- Na stacjach w całej Polsce panował chaos – w Wałbrzychu doszło nawet do bójki, a w wielu miejscach zaczęło brakować paliwa.
- Po północy ceny wszystkich paliw skoczyły średnio o ponad złotówkę na litrze, co wywołało frustrację kierowców.
- Politycy natychmiast wykorzystali sytuację: PiS obwinia rząd za drożyznę, a koalicja wskazuje na decyzję prezydenta Nawrockiego.
Awantura o tańsze paliwo
W poniedziałek około godziny 21 na stacji Auchan w Wałbrzychu doszło do awantury, gdy jeden z kierowców wjechał przed samochody stojące w kolejce do dystrybutora. Słowna sprzeczka szybko przerodziła się w bójkę. Uczestniczyło w niej trzech mężczyzn i kobieta. Jeden z nich uderzył przeciwnika pałką teleskopową w nogę. Policja po przyjeździe nie wszczęła postępowania, bo uczestnicy awantury nie wnieśli oskarżeń.
Nerwowo było zresztą w wielu miejscach Polski. Ze względu na ogromne zainteresowanie kierowców paliwem, na niektórych stacjach zaczęło go brakować. Tak było m.in. w Tatrach czy w powiecie otwockim. A po północy ceny wszystkich paliw w Polsce skoczyły średnio o 1–1,10 zł na litrze.
Miłosz Motyka: CPN kosztował nas 5 mld zł, nie ma już środków w budżecie na kontynuację programu
"Tusk obiecywał benzynę po 5,19 zł"
Choć drożyznę wywołała wojna USA z Iranem, opozycja w Polsce obwinia rząd. – Widziałem dantejskie sceny na stacjach. Powód jest prosty: obniżka cen, którą „łaskawie” zaserwował rząd, po prostu się skończyła i wracamy do rzeczywistości. Ale nie do tej z paliwem po 5,19 zł, którą obiecywał Donald Tusk (69 l.), zanim został premierem, tylko do tej, w której paliwo jest bardzo drogie – komentuje poseł PiS Filip Kaczyński (39 l.).
Politycy koalicji 15 października odpowiadają na te zarzuty. – Politycy, którzy dziwią się, że paliwo zdrożało, niech zwrócą się z pytaniem do prezydenta Nawrockiego (43 l.). To on zablokował ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych, która miała systemowo umożliwić obniżkę cen paliwa. Decyzja prezydenta dziś realnie podwyższa ceny na stacjach – mówi nam europoseł KO Bartosz Arłukowicz (55 l.). ABR