- W ubiegłym tygodniu umorzono śledztwo w sprawie współpracy Lecha Wałęsy z SB.
- Były prezydent postanowił odnieść się do tego w poniedziałkowy poranek.
- W opublikowanym na Facebooku nagranie nie zabrakło mocnych słów.
Umorzone śledztwo ws. Lecha Wałęsy
Prokuratura oficjalnie zamknęła śledztwo prowadzone przeciwko Lechowi Wałęsie. Informację tę przekazał minister sprawiedliwości i prokurator generalny, Waldemar Żurek. - Przez lata upolityczniony aparat państwa ścigał legendę Solidarności, celowo ignorując fakty i elementarną logikę. Zignorowano bezsporny fakt historyczny – SB masowo fałszowała dokumenty i podpisy Wałęsy w latach 80., by zdyskredytować go przed Komitetem Noblowskim. Próbowano przypisać autorstwo wielostronicowych, ubeckich donosów człowiekowi, który według świadków nie sporządzał w tamtym czasie żadnych długich rękopisów - pisał na platformie X.
Zobacz: W poniedziałkowy poranek Tusk opublikował nagranie. Tuwim, Rocky Balboa i "i nie tylko żurek"
Śledztwo koncentrowało się wokół przesłuchania Lecha Wałęsy, które odbyło się 13 kwietnia 2016 roku. Wówczas przedstawiono mu dokumenty znalezione w posiadłości wdowy po generale Czesławie Kiszczaku. Na wspomnianych pismach widniały podpisy "Bolek" lub "Lech Wałęsa". Były prezydent konsekwentnie zaprzeczał, że był autorem lub podpisał większość z nich, potwierdzając jedynie dwa spośród 136 dokumentów poddanych analizie porównawczej. W komunikacie prokuratury szczególnie istotny i kontrowersyjny okazał się fragment dotyczący zeznań świadków. Wynikało z nich, że Lech Wałęsa nigdy, a zwłaszcza w latach 70., nie tworzył obszernych rękopisów. - Niektórzy świadkowie wskazywali wprost, że w tamtym okresie był on wtórnym analfabetą, nie posługiwał się pismem i słabo czytał, a dokumenty, które podpisywał jako przewodniczący Związku Zawodowego 'Solidarność', były pisane dla niego przez inne osoby - przekonywano.
Były prezydent publikuje nagranie
Z samego rana na facebookowym profilu Lecha Wałęsy (w poniedziałek 28 września 2026 roku) pojawiło się nagranie dotyczące tej decyzji. - Przepraszam, robię to tylko dlatego, że zostałem zmuszony. Zobaczcie, jak próbują obrażać mnie, jak próbują zawstydzać mnie, mądrale - rozpoczął. - Gdybyście mieli za grosz mądrości, to byście zauważyli, że ubliżacie sobie, a nie mnie. Polska od końca wojny próbowała skończyć z komunizmem i urwać się Sowietom. I to się nie udawało. Mieliśmy równą szansę, mogliście w swojej mądrości być na moim miejscu. Okazało się, że ten analfabeta, jak mnie nazywacie, nie macie wątpliwości, poprowadził do pokojowego osiągnięcia tych upragnionych celów - kontynuował były prezydent.
Sprawdź: Kto wygra II turę wyborów w Krakowie? Jest już pierwszy sondaż!
- Mogliście tego dokonać, mądrale. Wstydźcie się przed całym światem. Tego dokonał analfabeta, jak mnie nazywacie. Pokojowo (...) Nawet jak przyglądam się, nie wiecie, jak tego dokonałem. W ogóle te rzeczy, które przedstawiacie jako zwycięstwo, to nie są zwycięstwami. W innym momencie były decydujące momenty, a wy ich nie zauważyliście – mówił, po czym pytał ironicznie "po co wam ta mądrość?". – Przecież jesteście głupcami. Nie potrafiliście tego dokonać. Analfabeta tego dokonał. Dlatego zejdźcie z tej drogi, nie ośmieszajcie się, nie jesteście w stanie zmienić faktów – dodał na koniec.
Całe nagranie wyglądało następująco: