystne zmiany.
- Sojusz z Węgrami ma chronić Ziobrę przed utratą immunitetu i zarzutami w sprawie Funduszu Sprawiedliwości.
- Czy Péter Magyar, nowy gracz na Węgierskiej scenie, zagraża sojuszowi Ziobry z Orbanem?
Oś Warszawa-Budapeszt w czasach próby. Co łączy Ziobrę i Orbana?
Sojusz Prawa i Sprawiedliwości (a w szczególności Suwerennej Polski) z węgierskim Fideszem od lat opierał się na solidnym fundamencie ideologicznym. Obie formacje łączyła niechęć do pogłębiania integracji europejskiej, krytyka „brukselskich elit”, konserwatywne podejście do kwestii społecznych oraz dążenie do wzmocnienia roli państwa narodowego. Przez lata Viktor Orban i liderzy polskiej prawicy wspólnie blokowali unijne inicjatywy, które uznawali za zagrożenie dla suwerenności, takie jak mechanizm warunkowości czy polityka migracyjna.
Awanse w służbach specjalnych zablokowane przez prezydenta. Kulisy
Dziś, w 2025 roku, ten sojusz nabiera nowego znaczenia, zwłaszcza dla środowiska Zbigniewa Ziobry. Po utracie władzy w Polsce i przejściu do opozycji, węgierski premier pozostaje jednym z niewielu wpływowych sojuszników na arenie międzynarodowej. Dla Suwerennej Polski, która stała się celem rozliczeń nowej koalicji rządzącej, wsparcie ze strony Budapesztu jest nie tylko gestem politycznym, ale także próbą zbudowania narracji o międzynarodowym froncie konserwatywnym, który rzekomo jest celem ataku sił liberalnych.
„Plan Tuska” w retoryce prawicy. Czym jest rzekome zagrożenie?
Pojęcie „planu Tuska”, regularnie przywoływane przez polityków Suwerennej Polski, nie jest konkretnym, spisanym dokumentem. To zręcznie skonstruowany slogan polityczny, mający na celu mobilizację elektoratu i dyskredytację obecnego rządu. W narracji tej „plan Tuska” symbolizuje kilka kluczowych zagrożeń z perspektywy prawicy:
- Utrata suwerenności na rzecz instytucji Unii Europejskiej i Niemiec.
- Wprowadzenie euro, co w ocenie Suwerennej Polski osłabiłoby polską gospodarkę.
- Zgoda na politykę klimatyczną UE (Zielony Ład), która ma prowadzić do drastycznego wzrostu cen energii i zubożenia społeczeństwa.
- Przyjęcie paktu migracyjnego i narzucenie Polsce obowiązku relokacji migrantów.
- Rozliczenia poprzedniej władzy, które przedstawiane są nie jako proces przywracania praworządności, ale jako polityczna zemsta.
Ostrzeganie Węgrów przed tym „planem” ma na celu pokazanie, że rządy Donalda Tuska to rzekomo uniwersalny model, który Bruksela chce zaimplementować także w innych niepokornych krajach. To próba przekonania węgierskiej opinii publicznej, że ewentualna porażka Orbana doprowadzi ich kraj na tę samą „drogę upadku”, którą, według tej retoryki, podąża obecnie Polska.
Zbigniew Ziobro w defensywie. Choroba, immunitet i widmo rozliczeń
Sytuacja osobista lidera Suwerennej Polski jest kluczowa dla zrozumienia jego obecnych działań. Zbigniew Ziobro od wielu miesięcy zmaga się z poważną chorobą nowotworową, co w dużej mierze wyłączyło go z bieżącej aktywności politycznej w Sejmie. Jego nieobecność jest jednak tłem dla znacznie poważniejszych problemów. Prokuratura prowadzi intensywne śledztwa w sprawie nieprawidłowości, do jakich miało dochodzić w Ministerstwie Sprawiedliwości, zwłaszcza w kontekście wydatkowania środków z Funduszu Sprawiedliwości.
W Sejmie przygotowywane są wnioski o uchylenie immunitetu byłemu ministrowi, co otworzyłoby drogę do postawienia mu zarzutów. W tej perspektywie, utrzymanie silnego sojuszu z Viktorem Orbanem ma wymiar strategiczny. Jest to próba wywarcia międzynarodowej presji i przedstawienia ewentualnych działań polskiego wymiaru sprawiedliwości jako politycznie motywowanego prześladowania.
Nowy gracz na węgierskiej scenie. Czy Péter Magyar zagraża Orbanowi?
Tymczasem na Węgrzech scena polityczna przestała być monolitem. Pojawienie się Pétera Magyara i jego partii TISZA wprowadziło nową dynamikę. Magyar, były insider związany z Fideszem, skutecznie uderza w Orbana z prawej strony, oskarżając go o korupcję i zawłaszczenie państwa. Jego rosnąca popularność, potwierdzona dobrym wynikiem w wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2024 roku, stanowi największe wyzwanie dla władzy Fideszu od ponad dekady.
Dla polskiej prawicy ewentualne przejęcie władzy przez Magyara byłoby katastrofą. Choć ideologicznie może być mu bliżej do konserwatyzmu niż siłom liberalnym, Magyar jasno deklaruje prozachodni i proeuropejski kurs. Zapowiedział też, że pod jego rządami Węgry przestałyby być „bezpieczną przystanią” dla polityków z innych krajów, którzy mają problemy z prawem. To bezpośrednie uderzenie w potencjalne oczekiwania polityków Suwerennej Polski. Zmiana władzy w Budapeszcie, spodziewana najwcześniej po wyborach parlamentarnych w 2026 roku, oznaczałaby dla nich utratę ostatniego potężnego sojusznika w Unii Europejskiej i ostateczny demontaż osi, która przez lata gwarantowała im poczucie siły na arenie międzynarodowej.
Poniżej galeria zdjęć: Zbigniew Ziobro - od szeryfa do uciekiniera