Bogdan Święczkowski pojawił się przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego, jednak droga do środka została mu zagrodzona. Sędzia, który oficjalnie pełni funkcję prezesa TK, musiał mierzyć się z odmową wejścia do obiektu, co doprowadziło do nerwowej wymiany zdań z policjantami oraz pracownikami realizującymi polecenia sędzi Anny Korwin-Piotrowskiej.
Święczkowski nie gryzł się w język i wprost oskarżył mundurowych o działanie na szkodę państwa.
- Wykonujecie polecenia uzurpatorów oraz swoich przełożonych, którzy uczestniczą w spisku przeciwko Rzeczypospolitej - grzmiał przed bramą.
Dodał również, że najwyżsi rangą funkcjonariusze, w tym inspektor Boroń, mogą dopuszczać się najpoważniejszych przestępstw przeciwko ustrojowi państwa.
„Administratorem jestem ja”
W trakcie próby wejścia doszło do kuriozalnego dialogu między sędzią a jednym z funkcjonariuszy. Gdy policjant poinformował Święczkowskiego, że musi skontaktować się z administratorem obiektu w celu uzyskania zgody na wpuszczenie go na teren Trybunału.
Sędzia Anna Korwin-Piotrowska wprost o tym, co zamierza w kontekście wejścia Nawrockiego do TK. Wiemy, jak zareaguje!
- Administratorem jestem ja - padła odpowiedź.
Mimo tych argumentów, sędzia pozostał przed ogrodzeniem. Jak relacjonuje Interia, Święczkowski ocenił sytuację jednoznacznie jako trwający zamach stanu, w którym uczestniczą funkcjonariusze policji oraz osoby, które określił mianem „uzurpatorów”. Zapowiedział również, że osoby blokujące mu dostęp do miejsca pracy poniosą w przyszłości odpowiedzialność karną.
- Zobaczymy się za parę miesięcy, ale w innej sytuacji - zapowiedział sędzia.
Spór o władzę w TK
Nagłe zaostrzenie sytuacji to pokłosie decyzji sędziów wybranych przez Sejm obecnej kadencji. Uznali oni Annę Korwin-Piotrowską, jako najstarszą stażem, za osobę kierującą Trybunałem. Wydała ona zarządzenie o przerwie w czynnościach prezesa Bogdana Święczkowskiego oraz wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego.
Święczkowski kategorycznie odrzuca te decyzje. Twierdzi, że Korwin-Piotrowska nie ma żadnych uprawnień do kierowania instytucją, a jej działania nazywa „potrójną lub poczwórną uzurpacją”. Według jego wersji, jedyną osobą uprawnioną do zastępowania go w kierowaniu Trybunałem jest sędzia Stanisław Piotrowicz, co ma wynikać z zarządzenia wydanego jeszcze w kwietniu tego roku.
Zwołane przez sędzię Korwin-Piotrowską Zgromadzenie Ogólne, które ma się zająć m.in. planem budżetu na 2027 rok, Święczkowski nazwał jedynie „spotkaniem towarzyskim”, które nie niesie za sobą żadnych skutków prawnych.
- Będę walczył do końca o prawdę - zadeklarował przed siedzibą TK.
W naszej galerii zobaczysz początek ostatniego prostetu pod TK: