SZOK! Funkcjonariusz SOP chciał zabić znanego dziennikarza?! Jest nagranie

2026-02-04 10:00

Telewizja Republika w środę 4 lutego 2026 roku opublikowała na swojej stronie doprawdy porażający materiał. Jak ujawniła stacja, funkcjonariusz SOP, który m.in. ochrania wicepremiera Radosława Sikorskiego, miał planować koszmarne rzeczy względem dziennikarza tej stacji, Piotra Nisztora. Stacja opublikowała póki co wyłącznie fragment nagrania, od którego mogą jeżyć się włosy! Słowa funkcjonariusza SOP o tym, co zrobi Nisztorowi, naprawdę porażają! Do sprawy odniosły się już władze SOP.

Piotr Nisztor

i

Autor: Stach Antkowiak/REPORTER; Wojciech Olkusnik/ East News

Dotarliśmy do nagrania rozmowy, w trakcie której oficer Służby Ochrony Państwa opowiadał o planach brutalnego zabójstwa dziennikarza Republiki. W trakcie rozmowy wulgarnie wypowiadano się także na temat Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji (...) Funkcjonariusz SOP, który ochrania wicepremiera planował morderstwo dziennikarza za krytyczny artykuł na swój temat. Na nagraniach z początku 2024 roku, do których dotarliśmy wprost opowiadał o planowanym morderstwie. Porwanie, połamanie nóg, polanie zwłok ropą, zamordowanie psów, to tylko niektóre słowa, które padały podczas rozmowy funkcjonariuszy SOP, jako zapowiedź działań przeciwko Piotrowi Nisztorowi - czytamy na stronie Telewizji Republika. 

Zobacz: Sensacyjny sondaż poparcia partyjnego! Idealny remis i pat w Sejmie!

W opublikowanym fragmencie nagrania, które niebawem ma zostać opublikowane w całości, słyszymy na nim między innymi następujące słowa: "Ja mu nogi połamię batonem i tyle. Ja jestem wiesz... Pan Bóg nie rychliwy, ale sprawiedliwy". Mężczyzna mówi też: "[...] Ale tego to dojadę ku**ę, to se garaż wynajmę od ciebie".

Mimo działań służb i próby tuszowania, już w sobotę wyemitujemy materiał, w którym ujawnimy całe nagranie". "Opublikujemy fragmenty rozmów całościowo w programie Ściśle Jawne. Spytaliśmy o te nagrania w ministerstwie spraw wewnętrznych. Po tym okazało się, że w SOP zaczyna się czystka. Wiemy, że jesteśmy poddawani nielegalnym podsłuchom. O sprawie wiedziało ledwie kilka osób, a i tak wyciekły informacje. Teraz ktoś próbuje zamieść sprawę pod dywan - dodała stacja.

Sprawdź: Doda z nietypowym apelem do Donalda Tuska. „Został mi jeden outfit”

Głos w sprawie zabrał również sam Nisztor.  - Jesteśmy w posiadaniu nagrania, w którym uczestniczą trzy osoby. Jedna z nich to podpułkownik Wojciech B. Człowiek, który w okresie rządów PO-PSL był szefem ochrony Radosława Sikorskiego, wówczas ministra spraw zagranicznych, potem za PiS-u przez kilka lat był członkiem grupy ochronnej Zbigniewa Ziobro, a po tych wyborach i zaprzysiężeniu rządu Donalda Tuska wrócił do ochrony Radosława Sikorskiego. Akurat tak się zdarzyło, że podczas tego nagrania ogląda Republikę, wówczas ja pojawiam się na ekranie i on zaczyna przedstawiać wobec mojej osoby makabryczny plan [...] Całościowo będziemy to publikować w sobotę. Sprawa jest szczególnie poważna zwłaszcza dla mnie i dla moich bliskich – tłumaczył.

Dziennikarz powiedział, że w piątek Republika wysłała w tej sprawie pytania do SOP, jednak na razie nie dostała odpowiedzi, więc pytania zostały skierowane do MSWiA. – Najprawdopodobniej pojawił się plan zamiecenia tej sprawy pod dywan. Dzisiaj jest publikacja na jednym z portali internetowych, z której wynika, że jest wielka czystka w SOP i odchodzi między innymi funkcjonariusz, który miał grozić dziennikarzowi – zdradził Nisztor. Jak dodał jednak stanowczo, nie pozwoli, żeby sprawa została zamieciona pod dywan.

Galeria poniżej: Areszt dla Piotra K. po zabójstwie 4-letniej Anieli w Ustce. Co czeka funkcjonariusza SOP?

Polityka SE Google News
Sonda
Czy po tragedii w Ustce państwo powinno zmienić procedury nadzoru nad funkcjonariuszami SOP?
Ustka: Zaatakował rodzinę nożem, zginęła 4-letnia Aniela. Major SOP doprowadzony do prokuratury

AKTUALIZACJA

SOP w komunikacie opublikowanym na swojej stronie internetowej podkreśliła, że nie była w posiadaniu materiałów dziennikarskich, zawierających groźby funkcjonariusza SOP wobec jednego z dziennikarzy. - W związku z powzięciem tych informacji SOP dzisiaj złożyła zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa. Informujemy, że wobec funkcjonariusza SOP, który występuje w materiałach jednej z telewizji, były prowadzone znacznie wcześniej czynności służbowe, związane z poniższymi sprawami - napisano. Formacja przekazała, że oficer został odsunięty od obowiązków 26 października 2025 roku - po tym, jak formacja dowiedziała się o złożeniu na funkcjonariusza doniesienia na policję przez byłą partnerkę. - W tej sprawie podjęto czynności wyjaśniające - poinformowano, dodając przy tym, że w związku z kolejnymi informacjami dotyczącymi funkcjonariusza, które trafiły do SOP, komendant tej formacji w poniedziałek wszczął postępowanie dyscyplinarne i zawiesił funkcjonariusza w czynnościach służbowych. - Podstawą tych decyzji było naruszenie zasad etyki poprzez możliwe ujawnienie danych wrażliwych funkcjonariuszy oraz osób ochranianych. Podkreślamy, że zawieszenie funkcjonariusza nie ma związku z materiałami, wyemitowanymi wczoraj w jednej ze stacji telewizyjnych, ponieważ – tak jak wspomniano na wstępie - nie były one znane - czytamy.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki