– Obecny rząd idzie po bandzie w tej sprawie. Ale oni poszli po jeszcze ostrzejszej bandzie wcześniej – rozpoczął Bronisław Komorowski, odnosząc się również do wcześniejszych działań partii Jarosława Kaczyńskiego. – Ja nie rozumiem tego ruchu. Zrozumiałbym, gdybym miał pewność, że jest jakiś pomysł na przyśpieszenie czy załatwienie sprawy, czyli odblokowanie Trybunału Konstytucyjnego, że do tego pomysłu jest pan minister Berek konieczny. To, bym powiedział, inaczej bym na tę sprawę spojrzał – dodał jednak surowo.
Zobacz: Nowe wieści o Hołowni i Pełczyńskiej-Nałęcz to prawdziwa BOMBA! Aż ciężko uwierzyć
- Obawiam się, że jeśli pan minister Berek stanie się sędzią Trybunału Konstytucyjnego, to raczej zasili tę grupę sędziów, którą pan Święczkowski trzyma na korytarzu, nie dając im możliwości pełnienia swoich funkcji – powiedział. Były prezydent zaznaczył jednocześnie, że krytyka kandydatury Berka ze strony polityków PiS jest dla niego niewiarygodna ze względu na wcześniejsze działania tej partii dotyczące Trybunału. – Możemy powiedzieć, że nie podoba nam się ten pomysł, ja nie jestem jego entuzjastą, ale ostatnimi ludźmi, którzy mogą go krytykować, to są koledzy z PiS-u, bo oni taką sytuację stworzyli (...) Obecny rząd idzie po bandzie w tej sprawie. Ale oni poszli po jeszcze ostrzejszej bandzie wcześniej – stwierdził.
Sprawdź: Czy prezydent jawnie działa na korzyść PiS i Konfederacji? Poznaliśmy opinie Polaków
Komorowski przypomniał również wcześniejsze deklaracje Donalda Tuska dotyczące kierowania polityków do Trybunału Konstytucyjnego. – Jestem ostatni chętny do przypominania premierowi Tuskowi, że obiecywał, że nie będą politycy kierowani do Trybunału. Bo sobie myślę tak: to jest potwierdzenie zasady, którą powinien głęboko przemyśleć pan Jarosław Kaczyński, cały PiS – kto kopie dołki, ten sam w nie wpada – powiedział, po czym ocenił, że wybór Berka może być dla Tuska zabezpieczeniem na przyszłość, w tym na okres, w którym Koalicja Obywatelska znajdzie się w opozycji.
Galeria poniżej: Komorowski, Święcicki i Olejniczak na pogrzebie Olechowskiego. Dawno niewidziani politycy pożegnali byłego ministra