Bosak napisał o dzieciach i pieniądzach. Biejat odpowiedziała natychmiast
Wszystko zaczęło się od wpisu Krzysztofa Bosaka na platformie X. Polityk Konfederacji odniósł się do argumentu, że część osób nie decyduje się na dzieci z powodów finansowych.
„Jeśli ktoś twierdzi, że go nie stać na dziecko to dał się strasznie zmanipulować lub nie mówi prawdy. Normalne zdrowe dziecko potrzebuje głównie czasu i troski, a nie pieniędzy” – napisał Bosak.
To jednak nie był koniec jego wypowiedzi. Polityk dodał też:
„W ostateczności można je oddać pod opiekę innym i jest to zawsze lepsza opcja niż je zabić”.
Wpis bardzo szybko zaczął krążyć po sieci i wywołał falę komentarzy. Niedługo później odpowiedziała Magda Biejat.
Biejat odpowiada Bosakowi. „Niewiele wiesz o życiu”
Wicemarszałkini Senatu nie ukrywała oburzenia. W swoim wpisie zwróciła uwagę na codzienne koszty związane z wychowaniem dziecka i zarzuciła Bosakowi brak zrozumienia dla realiów życia rodzin.
Jak Zbigniew Ziobro wyjechał do USA? Kulisy sprawy i zarzuty prokuratury
„Jak na kogoś kto ciągle nas poucza, jak mamy żyć, niewiele wiesz o życiu. Nawet zdrowe dziecko potrzebuje ubrań, kąta w domu do spania i nauki, lekarza, zajęć dodatkowych, wyjazdu na wakacje” – napisała Biejat.
Polityczka Lewicy dodała też:
„I dokładnie tak się objawia troska – że się chce dziecku to wszystko zapewnić”.
Reakcja Biejat szybko podbiła dyskusję. Nie była długa, ale uderzała dokładnie w punkt, który dla wielu rodziców jest codziennością. Dziecko to nie tylko miłość i czas, ale też rachunki, lekarze, ubrania, zajęcia, wakacje i miejsce do życia.
Bosak kontra Biejat. Poszło o realia życia rodzin
Wpis Bosaka poruszył temat, który łatwo rozpala emocje, bo dotyczy bardzo konkretnych doświadczeń wielu rodzin. Polityk Konfederacji akcentował troskę i obecność rodzica. Biejat odpowiedziała mu językiem codzienności: przypomniała, że troska oznacza także możliwość zapewnienia dziecku podstawowych warunków.
Poniżej galeria zdjęć: Kandydatka Lewicy na prezydenta Magdalena Biejat wraz z mężem Maciejem