Czarnek ostro o Mentzenie! Padły mocne słowa: „Zejdź na ziemię”

2026-11-03 11:26

Przemysław Czarnek przeszedł do ofensywy i w bezpardonowy sposób uderzył w lidera Konfederacji. Wiceprezes PiS na antenie Polsat News nie tylko wyśmiał polityczne ambicje Sławomira Mentzena, ale też wezwał go, by przestał walczyć z dawnymi koalicjantami i zajął się „zwalczaniem szkodników”.

Sławomir Mentzen przy mównicy i Przemysław Czarnek w garniturze. O sporze polityków przeczytasz na SE Polityka.
Autor: Marek Kudelski/Super Express; Art Service / Super Express

- Drogi Sławku, drogi Sławku, na litość boską! Zajmij się w końcu Polską i zwalczaniem szkodników, a nie zwalczaniem PiS-u - tymi słowami Przemysław Czarnek zwrócił się bezpośrednio do Sławomira Mentzena w programie „Graffiti” w Polsacie News. Kandydat Prawa i Sprawiedliwości na premiera nie krył irytacji ostatnimi ruchami lidera Konfederacji, który coraz śmielej poczyna sobie na prawej stronie sceny politycznej.

Poszło o spór wokół Trybunału Konstytucyjnego i pozycję lidera na prawicy. Mentzen ogłosił niedawno, że PiS przestało być hegemonem i musi pogodzić się z nowym układem sił. Przekonywał też, że partia Jarosława Kaczyńskiego blokuje reset konstytucyjny, bo panicznie boi się utraty kontroli nad Trybunałem.

Czarnek postanowił szybko sprowadzić młodszego kolegę z parlamentu do parteru. Przypomniał mu brutalną sejmową matematykę.

- Pan przewodniczący, prezes Mentzen musi zrozumieć, że dysponując 16 posłami w Sejmie, nie może ignorować siły 140 paru posłów i nie może myśleć o resecie bez zdobycia dwóch trzecich. Niech w końcu zejdzie na ziemię - wypalił wiceprezes PiS w "Graffii".

Czarne wizje wiceprezesa PiS

Emocje w rozmowie z Marcinem Fijołkiem wzrosły jeszcze bardziej, gdy temat zszedł na najbliższą przyszłość Trybunału Konstytucyjnego. Przemysław Czarnek zakwestionował legalność planowanego na wtorek, 3 listopada zgromadzenia ogólnego sędziów TK. Jego zdaniem, jeśli dojdzie tam do podejmowania decyzji bez wymaganego kworum, będziemy świadkami złamania prawa.

Polityk PiS nakreślił przy tym wyjątkowo mroczny scenariusz. Stwierdził, że obecne działania mogą prowadzić do próby siłowego przejęcia instytucji, włącznie z pozbawieniem immunitetów i aresztowaniem sędziów Bogdana Święczkowskiego oraz Bartłomieja Sochańskiego. Na tym jednak nie koniec.

- A wtedy Trybunał pójdzie na całość jeszcze bardziej i spowoduje zmianę na stanowisku prezydenta. Będzie p.o. prezydenta marszałek Czarzasty - wieszczył Czarnek na antenie Polsat News.

Jedyny warunek kompromisu

Mimo ostrej retoryki, wiceprezes PiS nie wykluczył całkowicie możliwości porozumienia w sprawie uzdrowienia sytuacji w TK. Odniósł się do propozycji, według której prezydent miałby wycofać wniosek o spór kompetencyjny w zamian za zaprzysiężenie sędziów wybranych przez Sejm.

Czarnek zaznaczył, że pole do deeskalacji istnieje, ale pod jednym, kluczowym warunkiem: nie może być mowy o „zamiataniu pod dywan” wydarzeń, które nazwał przestępstwami przeciwko państwu. Pytany o to, co mogłoby ostatecznie zakończyć potężny kryzys w kraju, wskazał tylko jedno nazwisko. - Wyłącznie dymisją prezesa Rady Ministrów, nie ma żadnej innej możliwości - podsumował polityk, wskazując na Donalda Tuska.

BREJZA: Mamy w Polsce politycznych barbarzyńców jak Czarnek, Kaczyński
Sonda
Czy Przemysław Czarnek to dobry kandydat PiS na premiera?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI