- Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zaproponowała zrównanie wieku emerytalnego bezdzietnych kobiet i mężczyzn, co oznaczałoby podniesienie wieku emerytalnego dla tej grupy kobiet z 60 do 65 lat.
- Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz argumentuje, że kobiety bezdzietne, które często dokonują takiego wyboru życiowego, powinny mieć system emerytalny ustawiony tak samo jak mężczyźni, podkreślając potrzebę otwartej debaty i zmian w systemie.
- Nasz sondaż wskazuje na silny opór społeczny wobec tej propozycji – 62% badanych sprzeciwia się podniesieniu wieku emerytalnego dla bezdzietnych kobiet, podczas gdy tylko 27% ją popiera.
10 lipca 2026 roku, podczas wywiadu w programie „Tłit” Wirtualnej Polski, minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz przedstawiła koncepcję modyfikacji systemu emerytalnego. Jej sugestia zakładałaby zrównanie wieku emerytalnego dla kobiet bezdzietnych z wiekiem obowiązującym mężczyzn. W praktyce oznaczałoby to podniesienie wieku emerytalnego dla tej grupy kobiet z obecnych 60 do 65 lat, co wiązałoby się z koniecznością pracy przez dodatkowe pięć lat. Odpowiadając na pytanie dziennikarza dotyczące adekwatności 65 lat jako wieku emerytalnego dla obu płci, minister Pełczyńska-Nałęcz wyraziła swoją opinię.
- Uważam, że nie. Uważam, że to się powinno gdzieś spotkać i powinny być też dodatkowe rozwiązania. Być może, jeżeli kobieta ma dzieci, to wtedy jest inny wiek emerytalny. A jeżeli nie ma dzieci, a dzisiaj co druga kobieta ma taki wybór życiowy, że nie ma dzieci, to powinna mieć tak samo ustawiony system emerytalny jak mężczyźni - powiedziała.
Minister podkreśliła również potrzebę otwartej debaty na ten temat, wskazując na swoje obserwacje z podróży po Polsce.
Minister zdrowia pod presją. Tylu Polaków domaga się jej odwołania
- Po prostu podejmijmy tę rozmowę. Ja widzę, bo ostatnio bardzo dużo jeździłam po Polsce, spotkania otwarte, rozmawiałam z ludźmi, wszyscy podnosili, wszyscy ludzie sami chcą rozmawiać o wieku emerytalnym. I muszę powiedzieć, że ja wchodziłam do sali, gdzie byli młodzi. Oni mówili: "Jak to, naprawdę chcemy jakoś zrównywać wiek emerytalny?" A potem, jak usłyszeli, że to jest o nich, że to jest ich przyszłość, to oni na te emerytury będą zaraz tak pracować, że ich to państwo senioralne zaorze po prosto, to wychodzi i mówili: „Nie, to jest bardzo ważne, to jest nasza przyszłość. Dziękujemy, że pani minister podnosi ten temat" - stwierdziła.
Co na to Polacy?
Pomimo argumentacji minister i podkreślanej potrzeby zmian, propozycja napotyka na znaczący opór społeczny. Badanie opinii publicznej przeprowadzone przez Instytut Badań Pollster na zlecenie „Super Expressu” ujawniło, że pomysł zróżnicowania wieku emerytalnego dla kobiet w oparciu o posiadanie dzieci nie cieszy się szerokim poparciem. Na pytanie dotyczące podwyższenia wieku emerytalnego dla bezdzietnych kobiet, jedynie 27% respondentów wyraziło zgodę. Zdecydowana większość, bo aż 62% ankietowanych, sprzeciwiła się tej zmianie. 11% badanych nie miało zdania w tej kwestii. Wyniki sondażu jasno wskazują, że pomimo argumentów demograficznych, próby wprowadzenia rozróżnień w wieku emerytalnym bazujących na statusie rodzicielskim wywołują duży sprzeciw w społeczeństwie.
Badanie zrealizowane przez Instytut Badań Pollster 16-17.07.2026 roku metodą CAWI na próbie 1021 dorosłych Polaków. Struktura próby była reprezentatywna dla obywateli Polski w wieku 18+. Maksymalny błąd oszacowania wyniósł około 3%.
W naszej galerii zobaczysz, jak mieszka Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz: