Był donos za lody za czerwony pasek w Pszczynie. Nowacka wybuchła: „Litości!”

2026-06-05 13:43

Przez 25 lat uczniowie z Pszczyny mogli liczyć na małą nagrodę za świadectwo z czerwonym paskiem: darmową porcję lodów w lokalnej lodziarni. Teraz znana akcja „Lodziarni Pod Dębem” ma zniknąć po interwencji Biura Rzeczniczki Praw Dziecka. Urząd przekonuje, że takie wyróżnienia mogą wzmacniać presję i wykluczać część dzieci.

Barbara Nowacka, lody, świadectwo

i

Autor: PIOTR GAJEK / SUPER EXPRESS, ART SERVICE / SUPER EXPRESS, Shutterstock/ Shutterstock
  • Lodziarnia w Pszczynie przez 25 lat dawała darmowe lody uczniom z czerwonym paskiem.
  • Biuro Rzeczniczki Praw Dziecka zakwestionowało tę formę nagradzania.
  • RPD wskazuje na ryzyko presji, rywalizacji i wykluczenia dzieci.
  • Właścicielka lokalu nie kryje żalu po zakończeniu tradycji.
  • Barbara Nowacka stanęła w obronie nagradzania uczniów za pracę i wyniki.

Darmowe lody za czerwony pasek. Lokalna tradycja zniknie po 25 latach

W Pszczynie rozgorzał spór, który szybko przestał być tylko lokalną historią. Chodzi o akcję znanej „Lodziarni Pod Dębem”, która od 25 lat częstowała darmowymi lodami uczniów kończących rok szkolny ze świadectwem z czerwonym paskiem. Prosty gest, jedna porcja lodów, kilka słów gratulacji i dziecięca radość na początku wakacji.

Prokuratura wzięła się za hejt na córkę Nawrockiego. Pisali aż do USA i Chin

Teraz ta tradycja ma się zakończyć. Powodem jest pismo Biura Rzeczniczki Praw Dziecka, w którym zwrócono uwagę, że nagradzanie dzieci wyłącznie za wysokie oceny może mieć negatywne skutki. Zdaniem RPD podobne akcje mogą wzmacniać niezdrową rywalizację, budować nadmierną presję i sprawiać, że dzieci z niższymi wynikami czują się pominięte.

Sprawa natychmiast podzieliła internautów. Jedni mówią o potrzebnej wrażliwości na dzieci, które nie zawsze mogą pochwalić się najlepszymi ocenami. Inni pytają, czy naprawdę problemem państwa powinny być darmowe lody dla uczniów, którzy przez cały rok pracowali na czerwony pasek.

Draka o lody! Barbara Nowacka odpowiada rzeczniczce praw dziecka

RPD tłumaczy: każde dziecko jest wartościowe

Biuro Rzeczniczki Praw Dziecka argumentuje, że warto szukać takich sposobów motywowania dzieci, które nie będą uzależnione wyłącznie od średniej ocen. W piśmie podkreślono, że dzieci różnią się możliwościami, sytuacją rodzinną, zdrowiem, wsparciem w domu i warunkami, w jakich się uczą.

„Każda młoda osoba jest wyjątkowa i wartościowa bez względu na osiągane wyniki w nauce” – wskazuje RPD.

Ten argument jest ważny, bo dotyka realnego problemu polskiej szkoły, presji na wyniki, porównywania dzieci i przekonania, że wartość ucznia da się sprowadzić do stopni. Tyle że w tej konkretnej sprawie wielu komentujących widzi zupełnie inną proporcję. Ich zdaniem darmowa porcja lodów nie jest systemową dyskryminacją, lecz symboliczną nagrodą za wysiłek.

Właścicielka lodziarni z żalem: Co mam powiedzieć dzieciom?

Dla właścicieli lodziarni sprawa ma także osobisty wymiar. Akcję zapoczątkował przed laty zmarły założyciel lokalu, Tadeusz Hałas. Przez kolejne lata stała się ona jednym ze znaków końca roku szkolnego w Pszczynie.

Jolanta Hałas, właścicielka lodziarni, nie ukrywa rozgoryczenia. Przez lata osobiście gratulowała uczniom, którzy przychodzili ze świadectwami. Teraz musi tłumaczyć, dlaczego dobrze znana tradycja nie odbędzie się w dotychczasowej formule.

„Tego dnia dzieci przychodziły ze świadectwem, każdemu osobiście gratulowałam i częstowałam darmowym lodem. Jest mi niezmiernie przykro, zaprosiłam już dzieci... i co im mam teraz powiedzieć?” – mówiła właścicielka.

W obronie lokalu stanęli mieszkańcy i samorządowcy. Radny Jacek Granda ocenił, że w tej sprawie zabrakło rozsądnej miary.

„Dzieci mają frajdę. Rodzice uśmiech. Społeczność trochę więcej dobra. Takie inicjatywy warto chronić, a nie piętnować” – napisał.

Właścicielka lodziarni mówi o donosie

Sprawa ma też nowy wątek. Jolanta Hałas w rozmowie z wPolsce24 opowiedziała o spotkaniu z Rzeczniczką Praw Dziecka Moniką Horną-Cieślak, która przyjechała do Pszczyny po wybuchu kontrowersji. Jak relacjonowała właścicielka lodziarni, pojawiła się propozycja, by w tym roku zorganizować wydarzenie dla wszystkich dzieci, z udziałem lodziarni i miejscowego starostwa.

– Pani rzecznik, z którą się tutaj wczoraj spotkałam, przyjechała do Pszczyny. Zaproponowała, aby w tym roku było wspólne dla wszystkich dzieci w ogrodzie starostwa. Takie spotkanie dla każdego dziecka z włączeniem moich lodów – mówiła Jolanta Hałas.

– Był na mnie donos pani rzecznik, dlatego wiedziałam, że jeśli zlekceważę to, to w tym roku być może znów ktoś na mnie doniesie i jakieś konsekwencje z tego wyjdą. Dlatego powiesiłam to pismo – tłumaczyła.

Właścicielka wyjaśniła też, dlaczego zdecydowała się upublicznić pismo z Biura RPD. Jak stwierdziła, obawiała się, że zignorowanie sprawy może skończyć się kolejnymi konsekwencjami.

Barbara Nowacka odpowiada RPD. „Litości…”

Spór o lody szybko dotarł do Ministerstwa Edukacji Narodowej. Głos zabrała Barbara Nowacka, która w mediach społecznościowych nie kryła zdziwienia stanowiskiem RPD. Ministra edukacji stanęła po stronie nagradzania uczniów za pracę, ambicję i dobre wyniki.

„Litości… Pracowitość, ambicje i talent uczniów i uczennic warto zauważyć i nagradzać. To motywuje też inne dzieci do nauki i pracy. Robią to szkoły, rodzice, samorządy, organizacje pozarządowe. Fajnie, że też czasem lodziarnie :). Czy inne firmy” – napisała Barbara Nowacka na platformie X.

Ten wpis dolał oliwy do ognia. Bo choć sprawa zaczęła się od lokalnej lodziarni, szybko stała się symbolem większej debaty: czy nagradzanie najlepszych uczniów jest jeszcze normalną motywacją, czy już formą wykluczenia tych, którym w szkole idzie słabiej.

Spór o lody stał się sporem o polską szkołę

Historia z Pszczyny pokazuje, jak łatwo drobna lokalna akcja może zamienić się w ogólnopolską awanturę o wychowanie, szkołę i granice wrażliwości. W tle jest pytanie, które wraca coraz częściej, jak doceniać dzieci, żeby jednocześnie nie wzmacniać presji i nie budować poczucia porażki u tych, którzy nie zdobywają świadectw z wyróżnieniem?

Zwolennicy stanowiska RPD przekonują, że każde dziecko powinno czuć się zauważone, nie tylko to z najlepszą średnią. Krytycy odpowiadają, że takie podejście prowadzi do absurdów i odbiera sens prostym gestom uznania dla pracy.

Po spotkaniu z właścicielką lodziarni Rzeczniczka Praw Dziecka zapowiedziała, że 26 czerwca w Pszczynie ma odbyć się wspólne wydarzenie dla wszystkich dzieci. Ma być organizowane razem z lodziarnią i starostwem. RPD napisała, że chodzi o to, by „wspólnie świętować i sprzeciwiać się mowie nienawiści”. Tradycyjne lody wyłącznie za czerwony pasek nie wrócą więc w dotychczasowej formule, ale sama sprawa dostała nowy, kompromisowy ciąg dalszy.

Poniżej galeria zdjęć: Tak zmieniała się Barbara Nowacka

Polityka SE Google News
Express Biedrzyckiej - WSTĘP
Sonda
Czy uczniowie z czerwonym paskiem powinni dostawać specjalne nagrody?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki