Bogdan Święczkowski pod bramą TK. Nie wpuścili go do środka!

2026-11-03 11:37

Gorące sceny przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego. Prezes TK Bogdan Święczkowski odbił się od bramy instytucji i nie został wpuszczony do budynku. W kierunku pilnujących wejścia funkcjonariuszy padły wyjątkowo ostre słowa o zamachu stanu i udziale w spisku przeciwko Rzeczypospolitej.

Bogdan Święczkowski
Autor: MAREK KUDELSKI/SUPER EXPRESS

Bogdan Święczkowski pojawił się przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego, jednak droga do środka została mu zagrodzona. Sędzia, który oficjalnie pełni funkcję prezesa TK, musiał mierzyć się z odmową wejścia do obiektu, co doprowadziło do nerwowej wymiany zdań z policjantami oraz pracownikami realizującymi polecenia sędzi Anny Korwin-Piotrowskiej.

Święczkowski nie gryzł się w język i wprost oskarżył mundurowych o działanie na szkodę państwa.

- Wykonujecie polecenia uzurpatorów oraz swoich przełożonych, którzy uczestniczą w spisku przeciwko Rzeczypospolitej - grzmiał przed bramą.

Dodał również, że najwyżsi rangą funkcjonariusze, w tym inspektor Boroń, mogą dopuszczać się najpoważniejszych przestępstw przeciwko ustrojowi państwa.

„Administratorem jestem ja”

W trakcie próby wejścia doszło do kuriozalnego dialogu między sędzią a jednym z funkcjonariuszy. Gdy policjant poinformował Święczkowskiego, że musi skontaktować się z administratorem obiektu w celu uzyskania zgody na wpuszczenie go na teren Trybunału.

Sędzia Anna Korwin-Piotrowska wprost o tym, co zamierza w kontekście wejścia Nawrockiego do TK. Wiemy, jak zareaguje!

- Administratorem jestem ja - padła odpowiedź.

Mimo tych argumentów, sędzia pozostał przed ogrodzeniem. Jak relacjonuje Interia, Święczkowski ocenił sytuację jednoznacznie jako trwający zamach stanu, w którym uczestniczą funkcjonariusze policji oraz osoby, które określił mianem „uzurpatorów”. Zapowiedział również, że osoby blokujące mu dostęp do miejsca pracy poniosą w przyszłości odpowiedzialność karną.

- Zobaczymy się za parę miesięcy, ale w innej sytuacji - zapowiedział sędzia.

Spór o władzę w TK

Nagłe zaostrzenie sytuacji to pokłosie decyzji sędziów wybranych przez Sejm obecnej kadencji. Uznali oni Annę Korwin-Piotrowską, jako najstarszą stażem, za osobę kierującą Trybunałem. Wydała ona zarządzenie o przerwie w czynnościach prezesa Bogdana Święczkowskiego oraz wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego.

Święczkowski kategorycznie odrzuca te decyzje. Twierdzi, że Korwin-Piotrowska nie ma żadnych uprawnień do kierowania instytucją, a jej działania nazywa „potrójną lub poczwórną uzurpacją”. Według jego wersji, jedyną osobą uprawnioną do zastępowania go w kierowaniu Trybunałem jest sędzia Stanisław Piotrowicz, co ma wynikać z zarządzenia wydanego jeszcze w kwietniu tego roku.

Zwołane przez sędzię Korwin-Piotrowską Zgromadzenie Ogólne, które ma się zająć m.in. planem budżetu na 2027 rok, Święczkowski nazwał jedynie „spotkaniem towarzyskim”, które nie niesie za sobą żadnych skutków prawnych.

- Będę walczył do końca o prawdę - zadeklarował przed siedzibą TK.

W naszej galerii zobaczysz początek ostatniego prostetu pod TK:

Sonda
Czy Polska powinna przeprowadzić reset Trybunału Konstytucyjnego?
Biedrzycka Expressem | 03.11.2026

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI