- Krzysztof Bosak przedstawia projekt ustawy mający na celu walkę z alienacją rodzicielską, uderzając w tych, którzy utrudniają kontakty z dzieckiem.
- Projekt przewiduje surowe kary za utrudnianie widzeń, wzorując się na przepisach z innych krajów, gdzie za takie działania grozi nawet więzienie.
- Czy nowe prawo skutecznie ochroni dzieci przed manipulacją i zapewni im kontakt z obojgiem rodziców?
Czym jest alienacja rodzicielska i dlaczego to problem?
Alienacja rodzicielska to świadome i celowe działanie jednego z rodziców, mające na celu zerwanie lub osłabienie więzi dziecka z drugim rodzicem. Często objawia się to poprzez manipulowanie dzieckiem, nastawianie go negatywnie do drugiego rodzica, utrudnianie kontaktów, a nawet całkowite ich uniemożliwianie. Problem ten dotyka zarówno matki, jak i ojców, choć Bosak podkreśla, że "szczególnie ojców, ale również poddawane tej karygodnej procedurze są mamy dzieci".
Polska wyśle ambasadora na Grenlandię. Sikorski tłumaczy decyzję
Wicemarszałek Sejmu zaznacza, że problem dotyczy ludzi, "których małżeństwa się niestety rozeszły, których rodziny się rozpadły, sąd przyznał jednej stronie opiekę, natomiast drugiej spotkania z dzieckiem bywają w najróżniejszy sposób utrudniane i uniemożliwiane". Dziecko, które doświadcza alienacji, cierpi na tym emocjonalnie, a długotrwałe skutki mogą być dla niego bardzo poważne.
Rewolucja w prawie: Czy nowe przepisy ukrócą problem?
Projekt ustawy autorstwa Krzysztofa Bosaka i jego zespołu ma na celu wprowadzenie konkretnych przepisów karnych i wykroczeniowych, które umożliwią skuteczne karanie za alienację rodzicielską. Bosak nie kryje zadowolenia z podjętej inicjatywy:
"Złożyliśmy projekt, na który bardzo wielu czekało. To jest projekt mający na celu skuteczne przeciwdziałanie alienacji rodzicielskiej."
Dotychczas brakowało jasnych regulacji, które pozwoliłyby pociągnąć do odpowiedzialności rodziców utrudniających kontakty z dzieckiem.
"Nie było dotychczas przepisów, które powodowałyby, żeby te trudności pokonywać i żeby taka działalność polegająca na utrudnianiu wykonania postanowienia sądu o widywaniu się z własnym dzieckiem, żeby taka działalność była po prostu karana" – wyjaśnia Bosak.
Podkreśla również, że "każde dziecko ma prawo mieć mamę i tatę, ma prawo do kontaktu z mamą i tatą i nie wolno metodą nastawiania dziecka [...] tego unikać."
Jakie kary mogą czekać winnych? Szokujące przykłady z zagranicy!
Choć szczegóły projektu nie zostały jeszcze w pełni ujawnione, Bosak zaznaczył, że inspiracją były rozwiązania stosowane w innych krajach. Zachęca do zapoznania się z uzasadnieniem projektu, gdzie "na drugiej stronie uzasadnienia macie przykłady przepisów z innych państw i okazuje się, że w wielu państwach takie przepisy już są". Wśród wymienionych krajów są Bułgaria, Francja, Niemcy oraz Czechy.
Wicemarszałek Sejmu otwarcie przyznaje, że skala surowości kar w tych krajach go zaskoczyła:
"Powiem wam, że skala surowości kar za tego rodzaju praktyki zadziwiła mnie, to są często bardzo surowe kary z karą więzienia włącznie".
To pokazuje, że projekt Bosaka ma szansę stać się przełomem w polskim prawie, oferując narzędzia do walki z tym bolesnym zjawiskiem, włącznie z możliwością wprowadzenia kar pozbawienia wolności.
Dlaczego ta zmiana jest kluczowa dla przyszłości dzieci?
Alienacja rodzicielska to nie tylko problem dorosłych. To przede wszystkim krzywda wyrządzana dzieciom, które są wciągane w konflikty rodziców i pozbawiane naturalnej relacji z jednym z nich.
"Nie chcę używać wielkich słów, ale w mojej ocenie jest to działanie przeciwko prawom człowieka" – stwierdza Bosak.
Dzieci potrzebują miłości i wsparcia obojga rodziców do prawidłowego rozwoju emocjonalnego i psychicznego. Nowe przepisy mają chronić te podstawowe prawa dziecka, zapewniając mu możliwość budowania zdrowych relacji z mamą i tatą, niezależnie od tego, czy rodzice są razem, czy osobno.
Poniżej galeria zdjęć: Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak przemawia przed rozpoczęciem Marszu Niepodległości 2025